Hyundai Bayon debiutuje w zupełnie nowym wydaniu. Miejski crossover urósł, zyskał nowocześniejsze wnętrze, a w 2027 roku otrzyma pełną hybrydę o przewidywanej mocy 138 KM. Koreański producent chce tym modelem mocniej powalczyć o klientów Renault Captura i Forda Pumy.
Hyundai Bayon zadebiutował w 2021 roku jako miejski crossover, a trzy lata później przeszedł lifting. Teraz przyszedł czas na jego zupełnie nową odsłonę, którą pokazano podczas trwających targów motoryzacyjnych w Paryżu.
Cechuje się ona przede wszystkim większym nadwoziem i nową stylistyką. Nowy Bayon mierzy 424 cm długości, 181 cm szerokości oraz 155-157 cm wysokości, zależnie od wersji i konfiguracji. Rozstaw osi wynosi 260 cm, czyli jest o 2 cm większy niż w poprzedniku.
Stylistycznie Bayon drugiej generacji pełnymi garściami czerpie z aktualnego języka projektowego Hyundaia. Z przodu ma poziomy pas świetlny oraz reflektory projekcyjne LED z funkcją doświetlania zakrętów. Do wyboru są obręcze w rozmiarach 16, 17 i 18 cali, czarny dach oraz matowe lakiery.
Koreański producent zapowiedział również dodatkowe kolory nadwozia, które mają pojawić się później. Wraz z premierą nowego modelu debiutuje wariant N Line, wyróżniający się m.in. zmodyfikowanymi zderzakami, 18-calowymi obręczami z lekkich stopów i sportowymi fotelami wykończonymi materiałem przypominającym zamsz.
Wewnątrz nowy Bayon otrzymał dwa zakrzywione ekrany o przekątnej 12,3 cala, umieszczone pod wspólną taflą szkła. To cyfrowe zegary i wyświetlacz systemu multimedialnego. Ich dostępność będzie jednak zależeć od specyfikacji i rynku.
Na liście wyposażenia znajdą się bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto, ładowarka indukcyjna oraz trzy porty USB-C – dwa z przodu i jeden z tyłu. Opcjonalny system nagłośnienia Bose Premium Sound System będzie dysponował ośmioma głośnikami.
Przewidziano również Hyundai Digital Key 2, który pozwala otwierać i uruchamiać samochód za pomocą kompatybilnego smartfona lub smartwatcha. Wśród dostępnych elementów wyposażenia znajdą ponadto się dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, otwierany dach panoramiczny oraz Entertainment Package z usługami strumieniowymi.
Rozstaw osi wynoszący 260 cm ma zapewnić więcej przestrzeni na nogi pasażerom drugiego rzędu. Hyundai zapowiada również dużo „powietrza” nad głowami i na wysokości ramion zarówno z przodu, jak i z tyłu.
W zależności od wersji kanapa będzie mogła mieć regulowane oparcie. Jej pasażerowie skorzystają także z podłokietnika z uchwytami na kubki, podgrzewanych skrajnych miejsc i osobnych nawiewów. Dostępne będą również podgrzewane i wentylowane fotele. Przewidziano regulację ich wysokości oraz podparcia lędźwiowego dla tego po stronie kierowcy.
Bagażnik wersji spalinowych ma pomieścić 440 l. Pod jego podłogą znajdą się dodatkowe schowki, a roletę przestrzeni bagażowej będzie można schować. Hybryda ma z kolei oferować bagażnik o pojemności 397 l. Są to jednak wstępne dane, które mogą ulec zmianie po zakończeniu homologacji.
Początkowo Bayon będzie oferowany z turbodoładowanym silnikiem benzynowym 1.0 T-GDI o mocy 90 lub 115 KM. Do obu wariantów przewidziano 6-biegową skrzynię manualną albo 7-stopniową przekładnię dwusprzęgłową DCT.
W 2027 roku gamę ma uzupełnić pełna hybryda 1.6 HEV o prognozowanej mocy systemowej 138 KM. Ma ona łączyć jednostkę benzynową 1.6 GDI z silnikiem elektrycznym i 6-biegową przekładnią dwusprzęgłową. Nowością będzie adaptacyjna rekuperacja za pomocą łopatek przy kierownicy.
Hyundai nie podał jeszcze osiągów hybrydy. Według wstępnej specyfikacji wersje spalinowe mają rozwijać prędkość maksymalną od 167 do 180 km/h i przyspieszać od 0 do 100 km/h w czasie od 10,8 do 14,1 s.
Współczynnik oporu powietrza w zależności od wersji wynosi od 0,31 do 0,34. Masa własna odmian spalinowych mieści się w przedziale 1228-1378 kg, a dopuszczalna masa przyczepy z hamulcem waha się od 910 do 1110 kg. Parametry te mogą się różnić w zależności od wersji.
Bayon przeznaczony na rynek europejski będzie produkowany w zakładzie Hyundai Motor Türkiye w Turcji. Hyundai nie podał jeszcze dokładnego terminu rozpoczęcia sprzedaży w naszym kraju ani cen. Z pewnością będą one jednym z kluczowych czynników decydujących o pozycji nowego Bayona w segmencie miejskich crossoverów.