Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Mazda CX-5
fot. Archiwum
Aktualności

Te auta w Polsce najmniej tracą na wartości po 3 latach. Na czele japoński SUV

Mazda CX-5 została Mistrzem Wartości 2026 w zestawieniu przygotowanym przez Auto Świat i INFO-EKSPERT. Po trzech latach eksploatacji i przebiegu 60 tys. km prognozowana utrata wartości tego japońskiego SUV-a wynosi 31,4%. To najniższy wynik spośród wszystkich modeli uwzględnionych w tegorocznym zestawieniu.

W tegorocznym badaniu przeanalizowano najpopularniejsze modele w ponad 20 tys. konfiguracji. Założono zakup samochodu w salonie, 3-letni okres eksploatacji i przebieg 20 tys. km rocznie, czyli łącznie 60 tys. km. 

Do wyliczeń przyjęto średnią wartość aut w popularnych odmianach wyposażeniowych, z silnikami benzynowymi o zbliżonej mocy. Jeżeli danego modelu nie oferowano z takim układem napędowym, uwzględniano diesla lub hybrydę. 

W przypadku samochodów elektrycznych analizowano wersje z bazową baterią. Łącznie zestawienie obejmuje 12 segmentów i 12 zwycięzców.

Mazda CX-5 na szczycie

Mazda CX-5 po trzech latach i 60 tys. km, zgodnie z badaniem INFO-EKSPERT i portalu Auto Świat, ma zachować 68,6% początkowej wartości, co oznacza prognozowany spadek o 31,4%. 

mazda-cx-5-iii-2026-tyl-w-ruchu
CX-5 po 3 latach i przebiegu 60 tys. km powinna utrzymać 68,6% swojej początkowej wartości. 
fot. Mazda

Jednocześnie CX-5 zwyciężyło wśród średnich SUV-ów. Drugie miejsce zajęła Toyota Corolla Cross z utratą 32,5%, a trzecie Kia Sportage – 33,9%. Dalej znalazły się Toyota RAV4 (34,0%) i Dacia Bigster (34,2%).

Średnie SUV-y okazały się segmentem z najniższymi prognozowanymi spadkami wartości. CX-5 jest przy tym nie tylko liderem swojej klasy, ale również całego zestawienia.

Inne auta też dobrze trzymają wartość

W poszczególnych klasach na czele znalazły się zarówno SUV-y, jak i samochody innych segmentów.

W segmencie B zwyciężyła Dacia Sandero z wynikiem 34,9%, przed Toyotą Yaris (36,1%) i Mazdą 2 (38,3%). Wśród kompaktów pierwsze miejsce zajęła Skoda Octavia (33,2%), druga była Toyota Corolla (34,1%), a trzecia – Kia K4 (36,8%).

dacia-sandero-przod-1
Zwycięstwo Dacii Sandero w kategorii samochodów segmentu B można odczytać jako niespodziankę. 
fot. Dacia

W segmencie D liderem została Skoda Superb (38,5%), przed Mercedesem klasy C (39,6%) i Audi A5 (40,0%). Z kolei wśród modeli segmentu E zwyciężyła Toyota Camry (37,2%), a kolejne miejsca zajęły Mercedes klasy E (40,3%) i Lexus ES (42,1%).

SUV-y i crossovery w czołówce

Bardzo dobre wyniki uzyskały także crossovery i większe SUV-y. W pierwszej kategorii zwyciężyła Toyota Yaris Cross z wynikiem 33,9%, przed Mazdą CX-30 (34,8%) i Kią XCeed (34,9%).

Wśród dużych SUV-ów najwyższa pozycja na podium przypadła Volvo XC60 (32,2%), druga Mercedesowi GLC (33,6%), a trzecia – Audi Q5 (34,4%). Mazda CX-60 w tej grupie aut zajęła ósme miejsce z wynikiem 37,2%.

Volvo XC60 po liftingu 2026 przód 02
Volvo XC60 zajmuje najwyższe miejsce w gronie dużych SUV-ów. 
fot. Volvo

W klasie luksusowych SUV-ów najlepsze okazało się Porsche Cayenne (32,6%), przed Toyotą Land Cruiser (33,1%) i BMW X5 (34,9%). Mazda CX-80 zajęła ósme miejsce z wynikiem 37,7%. 

Elektryki tracą więcej

W osobnym zestawieniu samochodów elektrycznych spadki wartości są wyraźnie większe niż w przypadku liderów większości pozostałych segmentów. Najlepszy wynik uzyskał Volkswagen ID. Polo – 44,2%. Za nim znalazły się Cupra Raval (44,6%) i Mercedes CLA (44,9%). Mazda 6e zajęła ósme miejsce z wynikiem 46,1%.

Volkswagen ID. Polo Trend (5)
Volkswagen ID. Polo po 3 latach ma tracić najmniej na wartości w gronie samochodów na prąd. 
fot. Volkswagen

Podobnie wygląda klasyfikacja elektrycznych SUV-ów. Zwyciężył Mercedes GLB z wynikiem 44,3%, przed Volkswagenem ID. Cross (45,6%) i Volvo EX60 (46,3%). Mazda CX-6e wylądowała na ósmym miejscu – jej prognozowana utrata wartości wynosi 47,8%. 

Liczy się nie tylko procent

Procentowa utrata wartości nie pokazuje całej kwoty, którą właściciel może stracić. 30-procentowy spadek wartości samochodu kosztującego 100 tys. zł oznacza 30 tys. zł straty, ale przy aucie za 400 tys. zł będzie to już 120 tys. zł.

Tegoroczny ranking ujawnia jednak wyraźne różnice między poszczególnymi segmentami. Pokazuje też wyraźnie wyższą prognozowaną utratę wartości elektryków. W końcu w ich przypadku rozwój technologii następuje praktycznie na naszych oczach. 

Czytaj także