Włosi wkraczają do segmentu rodzinnych SUV-ów z dwoma nowymi modelami. Grizzly i Grizzly Fastback różnią się przede wszystkim sylwetką i pojemnością bagażnika, a do wyboru będą trzy rodzaje napędu. Zamówienia ruszą już w styczniu 2027 r.
Mimo że Fiaty Grizzly i Grizzly Fastback oparto na platformie Smart Car, tej samej, na której zbudowano Grande Pandę, oba modele różnią się od niej wymiarami. O ile między zderzakami mierzy ona 399 cm, o tyle najnowsze modele włoskiej marki, odpowiednio, 439 i 449 cm.
Europejski debiut Grizzly, który nastąpił na trwającym właśnie salonie samochodowym w Paryżu, oznacza powrót Fiata do produkcji nieco większych niż np. Grande Panda czy model 600 rodzinnych samochodów. Tyle że w dwóch odmianach. Grizzly to po prostu klasyczny SUV, natomiast Grizzly Fastback – SUV, ale ze ściętym tyłem.
Cena? Włosi właśnie ogłosili, że na Starym Kontynencie będzie ona startowała z pułapu 20 000 euro, czyli około 88 000 zł. Co istotne, ma być identyczna niezależnie od rodzaju nadwozia. Zamówienia ruszą 5 stycznia 2027 roku, choć na razie nie wiadomo, czy od razu również w Polsce.
Dłuższe nadwozie Fastbacka oznacza przede wszystkim większy bagażnik. Standardowo mierzy on aż 608 l, podczas gdy w klasycznym wariancie to 545 l. Fiat ponadto deklaruje, że model o bardziej dynamicznej sylwetce ma 3,5 m³ całkowitej przestrzeni wewnętrznej.
Gama napędów obejmie trzy warianty. W podstawowym będzie pracował 3-cylindrowy silnik benzynowy 1.2 turbo o mocy około 100 KM, mający do pary manualną skrzynię biegów. Wyżej w ofercie znajdzie się układ mild hybrid, dysponujący 145 KM i połączony z 6-biegową przekładnią automatyczną.
Dostępna będzie również 113-konna wersja elektryczna. Fiat zapowiada, że wszystkie wersje napędowe będzie można zamawiać wraz z rozpoczęciem sprzedaży tego modelu.
Mimo technicznego pokrewieństwa z Grande Pandą Grizzly otrzymał odrębny projekt kokpitu i elementów wykończenia. Centralne miejsce zajmuje ekran multimedialny o przekątnej 10,25”, któremu towarzyszy cyfrowy zestaw wskaźników.
Fiat pozostawił fizyczne przyciski m.in. do obsługi klimatyzacji. Ponadto na kierownicy znajdują się elementy sterowania systemami wspomagającymi kierowcę i nagłośnieniem. Przewidziano również bezprzewodową ładowarkę do smartfona, gniazda USB-C oraz dodatkowy schowek pod podwieszoną konsolą środkową.
W kabinie zastosowano materiały typowe dla samochodu z niższego przedziału cenowego. Górna część deski rozdzielczej została więc wykonana z twardego tworzywa, a tylko niektóre elementy, w tym podłokietnik i wewnętrzne uchwyty drzwi, wykończono miękkimi materiałami.
Fiat Grizzly na rynku będzie konkurował przede wszystkim z należącymi do tego samego koncernu Oplem Fronterą i Citroenem C3 Aircrossem. Pierwszy z nich w obecnej promocji nad Wisłą kosztuje od 94 500 zł w 100-konnym wariancie Start.
Z kolei Citroena C3 Aircrossa po ostatniej obniżce można kupić już już za 76 881 zł. Również tutaj pod maską pracuje ta sama jednostka napędowa, co we Fronterze. Zapewnia ona przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 12,5-13,3 s i średnie zużycie paliwa, według WLTP, na poziomie 5,9-6,1 l/100 km.
Fiat Grizzly będzie rywalizował również m.in. z Dacią Duster czy pochodzącym z Chin MG ZS-em. Czy zdoła się przebić w tak mocnym otoczeniu? Czas pokaże.