Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Mazda CX-60, Mercedes GLC - przody
fot. Daniela Loof/AZ
Porównanie

Mazda CX-60 kontra Mercedes GLC – dwa świetne sześciocylindrowe diesle, dwie cenowe ligi | PORÓWNANIE

Powolny zmierzch diesla to wielka strata dla motoryzacji – szczególnie gdy patrzy się na Mazdę CX-60 i Mercedesa GLC 450 d. Oba te auta mają znakomite sześciocylindrowe silniki, napęd 4x4 i imponujące osiągi, ale dzielą je cena, komfort i charakter. Sprawdzamy, które z nich wypada lepiej w bezpośrednim starciu.

Silnikowi z zapłonem samoczynnym grozi wyginięcie. Szczególnie rzadkie stały się jednostki sześciocylindrowe o dużej pojemności, które oferuje już tylko kilku producentów, głównie z drogiego segmentu premium. Chwalebnym wyjątkiem jest tutaj Mazda.

Japończycy jak zwykle podążają własną drogą i w całkiem przystępnej cenie proponują model CX-60 e-Skyactiv D 254 ze wspaniałym sześciocylindrowym dieslem. Bogato wyposażony SUV klasy średniej z tym prestiżowym silnikiem jest dostępny już od 256 700 zł.

Co rodzi pytanie, czy trzeba sięgać po znacznie droższy model klasy premium? Mercedes GLC 450 d 4Matic podejmuje to wyzwanie, choć cenowo (kosztuje od 351 400 zł) plasuje się w innej lidze niż Mazda. Ale właśnie to czyni ten pojedynek tak interesującym: który z tych masywnych SUV-ów z silnikiem Diesla okaże się lepszym wyborem?

Zapas przestrzeni

Choć Mazda sprawia wrażenie bardziej okazałej, to zapewnia więcej przestrzeni jedynie z przodu. Kierowca i pasażer Mercedesa nie podróżują w ścisku, ale w porównaniu z rywalem mają mniejszą swobodę ruchów i bardziej ogranicza ich tunel środkowy. Z tyłu GLC oferuje natomiast mnóstwo miejsca na kolana i nieco więcej centymetrów nad głowami.

Niemiecki SUV przekonuje również obszerniejszym bagażnikiem. Za tylnymi siedzeniami mieści 620 l bagażu. Ale CX-60 z kufrem o standardowej pojemności 570 l to też prawdziwy samochód turystyczny. Po złożeniu kanapy w japońskim modelu przewieziemy aż 1726 l, czyli o 46 l więcej niż maksymalnie w Mercedesie.

Duża przewaga drogiego SUV-a klasy premium w tej kategorii wynika jednak z dwóch powodów, które mają większe znaczenie niż przestronność. Wnętrze niemieckiego modelu robi wrażenie zdecydowanie wyższej jakości, co przynajmniej częściowo uzasadnia ogromną różnicę w cenie. Ponadto Mercedes przygotował dla GLC znacznie szerszy arsenał systemów wspomagających kierowcę oraz wiele dodatkowych funkcji zwiększających bezpieczeństwo – choć niektóre z nich wymagają dopłaty. W Maździe takie rozwiązania, jak odpowiednik systemu Pre-Safe czy automatyczne parkowanie, w ogóle nie są dostępne.

Wysokie oczekiwania

Ilekroć w porównaniu bierze udział Mercedes, zwycięzca w kategorii komfortu jest niemal z góry przesądzony. W tym przypadku nie jest inaczej. Wystarczy spojrzeć na fotele: podczas gdy Mazda oferuje dość słabo wyprofilowane siedzenia ze stosunkowo krótkim podparciem ud, opcjonalne fotele GLC z szerokim zakresem regulacji bardzo dobrze trzymają ciało. Z tyłu sytuacja się jednak odwraca. Kanapa CX-60 jest wygodniejsza, przekonuje bardziej ergonomicznym kształtem i przyjemnym obiciem.

Jeszcze wyraźniejsze różnice ujawnia komfort zawieszenia. Mercedes wyposażony w „pneumatykę” z adaptacyjnymi amortyzatorami (16 060 zł ze skrętną tylną osią) ma zdecydowaną przewagę na wybojach.

Podczas gdy Mazda miejscami dość sztywno i niezgrabnie pokonuje nierówności, GLC skutecznie wybiera niemal wszystkie niedoskonałości asfaltu. Jego ostateczne zwycięstwo w tej kategorii pieczętuje znacznie lepsza izolacja akustyczna. W Maździe wyraźniej słychać przede wszystkim szum wiatru i odgłosy pracy zawieszenia.

Wspaniałe diesle

Przejdźmy do sedna, czyli do znakomitych i w obu przypadkach wyposażonych w układ mild hybrid sześciocylindrowych silników wysokoprężnych z turbo. Jednostka Mazdy o pojemności 3,3 l generuje 254 KM mocy i 550 Nm momentu obrotowego. Na postoju pracuje dyskretnie, ale przy umiarkowanych obrotach imponuje przyspieszeniem. Ten duży, ciężki SUV rozpędza się do „setki” w 7,5 s i powyżej tej prędkości wciąż porusza się dynamicznie.

Zasadniczo świetna Mazda ma jednak poważny problem, a jest nim Mercedes GLC 450 d. W porównaniu z jego znakomitym silnikiem japońska jednostka niemal blednie. Dysponujący 750 Nm momentu i mocą 367 z 23 KM wsparcia z układu mild hybrid, ten 3-litrowy silnik wysokoprężny uderza z ogromną siłą.

GLC rusza praktycznie bez zwłoki i z imponującą lekkością pokazuje pełnię możliwości – Mercedes potrzebuje 5,4 s na przyspieszenie do 100 km/h. Niemiecka jednostka pracuje płynniej i ciszej niż japońska. GLC to dowód na kunszt niemieckich konstruktorów silników Diesla.

DANE TECHNICZNE I CENY Mazda CX-60 3.3 e-Skyactiv D 254 KM 8AT AWD Homura Mercedes GLC 450 d 4Matic
Silnik  turbodiesel + elektr. turbodiesel + elektr.
Pojemność skokowa 3283 cm3 2989 cm3
Układ cylindrów/zawory R6/24 R6/24
Moc maksymalna 254 KM/3750 367 KM/4000
Maksymalny moment obrotowy 550 Nm/1500 750 Nm/1350
Napęd 4x4 4x4
Skrzynia biegów aut./8-biegowa aut./9-biegowa
Długość/szerokość/wysokość 475/189/169 cm 472/193/164 cm
Rozstaw osi/prześwit 287/17,5 cm 289/14,5 cm
Średnica zawracania 10,8 m 11,8 m
Masa/ładowność/masa przyczepy 1967/549/2500 kg 1995/625/2500 kg
Poj. bagażnika (min./maks.) 570/1726 l 620/1680 l
Poj. zbiornika paliwa 58 l (ON) 62 l (ON)
Opony (seryjne) 235/50 R20 235/60 R18
Osiągi, zużycie paliwa (dane producenta)
Prędkość maksymalna 219 km/h 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,4 s 4,7 s
Średnie zużycie paliwa  5,2-5,4 l/100 km 6,2 l/100 km
Zasięg  1070-1110 km 1000 km
Cena od 256 700 zł od 351 400 zł
Cena testowanej wersji 284 700 zł
351 400 zł

Samodzielnie opracowane przez producentów automaty w obu modelach nie są całkowicie pozbawione wad. Przekładnia Mazdy nie jest wzorem spontaniczności, a podczas hamowania i towarzyszącej mu redukcji biegów wyraźnie słychać wycie silnika elektrycznego.

9-stopniowy automat Mercedesa również miewa humory, raz reaguje nieco ospale, by po chwili wpaść w niepotrzebny pośpiech i nerwowe żonglowanie biegami. Pomimo imponujących osiągów oba modele zaskakują natomiast umiarkowanym „apetytem”. Mazda w naszym teście zużyła 6,9, a Mercedes 7 l/100 km.

Dobrze ukryta masa

Choć rozmiary japońskiego auta sugerują coś innego, CX-60 ujawnia zaskakująco dobre właściwości jezdne na krętych odcinkach. Co prawda podczas dynamicznej jazdy nadwozie Mazdy wyraźnie się kołysze, ale jednocześnie samochód skręca zwinnie i pozwala na pokonywanie łuków z wysoką prędkością. Nie można zapomnieć, że mamy tu do czynienia z pojazdem o masie prawie 2 ton.

Rywal ze Stuttgartu podnosi jednak poprzeczkę jeszcze wyżej. Choć GLC nieco nerwowo reaguje na ruchy kierownicą, a jego układ wszystkich kół skrętnych pracuje z niemal przesadną bezpośredniością, to ten 2,1-tonowy pojazd zachwyca wyjątkowo precyzyjnym prowadzeniem i wytrzymuje niezwykle duże siły poprzeczne.

Mercedes każdą zmianę kierunku wydaje się wprowadzać z całkowitą lekkością i przenosi ogromne rezerwy mocy na asfalt niemal bez uślizgu. Neutralne prowadzenie i krótkie drogi hamowania pokazują, że nie zaniedbano także kwestii bezpieczeństwa.

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że testowany egzemplarz GLC wyposażono w wiele kosztownych rozwiązań poprawiających zwinność. Mamy tu na myśli zawieszenie o regulowanej twardości, układ wszystkich kół skrętnych oraz specjalne, 19-calowe sportowe opony o różnej szerokości na każdej osi. Choć dodatki te są dość drogie, to spełniają swoją rolę i zapewniają Mercedesowi zwycięstwo w kategorii dynamiki.

DANE TESTOWE Mazda CX-60 3.3 e-Skyactiv D 254 KM 8AT AWD Mercedes GLC 450 d 4Matic
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,0 s 2,1 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,5 s 5,4 s
Przyspieszenie 0-140 km/h 13,5 s 9,6 s
Hamowanie 100-0 km/h (zimne) 34,7 m 34,0 m
Hamowanie 100-0 km/h (ciepłe) 34,2 m 34,3 m
Poziom hałasu przy 50 km/h 59,0 dB 58,0 dB
Poziom hałasu przy 100 km/h 65,0 dB 64,0 dB
Poziom hałasu przy 130 km/h 70,0 dB 68,0 dB
Okrążenie toru testowego 1:49,2 min 1:46,5 min
Prędkość w slalomie (co 18 m) 63,0 km/h 61,5 km/h
Średnie testowe zużycie paliwa 6,9 l/100 km 7,0 l/100 km
Rzeczywisty zasięg 840 km 880 km

Duża dopłata

Mercedes jest pod każdym względem droższy. Testowane wersje obu aut dzieli aż 66 700 zł, testowane auta – ponad 150 tys. zł. Właściciel GLC więcej zapłaci także za serwisowanie i ubezpieczenie. Za Mazdą dodatkowo przemawia zdecydowanie korzystniejsza gwarancja producenta.

PUNKTACJA maksymalna liczba punktów Mazda Mercedes
Nadwozie i wnętrze
Wymiary wnętrza 50 25 27
Wykończenie i ergonomia 10 7 8
Wyciszenie 10 5 6
Multimedia i obsługa 10 9 9
Bagażnik 30 18 19
SUMA 110 64 69
Układ napędowy
Osiągi 30 16 21
Praca silnika 10 8 9
Skrzynia biegów/napęd 10 8 9
Zużycie paliwa 30 21 21
SUMA 80 53 60
Właściwości jezdne
Prowadzenie 30 21 24
Komfort jazdy 30 21 27
Układ kierowniczy 10 7 8
Hamulce 20 13 13
SUMA 90 62 72
Wyposażenie i koszty
Cena zakupu 50 23 16
Poziom wyposażenia 30 17 14
Systemy bezpieczeństwa 30 20 15
Wyposażenie dodatkowe 10 3 6
SUMA 120 63 51
RAZEM 400 242 252
MIEJSCA   2 1

Mazda CX-60, Mercedes GLC – podsumowanie porównania SUV-ów klasy średniej

Mazda CX-60, Mercedes GLC - tyły
fot. Daniela Loof/AZ

To prawda, Mercedes GLC 450 d 4Matic jest (zbyt) drogi. Ale ma też niepodważalne zalety, jak wyjątkowy komfort oraz silnik, który jest prawdziwą perełką. Ponadto GLC zadowoli nawet kierowców o wysokich wymaganiach co do dynamiki jazdy. Mazda CX-60 e-Skyactiv D 254 AWD nie jest jednak przegranym. To dzieło japońskiego designu oferuje dużo miejsca, nieco oszczędniejszą sześciocylindrową jednostkę, równie przyjemne prowadzenie i przede wszystkim bezkonkurencyjny stosunek ceny do jakości przy umiarkowanych kosztach eksploatacji – to naprawdę mocne drugie miejsce.

Czytaj także