Większość producentów z Europy mocno stawia na elektryfikację, a Peugeot nie jest wyjątkiem. Mimo to marka nie zamierza rezygnować ze spalinowych modeli, dbając o potrzeby wszystkich klientów. Na liście ocalonych znalazł się model 208.
Obecna generacja Peugeota 208 jest z nami od 2019 roku i wciąż ma się świetnie. W 2025 roku był to siódmy najpopularniejszy samochód w Europie. Jak widać, wiek konstrukcji ani trochę nie odstrasza klientów. Francuzi są tego świadomi i planują maksymalnie wydłużyć życie modelu.
W niedawnej rozmowie z magazynem „Autocar” potwierdził to sam szef marki, Alain Favey, który zdradził, że 208 zostanie z nami na długo – zarówno w wydaniu elektrycznym jak i spalinowym.
„Chcemy nadal oferować model 208 w obecnej formie, by pokryć rynkowe zapotrzebowanie na rozwiązania z silnikami spalinowymi lub hybrydowymi. Będziemy je oferować w obecnym 208 tak długo, jak będzie popyt” – wyjaśnił Favey.
208 jest obecnie dostępne nie tylko w odmianie elektrycznej, ale i w trzech wariantach spalinowych – dwóch z miękkimi hybrydami i jednym w pełni benzynowym. Szef Peugeota zamierza utrzymać je przy życiu jak najdłużej, ale dodaje, że „nie spodziewa się dużego popytu”, sugerując, że to elektryk będzie cieszył się większym wzięciem.
„Wierzymy, że w nadchodzących latach popyt na pojazdy elektryczne będzie nadal rósł, na czym zdecydowanie będziemy się koncentrować – dlatego premiera nowego e-208 jest dla nas najważniejszym wydarzeniem w segmencie B” – mówi Favey.
Tu warto zaznaczyć, że o ile spalinowa odmiana pozostanie na rynku w dotychczasowej formie, o tyle e-208 doczeka się zupełnie nowego wydania. Koncept zapowiadający wersję produkcyjną ma być gwiazdą jesiennego salonu w Paryżu.
Na razie nie znamy zbyt wielu szczegółów, ale Francuzi obiecują wydajny napęd i bardzo atrakcyjną, nostalgiczną stylistykę inspirowaną kultowym modelem 205. Auto będzie rywalem dla takich elektrycznych modeli jak Renault 5 czy Volkswagen ID. Polo. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, trafi na rynek w 2027 roku.
Czas pokaże, który wariant będzie popularniejszy – nowy elektryk czy „stara” wersja ze spalinowym napędem. Niezależnie od rozstrzygnięcia warto jednak docenić, że Francuzi nie stawiają wszystkiego na jedną kartę, dając klientom wybór. We współczesnej motoryzacji to niestety coraz rzadsze.