Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Mercedes GLK – przód
fot. Motor
Używane

Który silnik wybrać do Mercedesa GLK (2008-2015)

Mercedes GLK stał się protoplastą linii kompaktowych SUV-ów koncernu Daimlera. Jego kanciasta bryła przywodzi na myśl auta terenowe, choć nie przyjęła się jakoś szczególnie dobrze. Dopiero kolejne, nieco bardziej zaokrąglone modele stały się hitem Mercedesa. Z dzisiejszej perspektywy GLK jako kilkunastoletni, wciąż ciekawy samochód może zachęcać do zakupu. Tylko którą wersję silnika wybrać?

Gama jednostek napędowych Mercedesa GLK nie była tak rozbudowana jak np. w Mercedesach Klasy C. Najmniejsze należały do rodziny M 274 o pojemności 2 litrów i mocy 184 KM (GLK 200) lub 211 KM (GLK 250). Dostały wtrysk bezpośredni, ale były oferowane dopiero od 2013 r. Większe silniki V6 to 3- oraz 3,5-litrowe. 

Starsze M 272 z wtryskiem wielopunktowym rozwijają 231 KM (3,0 l – GLK 280 do 2009 r. i GLK 300 do 2011 r.) i 272 KM (3,5 l – GLK 350). W 2011 r. nastąpiła zmiana na jednostkę 3,5 z rodziny M 276 z wtryskiem bezpośrednim oraz mocą 306 KM w modelu GLK 350. 

Wszystkie warianty benzynowe były wyposażone w napęd na cztery koła 4Matic z wyjątkiem GLK 200, który miał tylko napęd tylny. W GLK 250 napęd 4x4 był opcjonalny. Poza GLK 200 wyposażonym w manualną skrzynię biegów i opcjonalnie automat pozostałe wersje miały automat w standardzie. 

Wersje wysokoprężne można podzielić na dwie rodziny silników: czterocylindrowe 2,1 l (OM 651) i V6 3,0 l (OM 642). Mniejsze rozwijały moce odpowiednio 143 KM (GLK 200 CDI), 170 KM (GLK 220 CDI/BlueTec) oraz 204 KM (GLK 250 CDI/BlueTec). W większych dieslach też były trzy poziomy mocy, ale nie w całym okresie produkcji: 224 KM (GLK 320  do 2009 r. i 350 CDI do 2010 r.), 231 KM (GLK 350 CDI od 2010 r. do 2012 r.) i 265 KM (GLK 350 CDI od 2012 r). 

Podobnie jak w benzyniakach, tylko podstawowe wersje diesli miały napęd tylny (GLK 200 CDI standardowo i GLK 220 CDI opcjonalne 4x4) oraz manualną skrzynię biegów, choć w w odmianie GLK 200 CDI i GLK 220 CDI automat był opcją. 

Który silnik najlepszy w Mercedesie GLK?

Najrozsądniejszym wyborem w tym modelu jest diesel 2,1 l z modeli GLK 200-GLK 250 CDI. Niezależnie od wariantu mocy są to silniki bardzo trwałe, mają swoje bolączki, ale są one doskonale rozpoznane przez mechaników zajmujących się Mercedesami. Wczesne roczniki miały problem z układem wtryskowym, ale trudno dziś sobie wyobrazić silnik z tej serii, który nie byłby naprawiony lub nie przeszedł akcji naprawczej.

silnik-2.1-om-651
Silnik 2.1 OM 651
fot. Motor

Trzeba też mieć na uwadze, że modele o mocy 170 i 204 KM mają po dwie turbosprężarki, co może nieco podnieść koszty napraw względem GLK 200. Inna sprawa, że GLK 200 jest najmniej interesującym samochodem – SUV bez napędu 4x4 i ze skrzynią manualną trochę traci sens. Nada się tylko do spokojnej i oszczędnej jazdy. 

Drugim wyborem powinien być benzynowy wariant 3.0 – GLK 280 lub GLK 300. Jednostka M 272 ma wtrysk pośredni, pewne problemy z kolektorem dolotowym czy wyciekami, ale nie dotyczy jej problem wadliwego koła wałka wyrównoważającego i ogólnie jest wyjątkowo trwała. Montaż systemu LPG może na tyle obniżyć koszty jazdy, że będą one porównywalne z najoszczędniejszym dieslem, a moc 231 KM daje już przyjemność z jazdy. Auto rozpędza się w mniej niż 8 s do 100 km/h. Można też postawić na wariant 3,5-litrowy o mocy 272 KM, tylko trzeba się liczyć z wyższym spalaniem. 

Alternatywą dla osób, które nie chcą diesla i boją się V6 mogą być warianty GLK 200 i GLK 250 z silnikiem benzynowym czterocylindrowym. Choć… M 274 to jednostka, która ma wystarczająco dużo problemów, by wybrać diesla 2.1, tym bardziej, że na samym zużyciu paliwa można przez kilkadziesiąt tys. km sporo zyskać. Niekiedy jednak problemy silników 2.0 są wyolbrzymiane, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę wszystkie przypadłości i przypisze do każdego egzemplarza. Niemniej wtrysk bezpośredni nie zachęca do montażu LPG, a drobne usterki mogą frustrować. Choć trzeba przyznać, że zadbane auto nie sprawia wielu problemów. 

Te silniki lepiej odpuścić

Właściwie serwisowany diesel 3.0 V6 potrafi robić ogromne przebiegi dając kierowcy ogromną radość z jazdy, ale trzeba mieć świadomość wysokich kosztów napraw, a nawet samej obsługi. Samo usunięcie typowej przypadłości w postaci wycieków z chłodnicy oleju może kosztować 2000-4000 zł w wyspecjalizowanym serwisie. 

Mniej więcej to samo dotyczy jednostki M 276 z bezpośrednim wtryskiem paliwa. To nowa konstrukcja, w której napęd rozrządu i wtrysk bezpośredni powodują problemy, a montaż instalacji LPG jest już na tyle kosztowny, że trzeba by było sporo jeździć, aby się zwrócił. Oczywiście moc 306 KM zachęca. Pozostaje tylko pytanie, jak często będzie wykorzystywana. 

Czytaj także:

Mercedes GLK

Czytaj także