Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
MG S6 –przód
fot. MG
Aktualności

MG wygrywa w norweskim zimowym teście zasięgu aut elektrycznych. Ale największy dystans pokonuje auto z USA

Jak co roku, Norweski Związek Samochodowy (NAF) razem z tamtejszym magazynem motoryzacyjnym przeprowadził wielki test zasięgu samochodów na prąd. Tym razem na starcie stanęły 24 elektryki, spośród których najlepszy, zgodnie z nowymi zasadami, wynik uzyskało MG S6. Najdalej zajechał jednak amerykański Lucid Air. O co w tym wszystkim chodzi? 

Wielkie testy samochodów na prąd Norwegowie przeprowadzają od dobrych kilku lat. Odbywają się one dwa razy w roku – zimą i latem. W tym roku warunki okazały się wyjątkowe nieprzychylne, a temperatura sięgała od -8 do -31°C

Wszystkie auta biorące udział w teście poruszały się wyznaczoną trasą o podstawowej długości 455 km. Prowadziła ona z Oslo przez górską miejscowość Hjerkinn w stronę Venabygdsfjellet, ale już bez najbardziej stromego do niego dojazdu. Po drodze samochody musiały jednak pokonać liczne wzniesienia, które występowały przede wszystkim na końcowym odcinku. Te, które miałyby jeszcze zapas energii w baterii – mogły na końcu trasy zawrócić i jechać dalej.

Mimo ekstremalnego chłodu drogi były przeważnie suche i łatwe do przejechania. Jak podaje motor.no, obowiązywało jednak ostrzeżenie o wyjątkowo śliskich asfaltach od Lygnaseter w kierunku Gjovik.

Zmienione trasa i zasady

Od ubiegłego roku testy odbywają się na zmienionej trasie i przy innych założeniach. Najważniejsze z nich jest to, że samochody nie poruszają się do całkowitego rozładowania

Jazdę kończy się wcześniej. „Metę” określa bowiem moment, kiedy auto przestaje oferować normalną moc i nie jest w stanie utrzymać dotychczasowego tempa jazdy. „Nie jeździmy do całkowitego rozładowania. Kończymy wtedy, gdy auto nie zapewnia normalnej mocy i nie pozwala utrzymać zakładanej prędkości” – informują organizatorzy.

Zimowy test NAF
W zeszłym roku podczas testu nie było tak zimno, ale początkowo spadł marznący deszcz. Gdzieniegdzie droga była zaśnieżona i pokryta lodem. 
fot. NAF

Uzyskane wyniki dotyczą więc momentu, w którym auta tak naprawdę wciąż jadą normalnie. Dotychczas elektryki biorące udział w teście kończyły rywalizację w momencie całkowitego wyczerpania baterii. Teraz największy dystans nie jest już najważniejszy.

MG S6 najlepsze

Kto wygrywa? Wbrew pozorom pierwsze miejsce uzyskuje nie samochód, który przejedzie najdłuższy dystans, a ten, w przypadku którego różnica pomiędzy oficjalnym zasięgiem WLTP a realnym w zimowych warunkach jest najniższa

W tym roku tak interpretowany najlepszy wynik uzyskało chińskie MG S6, które jeszcze nie trafiło na polski rynek. Jego oficjalny zasięg – zgodny z cyklem WLTP – to 485 km. W teście to auto pokonało 345 km, co oznacza odchylenie na poziomie 28,87%. 

Hyundai-Inster-Smart-2025-tyl
Niewielki Hyundai Inster wykazał się minimalnie gorszym odchyleniem pokonanego dystansu niż MG S6. 
fot. Motor

Tylko minimalnie gorszym odchyleniem wykazał się Hyundai Inster. Przejechał on 256 km, czyli o 104 km mniej niż wynika z danych homologacyjnych. Na trzecim miejscu wylądował inny model MG w postaci IM6, również nieoferowanego w Polsce. Tutaj odchylenie wyniosło 30%, co przekłada się na dystans 352 km zamiast 505 km (WLTP). 

Norwegowie zwracają uwagę na paradoksalny fakt. Otóż auta o mniejszym zasięgu miały przed sobą łatwiejsze zadanie niż te o większym. Wynika to z tego, że najtrudniejsza część trasy znajdowała się na końcowym odcinku. 

Lucid przejechał całą trasę

Największy dystans, podobnie jak w letniej edycji testu z zeszłego roku, pokonał amerykański Lucid Air, który niedawno pobił rekordy Guinnessa w długości przejechanej trasy na jednym ładowaniu. W norweskim teście to amerykańskie auto jako jedyne dotarło do końca trasy. Pokonało w sumie 520 km zamiast homologowanych 960 km. 

Drugi wynik uzyskał Mercedesa CLA – 421 km (709 km wg WLTP). Ostatnie miejsce na podium uzupełniło Audi A6 e-tron. Było to 402 zamiast 653 km. Warto też zwrócić uwagę na kilka ciekawostek. Otóż w przypadku Tesli skorygowano teoretyczny zasięg z 600 na 629 km, co potwierdził ten amerykański producent. W rezultacie odchylenie zasięgu względem danych wyniosło nie -40%, a -43%. 

Audi-A6-e-tron-2024-przod
A6 e-tron uzyskało drugi dystans w norweskim teście. 
fot. Audi

„Należy również zaznaczyć, że dane dotyczące Opla Grandlanda w poniższej tabeli należy traktować z dużą rezerwą – samochód niestety wystartował z 94% naładowaniem z powodu błędu. Szczególna życzliwość należy się również  Zeekrowi i Smartowi. Samochody te zostały wycofane z testów w Dombås, mimo że miały jeszcze kilka procent prądu w akumulatorze. Stało się tak ze względów bezpieczeństwa, przed testem na torze” – informuje motor.no.

Poniżej lista samochodów i ich wyników w norweskim teście aut elektrycznych: 

Marka i model Zasięg WLTP (km) Dystans (km) Odchylenie (%)
Lucid Air 960 520 −46
Mercedes-Benz CLA 709 421 −41
Audi A6 e-tron 653 402 −38
BMW iX 641 388 −39
Tesla Model Y 629 359 −43
Volvo ES90 624 373 −40
Volvo EX90 611 339 −45
Hyundai Ioniq 9 600 370 −38
Kia EV4 594 390 −34
Ford Capri 560 339 −39
Xpeng X9 560 361 −36
Mazda 6e 552 348 −37
Zeekr 7X 541 338 −38
Smart #5 540 342 −37
Skoda Elroq 524 309 −41
MG IM6 505 352 −30
MG6S EV 485 345 −29
Opel Grandland 484 262 −46
Volkswagen ID. Buzz 449 277 −38
Changan Deepal S05 445 293 −34
Voyah Courage 440 300 −32
Suzuki eVitara 395 224 −43
KGM Musso 379 263 −31
Hyundai Inster 360 256 −29

Czytaj także