Chery Tiggo 4, MG ZS i Omoda 5 – pod pewnymi względami te auta mocno się różnią, w innych obszarach okazują się bardzo podobne, wszystkie pokazują potencjał dzisiejszych chińskich SUV-ów z hybrydowymi napędami. Ale który z tych modeli jest najlepszym wyborem?
Można różnie oceniać chińską motoryzację i jej europejską ofensywę, ale nie da się ich nie zauważać. Choć na dobrą sprawę auta z Państwa Środka wyjechały na nasze drogi parę lat temu, kilka modeli zdążyło wedrzeć się na wysokie miejsca rankingów popularności, deklasując wielu znanych nam od lat rywali.
W top 50 najchętniej kupowanych w tym roku nowych samochodów Europie jest na razie tylko jeden z Chin, za to na świetnym, 21. miejscu (MG ZS). W Polsce w tym roku jeszcze lepszą, 12. pozycję w wynikach sprzedaży zajmuje MG HS, a 18. miejsce Jaecoo 7 w październikowych statystykach (i aż cztery chińskie modele w top 20 aut wybieranych w tym miesiącu przez klientów indywidualnych) pokazuje, że inne modele już gonią czołówkę.
Ale to dopiero początek inwazji – w polskich salonach stoi dziś 70 różnych modeli made in China, w tym prawie 50 ze zwiększonym prześwitem (to już niemal ćwierć z dwustu kilkunastu uterenowionych aut na naszym rynku).
Porównaliśmy 3 rozsądnie wycenione kompaktowe SUV-y. MG ZS i Omoda 5 są już w Polsce całkiem popularne, Chery Tiggo 4 dopiero zaczyna budować swoją pozycję.
Niejedna osoba powie, że wszystkie chińskie samochody wyglądają podobnie, ale prezentowany zestaw temu przeczy. Opisywane modele należą do tej samej klasy (Chery jest właściwie na granicy aut miejskich i kompaktowych), mają nawet taki sam, wynoszący 261 cm, rozstaw osi – lecz wyglądem wyraźnie się różnią.
Pudełkowate Tiggo 4 jest krótsze od obu konkurentów, ale też najszersze i najwyższe w stawce. ZS ma najbardziej klasyczną sylwetkę, bez widocznych w pozostałej dwójce nietypowego grilla czy udziwnionej linii okien, a „piątka” wyróżnia się niewysokim nadwoziem (niecałe 159 cm, o ok. 5-6 cm mniej niż u rywali) i mocno opadającą linią dachu.
Przez którą w drugim rzędzie kabina Omody jest oczywiście niższa niż u wyposażonych w bardziej płaskie dachy konkurentów. Kanapę zamontowano tu o kilka centymetrów bliżej podłogi, a miejsca nad głowami i tak jest o 4-5 cm mniej niż w Chery i MG (wyczerpuje się przy ok. 185 cm wzrostu).
To jednak nomen omen drugorzędny problem, nie dotyczy on osób rzadko wykorzystujących tylne siedzenia lub wożących tam dzieci. Gorzej, że topowa wersja wyposażeniowa Omody (wszystkie trzy auta trafiły do testu właśnie w takich) ma seryjnie szyberdach z obudową położoną jeszcze niżej niż podsufitka z tyłu kabiny. Dlatego przestrzeni nad głową kierowcy jest o 7 cm mniej niż w Tiggo 4 i aż o 10 cm – niż w ZS-ie.
Chery nie boi się wybojów i jest wystarczająco zwinne, ale nie przepada za gwałtownymi manewrami. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Każde Chery Tiggo 4 porusza się na 17-calowych felgach z oponami 215/60. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Tylko Chery ma panel klimatyzacji. Szkoda, że bez typowych przycisków czy pokręteł i z „lustrzanym” sterowaniem temperaturą (w jednej strefie zwiększa się ją w prawo, a w drugiej w lewo). / fot. Kacper Szczepański/Motor
Błyszczące przyciski na kierownicy (jak w Omodzie) zbierają odciski palców i parują przy niskiej temperaturze. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Jak w Omodzie, klimatyzacja czasem potrafi wiać gorącym powietrzem nawet przy ustawieniu 17 stopni. / fot. Kacper Szczepański/Motor
To tylko zaślepki, okna dachowego nie można tu mieć nawet za dopłatą. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Niezłe fotele umieszczono dosyć wysoko. Mimo to zmieści się tu nawet rosły kierowca, będzie jednak narzekał na zbyt nisko zamocowany pas. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Najwięcej miejsca na nogi w stawce, najmniej na szerokość – ale różnice nie są duże. / fot. Kacper Szczepański/Motor
W kwestii przestronności najlepiej wypada MG, a krótsze o 11 cm Chery niemal mu nie ustępuje. Oba bez trudu mieszczą po 4 osoby mierzące 1,9 m (trójce na kanapie w żadnym z opisywanych aut nie jest szczególnie wygodnie). O odpowiednią ilość miejsca na nogi jadących z tyłu zadbali wszyscy trzej producenci.
Każdy SUV oddaje im do dyspozycji gniazdo USB-A (w Omodzie także USB-C) i osobne nawiewy – w Chery pojedynczy, za to pod nim jest wnęka, np. na ładowany telefon. Jadącym z przodu cała trójka oferuje wejście USB starego i nowego typu, a Omoda pozwala też bezprzewodowo ładować smartfon.
Kokpit MG jest dość tradycyjny, nie ma tu wprawdzie analogowych zegarów (rywale pozwalają przynajmniej wyświetlić okrągłe wskaźniki) ani panelu klimatyzacji, ale zastosowano dwa osobne ekrany, centralny montując niżej (więc łatwiej do niego sięgać). Nawiewy są na górze, zatem nie wieją w dłonie, a na ramionach kierownicy są wygodne w użyciu dżojstiki, a nie trudny w utrzymaniu w czystości błyszczący plastik jak u rywali. Sporo tu miękkich tworzyw, a te twarde skupiają się w dolnej części kokpitu, jak w pozostałej dwójce. Szkoda, że są też na górnej części „boczków” drzwiowych, na której niejeden kierowca lubi oprzeć łokieć. I że kierownicę reguluje się tylko w pionie.
MG też odpowiada podsterownością na ostry skręt, i też zapewnia niezły komfort. / fot. Kacper Szczepański/Motor
ZS w bazowej wersji ma 16-calowe stalowe felgi, w środkowej alufelgi 17'', a w testowanej, topowej 18-calowe z oponami 215/50. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Tradycyjny w formie kokpit ZS bez połączonych ekranów i wnęki na dole konsoli, za to z dodatkową półeczką przed pasażerem. Ekran zegarów ustępuje możliwościami i grafiką rywalom, obsługa – jak u nich – mimo drobnych zastrzeżeń łatwa. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Dżojstiki na kierownicy MG są wygodne w użyciu i nie brudzą się jak ich odpowiedniki u konkurentów. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Automatyczne otwieranie wszystkich szyb, zamykanie – tylko kierowcy. / fot. Kacper Szczepański/Motor
W całej trójce regulacja rekuperacji nie pamięta ustawień, ale w MG można je zmieniać z kierownicy. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Wygodne siedzenia z ergonomicznymi zagłówkami. Tylko ZS oferuje regulację lędźwiową fotela kierowcy. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Nowocześniejsze wnętrza „piątki” i Tiggo 4 niemało łączy (marka Omoda należy do koncernu Chery) – np. cyfrowe wskaźniki i ekran (12,3-calowe w każdym aucie) na panelu „doklejonym” do deski nad pasem nawiewów czy taka sama kierownica. Oba kokpity wykazują się nieco lepszym doborem materiałów niż MG i dodatkową przestrzenią na drobiazgi we wnęce na dole konsoli.
Chery oferuje przy tym w miarę przystępną obsługę, jako jedyne ma np. panel klimatyzacji (dotykowy). Tymczasem w minimalistycznym kokpicie Omody trochę brakuje przełączników (nie ma nawet osobnego sterowania głośnością dla pasażera), a automat obsługuje się dźwigienką przy kierownicy. Menu multimediów opisywanych aut rozplanowano równie przytomnie, choć Chery i Omoda zapewniają szybszy dostęp do ważnych funkcji.
W tej trójce nie ma aut potrafiących zaspokoić dynamiczne zapędy kierowcy, ale wszystkie zapewniają co najmniej dobry komfort. Wstrząsy najlepiej tłumi MG, ale Chery ustępuje mu tylko nieznacznie. Zawieszenie Omody podczas pracy bardziej hałasuje, a i do samego resorowania można mieć uwagi, zwłaszcza na krótkich nierównościach, które zaskakująco wzburzają nadwozie tego niemałego auta.
Nieco sztywniejsze zestrojenie układu jezdnego sprawia, że „piątka” skręca ciut chętniej od pozostałej dwójki, ale większych szaleństw na krętych trasach nie lubi żaden z tych SUV-ów. Wszystkie prowadzą się jednak bezpiecznie.
Samochody w teście to hybrydy z silnikiem 1.5 bez możliwości ładowania baterii z zewnątrz, nie są to jednak takie same konstrukcje. W Chery wolnossący „benzyniak” rozwija 95 KM, a za napędzanie auta przeważnie odpowiada 204-konna jednostka elektryczna (Tiggo 4 nie wykorzystuje pełni jej potencjału, a systemowa moc to 163 KM), dzięki czemu sprawnie przyspiesza ono tuż po wduszeniu gazu.
Po mieście i okolicy często jeździ się w ciszy albo w towarzystwie cicho buczącego silnika, a spalanie przekracza 5 l/100 km (płynna jazda pozwala zejść poniżej 5 l, w korkach może nie wystarczyć 6 l). Na autostradzie benzynowa jednostka ma więcej pracy i donośnie wyje, ale zużywa akceptowalne w hybrydzie 8,3 l/100 km. Średnie spalanie 5,4 l i 51-litrowy zbiornik pozwalają przejechać między tankowaniami aż 940 km.
| DANE TECHNICZNE I CENY | Chery Tiggo 4 HEV Prestige | MG ZS Hybrid+ Exclusive | Omoda 5 Hybrid Premium |
|---|---|---|---|
| Silnik | benzynowy + elektr. | benzynowy + elektr. | benz., turbo + elektr. |
| Pojemność skokowa | 1498 cm3 | 1498 cm3 | 1499 cm3 |
| Układ cylindrów/zawory | R4/16 | R4/16 | R4/16 |
| Moc maksymalna (benz.) | 95 KM/b.d. | 102 KM/6000 | 143 KM/5200 |
| Moc maksymalna (elektr./syst.) | 204/163 KM | 136/197 KM | 204/224 KM |
| Maks. moment obrotowy (benz.) | 125 Nm/b.d. | 128 Nm/4500 | 215 Nm/b.d. |
| Maks. mom. obr. (elektr./syst.) | 310/260 Nm | 250/465 Nm | 310/295 Nm |
| Napęd | przedni | przedni | przedni |
| Skrzynia biegów | aut./1-biegowa | aut./3-biegowa | aut./1-biegowa |
| Długość/szerokość/wysokość | 432/183/165 cm | 443/182/164 cm | 445/182/159 cm |
| Rozstaw osi/prześwit | 261/14,2 cm | 261/16,1 cm | 261/14,5 cm |
| Średnica zawracania | 11,0 m | 10,5 m | 10,8 m |
| Masa własna/ładowność | 1550/355 kg | 1420/470 kg | 1546/506 kg |
| Maksymalna masa przyczepy | 1300 kg | 500 kg | 750 kg |
| Poj. bagażnika (min./maks.) | 430/1190 l | 443/1457 l | 372/1079 l |
| Poj. zbiornika paliwa/baterii (brutto) | 51 l (Pb 95)/1,83 kWh | 41 l (Pb 95)/1,83 kWh | 51 l (Pb 95)/1,83 kWh |
| Opony | 215/60 R17 | 215/50 R18 | 215/55 R18 |
| Osiągi, zużycie paliwa (dane prod.) | |||
| Prędkość maksymalna | 150 km/h | 168 km/h | 175 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 8,9 s | 8,7 s | 7,9 s |
| Średnie zużycie paliwa | 5,3 l/100 km | 5,1 l/100 km | 5,3 l/100 km |
| Zasięg | 960 km | 800 km | 960 km |
| Cena bazowej wersji | 95 900 zł | 96 400 zł | 119 500 zł |
| Cena testowanej wersji | 105 900 zł | 114 200 zł | 136 500 zł |
W „piątce” ten sam silnik 1.5 (Omoda podaje o 1 cm3 większą pojemność) ma turbo i 143 KM. W zestawie z 204-konnym „elektrykiem” przekłada się to na najwyższą w teście moc systemową: 224 KM. I najlepszą dynamikę – podczas naszych prób Omoda osiągała 100 km/h w 8,3 s, pół sekundy szybciej niż Chery i sekundę przed MG… ale jako jedyna trafiła do odbywającego się przy temp. 2-4°C testu z zimowymi oponami – na buksujących letnich rywale stracili po kilka dziesiętnych (za to ich wyniki hamowań trzeba traktować z dużo większym przymrużeniem oka).
8,3 s Omoda potrzebowała też, by rozpędzić się od 100 do 140 km/h, wygrywając z Tiggo 4 (11,9 s) i zostawiając w tyle ZS-a (20,5 s). W zależności od warunków „5” zużywa o 0,2-0,5 l/100 km więcej niż Chery – średnio 5,8 litra.
Na wybojach Omoda ustępuje rywalom komfortem, ale prowadzi się nieco pewniej i jest cichsza na autostradzie. / fot. Kacper Szczepański/Motor
W topowym wydaniu Omoda 5 ma obręcze 18'' z ogumieniem 215/55, bazowa wersja otrzymuje 17-calowe felgi. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Całkiem przyjemne wykończenie, niezłej jakości ekrany na wspólnym panelu (w przeciwieństwie do Chery – zakrzywionym). Dobra widoczność w przód – tylko Omoda ma lusterka odsunięte od (dość wąskich) słupków dachowych. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Regulacja podświetlenia i głośności systemowej (m.in. kierunkowskazów). / fot. Kacper Szczepański/Motor
Tylko tu fotele są nie tylko podgrzewane, ale i wentylowane, a elektrycznie przestawia się także prawy. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Przez nisko osadzoną szybę w lusterku nie widać drogi daleko za autem. Nieco zasłaniają zagłówki. / fot. Kacper Szczepański/Motor
MG jako jedyne wykorzystuje planetarną przekładnię o 3 przełożeniach. Podczas jazdy w wielu sytuacjach zachowuje się podobnie do obu konkurentów, chwilami przypomina auta ze skrzynią CVT. Ale np. przy 140 km/h potrafi na zmianę utrzymywać 3400 obr./min (znośny hałas spod maski) lub 4900 obr. (bardzo głośne wycie silnika). Z wolnossącym „benzyniakiem” 102 KM i „elektrykiem” 136 KM ZS łączy solidne 197 KM mocy systemowej z niższą o ok. 130 kg niż w „piątce” i Tiggo 4 masą. Ale dynamiczny jest tylko poniżej „setki”, później rozpędza się z niemałym wysiłkiem.
| DANE TESTOWE* | Chery Tiggo 4 HEV | MG ZS Hybrid+ | Omoda 5 Hybrid |
|---|---|---|---|
| Przyspieszenie 0-50 km/h | 3,6 s | 3,6 s | 3,3 s |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 8,8 s | 9,3 s | 8,3 s |
| Przyspieszenie 0-140 km/h | 20,7 s | 29,8 s | 16,6 s |
| Hamowanie 100-0 km/h (zimne) | 52,2 m | 48,1 m | 44,9 m |
| Hamowanie 100-0 km/h (ciepłe) | 50,9 m | 48,8 m | 44,5 m |
| Poziom hałasu przy 50 km/h | 55,7 dB | 56,7 dB | 55,0 dB |
| Poziom hałasu przy 100 km/h | 62,2 dB | 64,7 dB | 61,8 dB |
| Rzeczywista prędkość przy wskazaniu 100 km/h | 97 km/h | 98 km/h | 96 km/h |
| Liczba obrotów kierownicą | 2,7 | 2,7 | 2,7 |
| Testowe zużycie paliwa (miasto/trasa/cykl miesz.) | 5,6/5,2/5,4 l/100 km | 6,1/5,4/5,8 l/100 km | 5,8/5,7/5,8 l/100 km |
| Rzeczywisty zasięg | 940 km | 700 km | 870 km |
| * pomiary Chery i MG na oponach letnich, Omody – na zimowych | |||
Średnie spalanie okazało się takie samo jak w Omodzie, ale autostradowy wynik przy 140 km/h (10,1 l/100 km) – o 1,5 l wyższy. Do tego ZS otrzymał mniejszy o 10 l niż u dwójki rywali, 41-litrowy bak, więc jadąc w trasę autostradą, trzeba go tankować co 400, a nie ok. 600 km.
Hybrydowe Tiggo 4 i ZS-a można kupić już za ok. 96 tys. zł, a w najwyższych specyfikacjach kosztują, odpowiednio, 105 900 i 114 200 zł. Ale mają pewne braki w wyposażeniu (Chery nie ma np. nawigacji, a MG 2-strefowej klimatyzacji). Cennik Omody 5 Hybrid startuje od 119 500 zł, a bogato wyposażona topowa odmiana kosztuje 136 500 zł.
| Punktacja | Maks. liczba pkt. | Chery | MG | Omoda |
|---|---|---|---|---|
| Nadwozie i wnętrze | ||||
| Wymiary wnętrza | 50 | 26 | 27 | 22 |
| Wykończenie i ergonomia | 10 | 7 | 6 | 7 |
| Wyciszenie | 10 | 7 | 6 | 7 |
| Multimedia i obsługa | 10 | 7 | 7 | 6 |
| Bagażnik | 20 | 13 | 13 | 10 |
| SUMA | 100 | 60 | 59 | 52 |
| Układ napędowy | ||||
| Osiągi | 30 | 15 | 14 | 16 |
| Praca napędu | 10 | 8 | 7 | 8 |
| Skrzynia biegów | 10 | 7 | 8 | 7 |
| Zużycie paliwa | 30 | 25 | 24 | 24 |
| SUMA | 80 | 55 | 53 | 55 |
| Właściwości jezdne | ||||
| Prowadzenie | 30 | 18 | 18 | 21 |
| Komfort jazdy | 30 | 24 | 24 | 21 |
| Układ kierowniczy | 10 | 6 | 7 | 6 |
| Hamulce | 20 | 2 | 5 | 9 |
| SUMA | 90 | 50 | 54 | 57 |
| Wyposażenie i koszty | ||||
| Cena zakupu | 50 | 36 | 34 | 28 |
| Poziom wyposażenia | 40 | 16 | 18 | 22 |
| Systemy bezpieczeństwa | 30 | 17 | 14 | 18 |
| Wyposażenie dodatkowe | 10 | 0 | 0 | 0 |
| SUMA | 130 | 69 | 66 | 68 |
| RAZEM | 400 | 234 | 232 | 232 |
| MIEJSCA | 1 | 2 | 2 | |
Choć pod kilkoma względami testowane SUV-y wykazują spore podobieństwa, np. oferują zbliżony sposób obsługi i równie płynnie działające, oszczędne napędy, ale w wielu kwestiach wręcz zaskakująco się różnią. Co by nie mówić o chińskich autach, testowana trójka to całkiem dopracowane konstrukcje, które zwiększają wybór na rynku i pobudzają konkurencję. Jak pokazuje wynik testu – są właściwie równie udane, MG to samochód najbardziej kompletny, o zwycięstwie Chery Tiggo 4 zdecydował jego najkorzystniejszy cennik