Aurus miał być pokazem rosyjskiego luksusu i niezależności technologicznej, a jego Senat stał się limuzyną Władimira Putina. Teraz marka wprowadza znacznie tańszy model Senat 900, który z dotychczasową konstrukcją Aurusa ma niewiele wspólnego – technicznie bazuje na chińskim Hongqi H9.
Nazwa Aurus wywodzi się z łacińskiego słowa oznaczającego złoto, a oficjalny debiut tego producenta miał miejsce jesienią 2018 roku podczas salonu samochodowego w Moskwie. To właśnie wtedy zaprezentowano model Senat, który pełni funkcję limuzyny rosyjskich władz.
Historia Aurusa sięga jednak 2012 roku, kiedy ogłoszono projekt stworzenia rodzimej marki luksusowych samochodów przeznaczonych dla najważniejszych przedstawicieli rosyjskich władz. Z czasem przedsięwzięcie nabrało bardziej komercyjnego charakteru i samochody zaczęto oferować również zamożnym klientom prywatnym, zarówno w Rosji, jak i na wybranych rynkach zagranicznych.
Co ciekawe, w projekcie Aurusa uczestniczyły również niemieckie firmy inżynieryjne, a część finansowania projektu pochodziła od inwestorów z krajów arabskich.
Obecnie Senat został wydzielony jako osobna linia modelowa. Jej pierwsza limuzyna nosi oznaczenie 900, ale nie jest samodzielnym dziełem Aurusa. Technicznie bazuje bowiem na najnowszym wcieleniu Hongqi H9, czyli dużej chińskiej limuzynie klasy wyższej, oferowanej również nad Wisłą.
Największe różnice względem oryginału widać z przodu. Senat 900 otrzymał inną osłonę chłodnicy, zmienione reflektory i nowy zderzak. Grill nawiązuje stylistycznie do istniejących modeli Aurusa, więc przynajmniej twarz auta próbuje „mówić” po rosyjsku.
Z tyłu również widać mocne podobieństwo do Hongqi H9. Senat 900 ma takie same światła, identyczną listwę LED, bardzo podobne zderzak i końcówki wydechu.
Senat 900 mierzy 514 cm długości i występuje w klasycznej 5-osobowej wersji albo w bardziej ekskluzywnej VIP, przeznaczonej dla 4 osób. Wnętrze w bardzo dużym stopniu zostało przejęte z Hongqi. Najbardziej oczywistą zmianą jest emblemat na kierownicy, choć sam jej kształt pozostał taki jak w chińskim pierwowzorze.
Na liście wyposażenia są skóra Nappa, drewniane wykończenia oraz fotele z podgrzewaniem, wentylacją i masażem. Samochód otrzymuje także zestaw systemów wsparcia kierowcy. Standardem jest również zawieszenie pneumatyczne.
Pod maską pracuje turbodoładowany silnik V6 o pojemności 3 l. Rozwija on 326 KM i 450 Nm momentu obrotowego. Napęd trafia na obie osie przez 8-biegową przekładnię automatyczną. Senat 900 od 0 do 100 km/h przyspiesza w 6,5 s.
W Polsce Hongqi H9 występuje z 2-litrowym silnikiem R4, wspomaganym przez turbosprężarkę, a także 48-woltowy układ miękkiej hybrydy. Rozwija on 245 KM i 380 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Osiągi w oficjalnym cenniku tego auta nie są podawane, za to w rubryce zużycie paliwa widnieje zaskakująco niska wartość wynosząca 7,1 l/100 km. Kłóci się z nią jednak emisja dwutlenku węgla do atmosfery na poziomie 220 g/km.
Cena? Hongqi H9 nad Wisłą kosztuje od 284 900 zł. Z kolei Senat 900 w Rosji stanowi wydatek od 12 mln rubli, a w odmianie VIP – 12,5 mln rubli. Po przeliczeniu na złotówki daje to kwotę, odpowiednio, 600 000 i 625 000 zł.
Produkcja Senata 900 odbywa się w dawnej fabryce Toyoty w Petersburgu. Zamówienia w Rosji są już otwarte.