W pierwszym numerze z 1996 r. „Motor” prezentował nowe wcielenie Poloneza: sedana, który do historii przeszedł pod nazwą Atu. Dla FSO była to jedna z ostatnich dużych modernizacji konstrukcji pamiętającej lata 70.
Poniższy tekst pochodzi z archiwalnego wydania „Motoru” i został opublikowany w oryginalnym brzmieniu. Zachowaliśmy język, realia i informacje z epoki.
Już w styczniu, pół roku wcześniej niż zapowiadano, FSO rozpocznie sprzedaż Poloneza z nadwoziem sedan. Jest to ostatnia modernizacja tego samochodu, który za trzy lata ma odejść do historii. Wraz z nim fabryka skończy definitywnie współpracę z Fiatem, którą zapoczątkował kontrakt z grudnia 65 r., wprowadzający na Żerań Polskiego Fiata 125p.
Sedan jest trzecim wcieleniem Poloneza produkowanego od 1978 r. Drugim był model Caro sprzedawany od 1991 r., który od modelu pierwotnego różnił się nowym stylistycznie, bardziej opływowym przodem, z nowym typem reflektorów oraz wydłużonymi piątymi drzwiami, które sięgnęły zderzaka, co znacznie ułatwiło dostęp do bagażnika. W niewielkim stopniu zmieniło się również wnętrze. Pozostała przede wszystkim dość archaiczna i mało ergonomiczna tablica rozdzielcza, ledwie muśnięta nowym spojrzeniem stylisty.
Dwa lata później konstruktorzy zajęli się podwoziem i zwiększyli nieco rozstaw kół, co poprawiło prowadzenie się samochodu. Zmieniono też instalację elektryczną, a także zestaw wskaźników na tablicy, wzmocniono układ wydechowy.
Sedan zapowiadano jako nowe auto zewnętrznie i wewnętrznie. W rzeczywistości, jak w przypadku Warszawy 31 lat temu, dokonano operacji „ścięcia garbu”. Jednak wbrew pozorom, w naszych warunkach, jest to modernizacja poważna i kosztowna. Wymagająca wykonania kilkudziesięciu nowych tłoczników. W przypadku Caro – zmodernizowano dokładnie 268 części. W przypadku Sedana – 197. Najistotniejsze różnice między Caro a Sedanem pokazują zdjęcia.
Pod podłogą, z wyjątkiem ustawionych pod kątem tylnych amortyzatorów, co pozwoliło wyrzucić z bagażnika ich osłony, nie ma większych zmian. Hamulców Lucasa nie liczymy, gdyż zaczęto je montować już w hatchbacku. Wnętrze na razie pozostaje bez zmian.
Kim Woo Choong obiecał, że w połowie przyszłego roku Sedan otrzyma nową tablicę rozdzielczą i inną tapicerkę. Być może pojawią się w nim elementy wyposażenia pojazdów Daewoo. Po podpisaniu kontraktu z Koreańczykami przestał bowiem obowiązywać przygotowany wcześniej harmonogram prac przy tym aucie.
Wersja podstawowa napędzana jest dotychczasowym silnikiem 1,6 l. W opcjach pozostają: silnik 1,4 Rovera i diesel 1,9 l Citroena.
Tekst: Zbigniew D. Skoczek, zdjęcia: Przemysław Bednarski; „Motor” 1/1996
