W połowie lat 80. diesel w kompakcie nie musiał już oznaczać wyłącznie spokojnego oszczędzania paliwa. W 1986 r. zadebiutował Fiat Ritmo Turbo Diesel, oznaczany też jako Turbo DS – z wyjątkowo dużym jak na auto tej klasy, 1,9-litrowy silnikiem z turbodoładowaniem, chłodnicą powietrza doładowującego i 5-biegową skrzynią ZF. W „Motorze” nr 19/1986 przyglądamy się bliżej tej — już jedenastej — odmianie dobrze znanego włoskiego kompaktu.
Samochód Fiat Ritmo produkowany jest od 1978 roku. Stanowi on kontynuację pojazdu Fiat 128, znanego na naszym rynku również w pokrewnej wersji Zastavy 1100. Początkowo zmiany w Ritmo miały charakter kosmetyczny, lecz parę lat temu nadwozie przeszło gruntowną modernizację. Wprowadzono odmienny od poprzedniego przód, dokonano przemieszczeń niektórych elementów. I tak, koło zapasowe znalazło się z tyłu pojazdu, co wpłynęło korzystnie na rozłożenie nacisku na osie przy obciążeniu tylko kierowcą.
W ciągu ośmiu lat produkcji, Ritmo doczekało się aż 11 wersji różniących się silnikiem bądź też przynajmniej jego mocą. Ostatnim w tej rodzinie jest samochód Ritmo Turbo Diesel z silnikiem o pojemności 1929 cm³ i mocy 59 kW (80 KM). Sam fakt użycia jednostki napędowej o pojemności prawie 2 dm³ zaszeregowuje samochód do nielicznej grupy pojazdów, w których pojemność wysokoprężnego silnika konstruktor zdecydował się obrać jak największą, przy umiarkowanych wymiarach nadwozia.
Przypomnijmy, że takie samochody jak Volkswagen Jetta, a nawet Volkswagen Passat, występujący również w wersji kombi, mają do dziś doładowane silniki wysokoprężne 1,6 dm³ o mocy prawie o 8 kW mniejszej.
Ritmo oferowane jest oczywiście także z silnikiem wysokoprężnym nie doładowanym, o pojemności 1,7 dm³. Jednak nawet i w tym przypadku silnik jest większy od wszystkich pojazdów konkurencyjnych, z wyjątkiem Peugeota.
Jednostka napędowa ma wałek rozrządczy umieszczony w głowicy. Do jego napędu służy pasek zębaty wykorzystywany zarazem do obracania rotacyjnej pompy wtryskowej. Kanały wydechowe i dolotowe wyprowadzone są na tę samą tylną stronę głowicy. Przed silnikiem umieszczono pokaźnych wymiarów chłodnicę powietrza podawanego ze sprężarki do cylindrów.
Ciśnienie sprężania ograniczone jest do 0,08 MPa. Kierowca jest o nim informowany za pośrednictwem dodatkowego manometru na tablicy wskaźników. W przypadku, gdy zawór upustowy ograniczający ciśnienie nie działał prawidłowo, zapali się lampka ostrzegawcza.
Silnik jest połączony z 5-biegową skrzynią przekładniową. Ponieważ Fiat nie miał w swej bogatej gamie podzespołów odpowiedniej skrzynki, jest ona zakupywana w znanej firmie ZF.
Silnik wysokoprężny, zwłaszcza z instalacją turbosprężarki, waży znacznie więcej od prostej jednostki benzynowej. Dlatego też zdecydowano się na seryjne wyposażenie Fiata Ritmo Turbo Diesel w mechanizm wspomagania układu kierowniczego.
Zwiększony nacisk na oś przednią spowodował konieczność użycia amortyzatorów o silniejszym działaniu, jak również grubszego skrętnego stabilizatora przechyłu. Poza tym konstrukcja podwozia nie różni się od modeli pozostałych. Ciekawostką jest użycie jako wyposażenia standardowego opon niskoprofilowych o wymiarze 165/66 SR 14.
Samochód w stanie gotowym do drogi waży 1000 kg i uzyskuje prędkość maksymalną 170 km/h. Zużycie paliwa wynosi 4,3 dm³ przy prędkości 90 km/h i 6,1 dm³ przy 120 km/h, a więc dokładnie tyle, ile dla Golfa D 1,6 z silnikiem doładowanym.

Zdjęcia opracowane do publikacji internetowej na podstawie skanu archiwalnego wydania „Motoru”.