Peugeot wycofuje się z pełnej elektryfikacji. W najbliższych latach na rynek trafią zarówno auta elektryczne, jak i spalinowe. Marka chce też zwiększyć swoje wpływy poza Europą.
Na początku obecnej dekady wielu producentów działających w Europie deklarowało pełne przejście na elektromobilność. Peugeot nie był wyjątkiem. W 2021 roku przedstawiciele francuskiej marki zapowiadali, że najpóźniej w 2030 roku jej gama będzie składać się z samych elektryków. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Dziś, w 2026 roku, auta elektryczne są dla Peugeota opcją, a nie jedynym słusznym rozwiązaniem. W najbliższych latach Francuzi chcą pokazać 7 nowych modeli. Nie wszystkie będą zasilane prądem.
Miejski hatchback 208 i nieduży SUV 2008 są hitowymi produktami Peugeota w Europie. Oba mają już swoje lata, bo obecne generacje produkowane są od 2019 roku. Można je kupić zarówno z napędem spalinowym jak i elektrycznym. Podobnie będzie w przyszłości, choć w nieco innej formie. Zgodnie z zapowiedziami wersje elektryczne mają być zupełnie nowe, podczas gdy odmiany spalinowe będą zmodernizowanymi wersjami obecnych modeli.
Nowe 208 i 2008 będą pierwszymi propozycjami marki opartymi na nowej platformie STLA One i architekturze STLA Brain. Oba rozwiązania można łączyć także z napędami hybrydowymi, ale priorytet dostaną napędy elektryczne.
Choć klasyczne kompakty coraz mocniej tracą na rzecz SUV-ów i crossoverów, Peugeot pozostawi przy życiu model 308. W niedawnym wywiadzie dla „Auto Express” potwierdził to sam prezes marki, Alain Favey. Wyjaśnił, że niebawem pojawią się następcy 308 w wersji hatchback i SW, a także modelu 408. To właśnie w nich zadebiutują najnowsze technologie.
„To wynika z naszej wielkości: Peugeot sprzedaje 1,1 miliona samochodów rocznie, a naszą ambicją jest sprzedaż 1,5 miliona do 2030 roku” – powiedział Favey. „I nasza skala, która pozwala nam lepiej niż marka o mniejszych wolumenach ponieść dodatkowe koszty. To korzyść dla Peugeota: jako pierwsi korzystamy z nowych technologii, co jest bardzo ważne, ponieważ innowacja zawsze przyczyniała się do wzrostu atrakcyjności marki”.
Francuzi skupiają się jednak nie tylko na Europie. Równolegle zacieśniają współpracę z chińskim Dongfengiem, czego dowodem są pokazane niedawno koncepty Concept 6 oraz Concept 8 (oba na zdjęciu głównym). Oba charakteryzują się bardzo odważną stylistyką. Podobnie ma być w wersjach produkcyjnych. Zdaniem Faveya to właśnie design ma być jedną z kwestii wyróżniających Peugeota na tle chińskich konkurentów.
„Dla mnie najważniejsze jest to, żeby na pierwszy rzut oka, patrząc na nowego Peugeota, ludzie mogli w ułamku sekundy powiedzieć: »To może być tylko Peugeot«. Ciągle powtarzam naszemu zespołowi projektantów: »Dajcie mi samochody, które nie mogą być Hyundaiem, Kią ani niczym innym«. Nasze muszą się wyróżniać” – wyjaśnił w rozmowie z „Auto Expressem”.