Jeep Compass i Mazda CX-5 wróciły w nowych odsłonach, a Kia Sportage mimo dłuższego stażu wciąż jest jednym z punktów odniesienia wśród kompaktowych SUV-ów. W naszym porównaniu sprawdzamy trzy przednionapędowe wersje tych modeli – z automatycznymi skrzyniami i napędami o mocy 141-150 KM, w cenach startujących od około 140 tys. zł. Walka o zwycięstwo okazała się wyjątkowo zacięta, a różnice punktowe – niewielkie.
Jeszcze niedawno porównanie tych aut mogłoby pokazywać, jak różne potrafią być kompaktowe SUV-y. I jak bardzo różnią się cenami. W ubiegłym roku zadebiutowały jednak, a w tym weszły do sprzedaży nowe odsłony Jeepa Compassa i Mazdy CX-5, nieco przy tym mieszając w rynkowym kotle.
Zacznijmy jednak od Kii, bo to ona... zaczęła. Gdy w 1993 r. pierwszy Sportage trafił na drogi, właściwie nie miał rywali. Wykorzystywał ramę nośną i stanowił pomost między „terenówkami” a dzisiejszymi SUV-ami. Potem jednak mocno się ucywilizował. Obecnie, w oferowanej od 2021 r. i odświeżonej w ubiegłym piątej odsłonie to rozsądny (także cenowo) kompaktowy SUV. Nie bez powodu popularny.
Compass dołączył w 2006 r., ale początkowo jego sprzedaż w Europie była śladowa. Uznanie klientów zyskała dopiero pokazana 10 lat później druga odsłona, choć wyników Kii nie pobiła. Dorównała za to sprzedaży Mazdy CX-5, której drugie wydanie również debiutowało w 2016 r. W ostatnich dwóch latach przed COVID-em oba modele znajdowały na naszym kontynencie po 65-75 tys. nabywców rocznie.
Sportage osiągał jednak wówczas wyniki na poziomie 110-120 tysięcy. A gdy pandemiczny zastój na rynku się skończył, Kia miała w salonach nową odsłonę modelu – i jej europejska sprzedaż poszybowała aż w okolice 170 tys. w 2024 r. Tymczasem wyniki Compassa i CX-5 systematycznie spadały, aż w ubiegłym roku osiągnęły ten sam poziom ok. 16 tys. sprzedanych aut.
W tej sytuacji nie powinno chyba dziwić, że tworząc najnowsze odsłony obu modeli, projektanci Jeepa i Mazdy zdecydowali się na zmiany.
Jeep opracował nowego Compassa pod auspicjami Stellantisa, dzieląc konstrukcję m.in. z Citroenem C5 Aircross czy Oplem Grandlandem. Co w przypadku tej marki może zaskakiwać, nowa edycja straciła wyraźnie uterenowiony charakter poprzednika. No ale skoro ten nie przyciągał klientów, to nic dziwnego, że obecnie Compass to zwykły SUV. A że projektowanie ze wspólnych koncernowych „klocków” obniża koszty, to i cena SUV-a Jeepa spadła – dziś jest na poziomie porównywalnego Sportage'a.
Jeep zapewnia niezłe 20 cm prześwitu (w rzeczywistości to około 19 cm). / fot. Kacper Szczepański/Motor
Niezłe wykończenie, dogodnie umieszczona ładowarka indukcyjna, gumowane półki obok ekranów, przyjazna obsługa. Średnio czytelne wskaźniki 10,1'', ekran centralny aż 16'' (ale np. widoki z kamer są nieduże). Przeciętna widoczność. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Do wyboru są cztery tryby jazdy, w tym przydatne poza asfaltem ustawienie na piasek/błoto. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Praktyczne dywaniki z wysokimi brzegami i wystającym wzorem, np. jajeczek (na fot.) czy skał. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Niezłe fotele, choć wyższe osoby mogą narzekać na skromną długość siedzisk. Skóra nie jest dostępna. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Mazda udowadnia jednak, że da się ją zredukować bez niczyjej pomocy. Cennik nowego CX-5 startuje z niższego poziomu niż poprzednika – mimo że auto jest większe i teraz seryjnie ma automat.
Dzięki temu Compassa, Sportage'a albo CX-5 można obecnie mieć za ok. 140 tys. zł. Do testu trafiły jednak lepiej wyposażone i droższe auta.
Wraz z nową odsłoną Jeep zauważalnie urósł. Na długość zyskał ok. 15 cm – teraz mierzy 455,2 cm, czyli o milimetry więcej niż Sportage i poprzednie CX-5. Rozstaw osi wzrósł jeszcze bardziej (do prawie 2,8 m), a szerokość i wysokość po ok. 5 cm. Wszystko to poprawiło przestronność Jeepa – choć nie aż tak, jak sugerowałyby dodatkowe centymetry nadwozia.
Kia, mimo że jest o kilka cm węższa i niższa, a jej rozstaw osi to skromne 268 cm, zapewnia porównywalną ilość miejsca wewnątrz – wystarczy go dla 4 rosłych osób. Jadący w obu rzędach dysponują nieco wygodniejszymi siedzeniami z dłuższymi siedziskami, a kierowca może odsunąć się dalej do tyłu niż u konkurentów, bardziej prostując nogi. I jedynie gdy na kanapie usiądą trzy osoby, na jaw wyjdzie, że tył Kii jest wyraźnie węższy niż w Jeepie i Maździe.
W przypadku Kii prześwit wynosi dość przeciętne 17 cm (realnie bliżej 15 cm). / fot. Kacper Szczepański/Motor
Dwubarwne wykończenie (można wybrać czarne) rozjaśnia najbardziej przyjazny użytkownikowi kokpit w teście, z rozsądnie pogrupowanymi przełącznikami, przystępnym menu multimediów i czytelnymi wskaźnikami. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Kia oferuje trzy tryby jazdy (Eco, Normal i Sport) – więcej tak naprawdę nie potrzeba. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Panel do zarządzania seryjnymi w tej wersji ogrzewaniem kierownicy i foteli oraz wentylacją tych ostatnich. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Niezłej jakości kamery 360º wymagają dokupienia kosztownego (7000 zł) pakietu. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Daleko odsuwane fotele z wygodnymi zagłówkami zapewniają dużo komfortu nawet wysokim osobom. / fot. Kacper Szczepański/Motor
CX-5 w najnowszym wydaniu także zdecydowanie urosło – o 14 cm na długość (rozstaw osi zwiększono o 11,5 cm) i o 2 cm na wysokość. Jest za to o 4 cm niższe. Mierząc 469 cm, plasuje się już na pograniczu SUV-ów kompaktowych i klasy średniej. Stąd największe wnętrze w porównaniu, które z przodu ustępuje co prawda Kii, ale w drugim rzędzie zapewnia mnóstwo przestrzeni na nogi i sporo w każdym innym kierunku. Szkoda, że tylne siedzisko jest krótkie, a rozbudowany tunel centralny przeszkadza podróżującemu pośrodku kanapy.
Compass oferuje najmniejszy, ale nie mały bagażnik – jego 550-1645 l to zupełnie przyzwoity wynik. Konkurenci zabiorą jednak więcej bagażu. Kia pomieści od 591 do 1780 l, a Mazda od 583 do aż 2019 l. Do tego burty wykończono w niej miękko (u obu konkurentów są z łatwego do zarysowania plastiku), a na nich umieszczono klamki do zdalnego składania oparć (Kia też je ma; i jako jedyna dodaje haczyki).
Mazda CX-5 w najnowszym wydaniu porzuciła niewielki ekran centralny z wygodnym sterownikiem między fotelami na rzecz dużego dotykowego wyświetlacza (w testowanej wersji Homura 15,6-calowy, w pozostałych 12,9''). Kokpit zyskał „czystszy” wygląd, ale straciła obsługa. Menu części ustawień wentylacji czy ogrzewania siedzeń trzeba najpierw wywołać, system multimedialny długo się włącza i nie zachwyca możliwościami, a cyfrowe wskaźniki nie mogą już pokazywać klasycznych okrągłych zegarów jak w poprzedniku.
Producent obiecuje 20,5 cm prześwitu, ale według naszych pomiarów to 19 cm. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Kokpit Mazdy wygląda na porządnie wykończony, użyto w nim jednak trochę za dużo twardych tworzyw. I tu można wybrać między czarnym a beżowym wykończeniem. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Kierowca nowej Mazdy CX-5 ma do dyspozycji tylko dwa tryby jazdy: Normal i Sport – prościej się nie da. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Przyzwoite fotele, choć nie imponują podparciem bocznym. Miejsca nie brakuje do ok. 190 cm wzrostu. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Mnóstwo przestrzeni z tyłu. Niechowane zagłówki zasłaniają kierowcy widok w lusterku wstecznym. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Jeep w nowym Compassie też wyraźnie zredukował liczbę fizycznych przełączników, ale zachował przynajmniej przyciski głównych funkcji wentylacji, a tych na kierownicy używa się wygodniej niż gładkich w Maździe. Niestety i tu zegary nie grzeszą czytelnością.
W przeciwieństwie do tych w Sportage'u, które zapewniają wybór kilku widoków tradycyjnych cyferblatów. Do tego Kia rozlokowała w zasięgu rąk kierowcy dużo przycisków, m.in. do zarządzania ogrzewaniem/wentylacją foteli, a ten zmieniający tryby jazdy umieściła dogodnie na kierownicy. Także system multimedialny robi tu po prostu dobre wrażenie, zastrzeżenia budzi jedynie dwufunkcyjny, głównie dotykowy panel do obsługi klimatyzacji i multimediów.
Redukcje zaszły także pod maską Mazdy. Oferta ogranicza się teraz do jednostki 2.5 e-Skyactiv G z delikatnym wsparciem układu mild hybrid, która rozwija dość skromne w tak sporym aucie 141 KM mocy (poprzednie CX-5 miało silniki 2.0/165 KM i 2.5/194 KM). Mimo że najlepsze pokazuje dopiero na wyższych obrotach, przy niskich dynamika jest wystarczająca. Osiągi też: opisywane auto rozpędzało się do „setki” w 9,5 s – o sekundę szybciej, niż twierdzi Mazda (testowana przez nas wcześniej wersja AWD też biła obietnice producenta z wynikiem 9,8 zamiast 10,9 s).
| DANE TECHNICZNE I CENY | Jeep Compass e-Hybrid First Edition | Kia Sportage 1.6 T-GDI 150 7 DCT FWD Business Line | Mazda CX-5 2.5 e-Skyactiv G 6AT FWD Homura |
|---|---|---|---|
| Silnik | benzynowy, turbo + elektr. | benzynowy, turbo | benzynowy + elektr. |
| Pojemność skokowa | 1199 cm3 | 1598 cm3 | 2488 cm3 |
| Układ cylindrów/zawory | R3/12 | R4/16 | R4/16 |
| Moc maksymalna (benz.) | 136 KM/5750 | 150 KM/4500 | 141 KM/4500 |
| Moc maksymalna (el./syst.) | 28,5/145 KM | – | b.d. |
| Maks. moment obrotowy (benz.) | 230 Nm/1750 | 250 Nm/1500 | 238 Nm/3500 |
| Maks. moment obrotowy (el./syst.) | 50/b.d Nm | – | b.d. |
| Napęd; skrzynia biegów | przedni; aut./6-biegowa | przedni; aut./7-biegowa | przedni; aut./6-biegowa |
| Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi | 455/193/168/280 cm | 454/187/165/268 cm | 469/186/170/282 cm |
| Średnica zawracania/prześwit | 10,8 m/20,0 cm | 11,0 m/17,0 cm | 12,0 m/20,5 cm |
| Masa własna/ładowność | 1592/548 kg | 1515/655 kg | 1629/601 kg |
| Maksymalna masa przyczepy | 1150 kg | 1650 kg | 2000 kg |
| Poj. bagażnika (min./maks.) | 550/1645 l | 591/1780 l | 583/2019 l |
| Poj. zbiornika paliwa | 55 l (Pb 95) | 54 l (Pb 95) | 56 l (Pb 95) |
| Opony | 225/60 R18 | 235/55 R18 | 225/55 R19 |
| Osiągi, zużycie paliwa (dane prod.) | |||
| Prędkość maksymalna | 188 km/h | 193 km/h | 187 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 10,3 s | 9,4 s | 10,5 s |
| Średnie zużycie paliwa | 5,6-5,8 l/100 km | 6,8-7,4 l/100 km | 7,3 l/100 km |
| Zasięg | 940-980 km | 720-790 km | 760 km |
| Cena bazowej wersji z tym samym silnikiem | 139 690 zł | 142 900 zł | 143 300 zł |
| Cena testowanej wersji | 152 970 zł | 171 000 zł | 182 400 zł |
Żeby wykorzystać pełnię możliwości zawieszenia CX-5, przydałby się jednak mocniejszy napęd – SUV z Japonii robi wrażenie dość komunikatywnym układem kierowniczym i dobrym balansem w zakrętach. Wykazuje się delikatną podsterownością, czytelnie zacieśniając łuk po ujęciu gazu. Nie jest przy tym niekomfortowy, ale krótkie wyboje tłumi trochę słabiej od obu skupionych bardziej na komforcie niż dynamice konkurentów.
Koreański (ale produkowany na Słowacji) SUV jeszcze nie tak dawno miał w gamie warianty mild hybrid, ale te wypadły z oferty, która pozostaje jednak obszerna: obejmuje wersje benzynowe, klasyczne hybrydy i plug-iny – wszystkie dostępne z napędem przednim lub 4x4. Auto w teście ma benzynową jednostkę o mocy 150 KM zapewniającą mu zbliżoną do Mazdy dynamikę (Kia okazuje się szybsza dopiero przy trzycyfrowych prędkościach) i podobny „apetyt” na paliwo, którego w czasie testu zużyła średnio 7,9 l na 100 km (Mazda: 7,5 l).
| DANE TESTOWE | Jeep Compass e-Hybrid | Kia Sportage.6 T-GDI 150 7 DCT FWD | Mazda CX-5 2.5 e-Skyactiv G 6AT FWD |
|---|---|---|---|
| Przyspieszenie 0-50 km/h | 3,7 s | 3,5 s | 3,4 s |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 10,2 s | 9,4 s | 9,5 s |
| Przyspieszenie 0-140 km/h | 20,4 s | 18,0 s | 19,7 s |
| Hamowanie 100-0 km/h (zimne) | 37,2 m | 38,3 m | 37,4 m |
| Hamowanie 100-0 km/h (ciepłe) | 37,6 m | 38,5 m | 37,7 m |
| Poziom hałasu przy 50 km/h | 53,3 dB | 48,5 dB | 49,0 dB |
| Poziom hałasu przy 100 km/h | 64,5 dB | 61,2 dB | 62,5 dB |
| Rzeczywista prędkość przy wskazaniu 100 km/h | 98 km/h | 98 km/h | 98 km/h |
| Liczba obrotów kierownicą | 2,8 | 2,6 | 2,8 |
| Testowe zużycie paliwa (miasto/trasa/cykl mieszany) | 7,2/4,8/6,0 l/100 km | 10,4/5,3/7,9 l/100 km | 8,8/6,2/7,5 l/100 km |
| Rzeczywisty zasięg | 910 km | 680 km | 740 km |
Amerykański, choć wyjeżdżający z fabryki we Włoszech, rywal zadowala się zdecydowanie mniejszymi ilościami paliwa – testowe średnie spalanie wyniosło zaledwie 6 l na 100 km. W mieście wystarcza mu skromne 7,2 l, podczas gdy CX-5 potrzebuje 8,8, a Sportage aż 10,4 l. W spokojnej trasie jako jedyny schodzi poniżej 5 litrów (dopiero przy 140 km/h sytuacja się wyrównuje – Jeep i Mazda zużywają wtedy prawie 9 l/100 km, a Kia 9,5 l). Tak małe „łaknienie” to efekt zastosowania układu miękkiej hybrydy – ale nietypowego, pozwalającego poruszać się z małymi prędkościami, a nawet niezbyt dynamicznie przyspieszać „na prądzie”. Trzeba się jednak pogodzić z zaledwie wystarczającą dynamiką mimo 145 KM mocy (0-100 km/h w 10,2 s; katalogowo: 10,3 s), a także średnio przyjemnym dźwiękiem jedynego w stawce 3-cylindrowego silnika podczas przyspieszania.
Za to kosztujący ok. 153 tys. zł Jeep jest najtańszy. Kia wymaga 18 tys. dopłaty, a Mazda niemal 30 tys., oba auta mają jednak seryjnie niejeden element w Jeepie niedostępny.
| Punktacja | Maks. liczba pkt. | Jeep | Kia | Mazda |
|---|---|---|---|---|
| Nadwozie i wnętrze | ||||
| Wymiary wnętrza | 50 | 28 | 26 | 31 |
| Wykończenie i ergonomia | 10 | 7 | 7 | 7 |
| Wyciszenie | 10 | 7 | 10 | 9 |
| Multimedia i obsługa | 10 | 8 | 9 | 6 |
| Bagażnik | 30 | 17 | 18 | 18 |
| SUMA | 110 | 67 | 70 | 71 |
| Układ napędowy | ||||
| Osiągi | 30 | 13 | 14 | 14 |
| Praca napędu | 10 | 7 | 6 | 7 |
| Skrzynia biegów | 10 | 7 | 7 | 7 |
| Zużycie paliwa | 30 | 23 | 18 | 19 |
| SUMA | 80 | 50 | 45 | 47 |
| Właściwości jezdne | ||||
| Prowadzenie | 30 | 21 | 21 | 24 |
| Komfort jazdy | 30 | 24 | 24 | 21 |
| Układ kierowniczy | 10 | 7 | 7 | 8 |
| Hamulce | 20 | 11 | 10 | 11 |
| SUMA | 90 | 63 | 62 | 64 |
| Wyposażenie i koszty | ||||
| Cena zakupu | 50 | 23 | 18 | 16 |
| Poziom wyposażenia | 30 | 19 | 22 | 26 |
| Systemy bezpieczeństwa | 30 | 15 | 17 | 16 |
| Wyposażenie dodatkowe | 10 | 5 | 3 | 1 |
| SUMA | 120 | 62 | 60 | 59 |
| RAZEM | 400 | 242 | 237 | 241 |
| MIEJSCA | 1 | 3 | 2 | |
Nasz test pokazał, że zejście cenowe do poziomu Kii może się Jeepowi i Maździe opłacić. Zwłaszcza że nowe wcielenia Compassa i CX-5 mimo paru kompromisów w kwestii wykończenia czy gamy napędów okazały się właściwie równie udanymi propozycjami z potencjałem na wyraźną poprawę wyników sprzedaży. O wygranej Jeepa zadecydował głównie korzystniejszy cennik. Ale i starsza Kia pokazała się z dobrej strony, ostatecznie tylko nieznacznie ustępując nowym wydaniom obu rywali.