Automatyczna skrzynia biegów potrafi być jedną z najdroższych pułapek w używanym samochodzie. Są jednak konstrukcje, które mają opinię niemal pancernych i przy rozsądnym serwisie mogą przejechać 400-500 tys. km bez awarii. Jeśli szukasz bardziej automatu niż konkretnego auta, a jednocześnie liczysz na bezawaryjność, to szukaj samochodów z tymi skrzyniami.
Zazwyczaj skrzynie automatyczne do przebiegu ok. 200 tys. km nie generują żadnych problemów, choć niestety nie brakuje konstrukcji, które wyłamują się z tej reguły. Zakup samochodu powinien być więc poprzedzony znalezieniem informacji na temat typu danej przekładni i sprawdzenia, czy nie należy ona do nietrwałych lub awaryjnych. Może się bowiem okazać, że jej naprawa czy wymiana pochłonie kwotę rzędu kilkunastu tysięcy złotych.
W praktyce trwałość automatycznej przekładni zależy nie tylko od samej konstrukcji, ale również od sposobu eksploatacji i regularnego serwisowania. Nawet bardzo trwała skrzynia może ulec awarii, jeśli olej nigdy nie był wymieniany, a samochód przez lata ciągnął przyczepy lub jeździł wyłącznie w korkach – dlatego ważna jest znajomość jego historii.
Wiele przekładni o przeciętnej opinii potrafi bez większych problemów pokonać setki tysięcy kilometrów, jeśli właściciel dbał o regularną wymianę oleju i filtra oraz unikał przeciążania układu. Jednak w tym materiale skupiamy się na konstrukcjach „pancernych”, które rzadko trafiają do serwisów, jeśli nie są katowane.
Co do zasady producenci aut raczej nie projektują skrzyń biegów, zwłaszcza automatycznych. Tym zajmują się bardziej lub mniej zależni producenci. W świecie automatycznych przekładni dominują trzy firmy: Aisin, ZF oraz Jatco.
Jest jednak kilka wyjątków od wyżej opisanej reguły. Licząc poziom sprzedaży samochodów, bez wątpienia do największych producentów skrzyń biegów mogą dołączyć koncerny General Motors i Ford, które projektowały skrzynie biegów samodzielnie lub wspólnie, a także Chrysler czy Mercedes. Dużą liczbę skrzyń automatycznych wyprodukowały także koncern Volkswagena – DSG i S tronic – oraz Hyundai/Kia. Do nieco mniejszych wytwórców należy Honda, która samodzielnie projektowała przekładnie automatyczne do wielu, ale tylko swoich modeli.
Japońska firma, należąca do koncernu Toyoty, w ostatniej dekadzie najbardziej wszechstronny dostawca skrzyń automatycznych dla wielu producentów. Poza Toyotą, która korzysta niemal wyłącznie z przekładni Aisina, są to m.in. grupa Stellantis, Volvo, grupa Volkswagen, grupa BMW, Jaguar Land Rover, GM i wielu innych.
Dużą popularność zyskały ośmiobiegowa skrzynia, stosowana w wielu modelach wyżej wspomnianych marek, oraz zaprojektowane do hybryd Toyoty i Lexusa przekładnie e-CVT. Konstrukcję tę licencjonował Ford.
Niemiecki producent części samochodowych i jeden z najbardziej uznanych dostawców skrzyń automatycznych, zarówno z konwerterem momentu, jak i podwójnym sprzęgłem, np. PDK Porsche. Początkowo głównie do niemieckich samochodów premium z silnikiem umieszczonym wzdłużnie, ale często przekładnie ZF trafiały do brytyjskich aut sportowych i SUV-ów o wysokich osiągach.
Obecnie znana głównie z „kultowej” przekładni ZF 8HP o ogromnej wytrzymałości i bardzo szybkiej pracy, ale montowanej zawsze wzdłużnie, choć i tak w wielu modelach – coraz częściej chińskich marek. Często mylonej z ośmiobiegowym Aisinem, którego również używał koncern BMW, lecz do montażu poprzecznego.
Japoński producent skrzyń biegów, znany głównie z konstrukcji bezstopniowych, lecz wyprodukował wiele małych przekładni do aut miejskich różnych producentów. Powstał jako dział skrzyń biegów Nissana, później dołączyły się firmy Mitsubishi i Suzuki.
Jatco dostarczało swoje przekładnie także do aut takich marek, jak m.in. Renault, Hyundai, Ford czy Mazda. Dużym odbiorcą przekładni Jatco był także koncern Volkswagena, zamawiający skrzynie do modeli miejskich i kompaktowych.
To bodaj najbardziej udana skrzynia automatyczna, jaka była montowana w samochodach jeszcze po roku 2010. Uchodzi za „pancerną”, a niektóre jej warianty znoszą do 1000 Nm momentu obrotowego. Pięciobiegowa, stosowano ją w autach wielu marek, często modelach o wysokiej mocy, m.in. Mercedes SLR, Porsche 911, Dodge i Jeep z serii SRT. W latach 2000-2014 przekładnia 5G-Tronic rozwiązywała problem przeniesienia dużego momentu obrotowego w ciężkim aucie.
Dla samochodów ze słabszymi silnikami przygotowano „delikatniejsze” odmiany, które były jednak mniej obciążone, dlatego właściwie serwisowane mogą wytrzymać dużo powyżej 500 tys. km. Skrzynia została zastąpiona przez przekładnię 7G-Tronic.
Zastosowanie skrzyni 5G-Tronic m.in. w:
Nazwy H5 użyliśmy tu umownie, bo stosowano wiele oznaczeń, m.in. MCTA, B5RA, M5LA, itp. To pięciobiegowe przekładnie automatyczne Hondy, które podobnie jak starsze czterobiegowe uchodzą za wyjątkowo trwałe i niemal bezawaryjne. Często przejeżdżają bez problemu na oryginalnym oleju 300 tys. km lub więcej. Odpowiednio serwisowane potrafią wytrzymać dwukrotnie wyższe przebiegi.
Tajemnicą tej konstrukcji jest nietypowa jak na automat budowa – zamiast przekładni planetarnych zastosowano tu wałki z kołami zębatymi, podobnie jak w skrzyniach manualnych. Kolejne biegi włączają sprzęgła, a sprzęgłem głównym jest konwerter momentu.
Zastosowanie skrzyń typu H5 m.in. w:
O wytrzymałości ośmiobiegowej skrzyni biegów ZF 8HP niech świadczy chociażby fakt, że jest stosowana w najmocniejszych i najszybszych samochodach świata, z wyjątkiem tzw. superaut. Tę przekładnię zastosowano m.in. w BMW M5, Audi RS 6, Dodge'u Challengerze Hellcat, a nie są to samochody, których używa się „lekko”.
Natomiast dowodem na komfort pracy ZF-a niech będzie zastosowanie jej w modelach marki Rolls-Royce. Można się o niej wypowiadać wyłącznie w superlatywach, serwis jest stosunkowo łatwy, a awaryjność znikoma. W niektórych autach może jednak przeszkadzać kultura pracy, np. w Alfach Romeo Stelvio i Giulii.
Zastosowanie skrzyni ZF 8HP m.in. w:
Japońska skrzynia zaprojektowana do najcięższych zastosowań w terenowych modelach Toyoty i Lexusa z silnikiem umieszczonym wzdłużnie. Rozwinięciem tej konstrukcji jest A760 o równie dobrej trwałości, ale z sześcioma przełożeniami, mniej znana na europejskim rynku.
Przekładnie te znoszą bardzo dobrze trudy eksploatacji w wysokich temperaturach i podczas dużych obciążeń, jak jazda off-road czy holowanie przyczep. Zastosowanie w Land Cruiserach i Mitsubishi Pajero V80, ale też ciężkich Toyotach Sequoiach czy Tundrach jest na to najlepszym dowodem. Najdłużej była używana w Toyotach 4Runner i FJ Cruiser.
Zastosowanie skrzyń serii A750 m.in. w:
W pewnym sensie następca przekładni A750 i A760 to doskonała skrzynia sześciobiegowa. Przekładnia AB była przeznaczona do najcięższych pojazdów, jak np. Toyota Land Cruiser 200 czy amerykańskie Tundra i Sequoia, natomiast seria AC do lżejszych aut terenowych, jak Land Cruiser Prado, Tacoma i Hilux.
Z tej samej skrzyni korzystało Isuzu w modelu D-Max od 2015 do 2025 r. D-Max i Hilux są znane z bezawaryjności i wysokiej trwałości, a jednym ze składowych elementów jest właśnie skrzynia AC60F.
W przeciwieństwie do europejskiego Land Cruisera 250, który ma już skrzynię ośmiobiegową, w tym modelu w wersji z silnikiem benzynowym 2,7 litra, przeznaczonej na kraje Afryki i Arabii Saudyjskiej, również użyto „pancernej” skrzyni AC60F zamiast nowszej ośmiobiegowej.
Zastosowanie skrzyń serii AB/AC m.in. w:
Lista dobrych automatów nie kończy się na tych najbardziej wytrzymałych konstrukcjach. W wielu używanych autach można znaleźć przekładnie bardzo udane, ale bardziej wrażliwe na zaniedbania, styl jazdy albo konkretną wersję silnikową. O nich przeczytacie w kolejnym artykule.