Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Kia EV6, Skoda Enyaq Coupe, Xpeng G6 (2026) - przód
fot. Kacper Szczepański/Motor
Porównanie

Kia EV6, Skoda Enyaq Coupe i Xpeng G6 – rodzinne elektryki w stylowym wydaniu | PORÓWNANIE

Kię, Skodę i Xpenga wiele łączy – choćby motyw dynamicznej sylwetki, elektryczne napędy i zwiększone prześwity. Oraz zbliżone ceny. Ale różnic jest zdecydowanie więcej. Sprawdzamy, czy Europa obroni się przed rywalami z Korei i Chin.

Dla wielu auta elektryczne same w sobie nie są szczególnie pasjonujące – można je nawet porównać do elektroniki użytkowej. Trzeba jednak przyznać, że elektromobilność przyniosła zróżnicowanie, które klasyczna motoryzacja ostatnimi laty gdzieś… zagubiła. To właśnie tutaj najwięcej się dzieje: krzywa uczenia się jest bardzo stroma, a nowicjusze potrafią być lepsi od uznanych marek.

W naszym porównaniu spotykają się trzy podwyższone auta elektryczne, które mogą stanowić atrakcyjnie stylizowaną alternatywę dla tradycyjnych SUV-ów klasy średniej: całkiem świeżo zmodernizowane Kia EV6 i Skoda Enyaq Coupe rywalizują z niedawno wprowadzonym w Polsce Xpengiem G6.

  • Kia EV6 84 kWh RWD: silnik elektr., moc maksymalna: 229 KM
  • Skoda Enyaq Coupe 85: silnik elektr., moc maksymalna: 285 KM
  • Xpeng G6 Long Range Pro: silnik elektr., moc maksymalna: 296 KM
Kia EV6, Skoda Enyaq Coupe, Xpeng G6 (2026) - porównanie - tył
fot. Kacper Szczepański/Motor

Kia EV6

Podczas gdy Skoda i Xpeng należą do SUV-ów w stylu coupe, Kia jest przedstawicielem crossoverów, a ściślej – dużym, podniesionym hatchbackiem (16 cm prześwitu). 

Taki format sprawia, że za kierownicą EV6 siedzi się wyżej, ale wciąż bardziej jak w hatchbacku niż w aucie uterenowionym – choć niektórym kierowcom „osobowa” pozycja z wyciągniętymi nogami przypadnie do gustu bardziej niż „krzesełkowa”, typowa dla SUV-ów. Są jednak oczywiste wady: mocno opadający przedni słupek nieco odbiera poczucie przestrzeni, z tyłu na wygodę podróżowania negatywnie wpływa nisko zamocowana kanapa, a tylny bagażnik – nie za duży (480 l) – okazuje się dość niski. Ponadto przydałyby mu się tapicerowane burty (twardy plastik łatwo się rysuje) oraz haki na torby. Plusy: podwójna podłoga, „okno” na długie przedmioty oraz – jedyny w tym gronie – frunk, czyli przedni bagażnik. W testowanej, tylnonapędowej wersji Kii mieści on 52 l, w sam raz na przewody. Co więcej, EV6 może holować najcięższą przyczepę (1800 kg).

Kia EV6 2026 test kokpit
Dobra ergonomia i niezatłoczone cyfrowe instrumenty, wygodny „wiszący” tunel środkowy, pojemne schowki (jak we wszystkich testowanych autach). 
fot. Kacper Szczepański/Motor

Pomijając trzeszczące niekiedy klamki drzwi, Kia przekonuje wysoką jakością wykończenia i porządnym montażem – choć rywale wysoko zawieszają poprzeczkę pod tym względem. Na tle konkurentów może się też poszczycić najbardziej konwencjonalną obsługą, ze sporą liczbą tradycyjnych instrumentów, a w związku z tym – nieprzeładowanymi wskaźnikami oraz przystępnym menu systemu operacyjnego. Plus: liczne schowki i skrytki, minus: brak inteligentnej obsługi głosowej.

Mocną stroną EV6 jest napęd oparty na architekturze 800 V. Choć to niemłody model (premiera w 2021 r., lifting w 2024), oferuje bardzo dobre warunki ładowania. Mimo że testowana wersja jest słabsza od rywali, okazuje się wystarczająco dynamiczna (7,5 s do 100 km/h, o 0,2 s lepiej niż wskazują dane fabryczne). Efektywność wypada już przeciętnie. W temperaturze około 0°C zużycie energii w mieście wynosiło ok. 17-18 kWh/100 km, a na drogach lokalnych z ograniczeniem do 90 km/h – ok. 20 kWh. Podczas jazdy autostradowej wartości te rosną jednak do ok. 30 kWh. Bateria mieści ok. 80 kWh netto (Kia podaje tylko wartość brutto: 84 kWh).

Kia EV6 84 kWh RWD GT-Line – zdjęcia

EV6 ma sztywniej zestrojone podwozie od rywali – i negatywnie odbija się to na jakości tłumienia, które wypada nieco nerwowo. Prowadzenie jest typowe dla współczesnych aut: precyzyjne, ze „zdrowymi” odruchami, jednak syntetyczne i nieangażujące. Elektronika płynnie koryguje niewielką nadsterowność, choć nie tak sprawnie jak w Skodzie.

Kia oferuje teraz EV6 z rabatem 40 tys. zł, dzięki czemu testowana wersja GT-Line cenowo okazuje się zbliżona do konkurentów.

DANE TECHNICZNE I CENY Kia EV6 Skoda Enyaq Coupe Xpeng G6
Silnik elektryczny elektryczny elektryczny
Moc maksymalna 229 KM 285 KM 296 KM
Maksymalny moment obrotowy 350 Nm 545 Nm 440 Nm
Napęd tylny tylny tylny
Skrzynia biegów aut./1-biegowa aut./1-biegowa aut./1-biegowa
Długość/szerokość/wysokość 470/189/155 cm 466/188/162 cm 476/192/165 cm
Rozstaw osi 290 cm 277 cm 289 cm
Prześwit 16 cm 18 cm 17 cm
Średnica zawracania 11,7 m 9,3 m 11,0 m
Masa własna/ładowność 1975/520 kg 2070/580 kg 2115/475 kg
Maksymalna masa przyczepy 1800 kg 1000 kg 1500 kg
Poj. tylnego bagaż. (min./maks.) 480/1250 l 570/1610 l 571/1374 l
Moc ładowania (AC/DC) 11/258 kW 11/135 kW 11/451 kW
Poj. akumulatora netto ok. 80 kWh 77 kWh ok. 77 kWh
Opony (egzemplarz testowy) 255/45 R20 235/45 R21 255/45 R20
Osiągi, zużycie energii (dane prod.)
Prędkość maksymalna 186 km/h 180 km/h 200 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,7 s 6,7 s 6,7 s
Średnie zużycie energii 15,9-16,9 kWh/100 km 15,6 kWh/100 km 17,5 kWh/100 km
Zasięg 560-582 km 589 km 535 km
Cena wersji podstawowej 190 900 zł 201 650 zł 223 900 zł
Cena wersji testowanej 226 900 zł 216 200 zł 223 900 zł

Uwaga na temat kosztów: podane ceny uwzględniają aktualne rabaty: 40 tys. zł na Kię i 20 tys. zł na Skodę. Najbogatszą seryjną specyfikację oferuje Xpeng, który przewiduje niewiele opcji (m.in. felgi, lakier, hak holowniczy). Kia jest niemal kompleksowo wyposażona (dopłaty wymaga seryjny u rywali szklany dach), natomiast w Skodzie szereg elementów trzeba dokupić. Po możliwym zrównaniu specyfikacji EV6 kosztuje 232 900 zł, Enyaq – 233 300 zł, a Xpeng – nadal 223 900 zł.

Skoda Enyaq Coupe

Enyaq Coupe jest niewiele krótszy od Kii (466 vs 470 cm) i ma mniejszy rozstaw osi (277 vs 290 cm), ale lepiej wykorzystuje przestrzeń – a do tego jest o 7 cm wyższy. W rezultacie w kabinie panuje wrażenie większej swobody. Dodajmy do tego obszerniejsze fotele i lepsze podparcie kanapy, a także pojemniejszy kufer. Ten ostatni mieści 570 l i imponuje akcesoriami do mocowania drobniejszego bagażu. Nie ma tu co prawda przedniego bagażnika, ale przewody można przewozić w bocznej kieszeni albo w schowku pod podłogą. 

Skoda Enyaq Coupe 2026 test kokpit
Przytulnie wykończony kokpit, tapicerowane przednie kieszenie, choć plastiki w dolnych partiach są mniej okazałe niż u rywali. Minimalistyczne zegary, duży ekran blisko dłoni, są przyciski skróty do bazowych funkcji.
fot. Kacper Szczepański/Motor

Front kokpitu Enyaqa wykończono miękkimi materiałami, jednak okładziny w dolnych partiach wnętrza są najmniej okazałe z całej trójki. Typowo dla „elektryków” z grupy VW zegary są bardzo skromne, a rolę centrum dowodzenia przejmuje duży, dogodnie zlokalizowany ekran. Skoda ma najlepszy system multimedialny – rozsądnie poukładany, z dobrą obsługą głosową. Choć wyświetlacz służy do obsługi praktycznie wszystkich ustawień włącznie z wentylacją, to nie zabrakło kilku klawiszy do podstawowych funkcji. Są też pojemne schowki, a wygodę kierowcy zwiększa regulacja pochylenia podłokietnika.

Enyaq stawia na komfort także na drodze – w wersji z adaptacyjnymi amortyzatorami łagodnie tłumi nierówności, aczkolwiek z powodu dużych kół jego zawieszenie nieco hałasuje na pojedynczych dziurach. Z pozoru niepozorna, „leniwa” Skoda w ofensywnie pokonywanych łukach okazuje się zwarta i zapewnia w tym gronie najlepszą integrację z kierowcą, a jej dopracowana kontrola stabilności najskuteczniej „neutralizuje” wszelkie zapędy tylnych kół do wyjeżdżania z toru jazdy. 

Skoda Enyaq Coupe 85 Sportline – zdjęcia

Enyaq ładuje się zdecydowanie wolniej od konkurentów, choć biorąc pod uwagę podaż tych naprawdę szybkich ładowarek w Polsce – to wartości wystarczające, zwłaszcza jeśli uwzględnić korzystnie spłaszczoną krzywą. Zużycie energii wypada nieco lepiej niż w Kii: w mieście to 19-20 kWh/100 km, na lokalnych drogach – ok. 18 kWh, a na autostradzie – 27 kWh. Minus: brak trybu mocnej rekuperacji.

DANE TESTOWE (pomiary na oponach zimowych) Kia Skoda Xpeng
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,1 s 3,2 s 3,4 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,5 s 7,0 s 8,1 s
Hamowanie 100-0 km/h (zimne) 42,9 m 43,0 m 44,1 m
Hamowanie 100-0 km/h (ciepłe) 43,8 m 43,7 m 43,5 m
Poziom hałasu przy 50 km/h 55,6 dB 56,5 dB 54,5 dB
Poziom hałasu przy 100 km/h 61,7 dB 62,5 dB 61,5 dB
Rzeczywista prędkość przy wskazaniu 100 km/h 98 km/h 97 km/h 97 km/h
Liczba obrotów kierownicą 2,7 2,5 2,5
Testowe zużycie energii (miasto/trasa/cykl miesz.) 17,5/20,0/18,8 kWh/100 km 19,5/18,0/18,8  kWh/100 km 17,0/20,0/18,5  kWh/100 km
Rzeczywisty zasięg 420 km 400 km 410 km

Xpeng G6

Xpeng to młoda marka (rok zał. 2014), niedawno doinwestowana przez Volkswagena. Jej modele mają wyższe aspiracje, a testowany SUV G6 w wielu aspektach przypomina Teslę Model Y. Do aut coupe nawiązuje nie tylko opadająca linia dachu, ale też pozbawione ramek szyby w drzwiach. Kabina okazuje się bardzo przestronna, na poziomie Skody, a i bagażnik ma wielkość zbliżoną do tego w Enyaqu – 571 l. Niestety brakuje w nim haków oraz trójdzielnego oparcia kanapy. Jest za to spory schowek pod podłogą.

Xpeng G6 2026 test kokpit
Dobra jakość, w tym przyjemne dla oka i w dotyku materiały, szybki interfejs z rozbudowanym, ale logicznie uporządkowanym menu. 
fot. Kacper Szczepański/Motor

Typowy dla chińskich aut kokpit z dużym ekranem, tackami na smartfon oraz (zbyt) nisko umieszczonymi centralnymi nawiewami został solidnie wykończony estetycznymi okładzinami. Wyświetlacz błyskawicznie odpowiada na dotyk, a menu systemu operacyjnego – na razie bez języka polskiego – mimo licznych funkcji jest klarownie zorganizowane, lepiej niż w większości modeli z Państwa Środka. To samo dotyczy zupełnie nienatarczywych powiadomień asystentów znaków i monitorowania uwagi. Zastrzeżenia wzbudzają natomiast mało harmonijna praca wentylacji (miesza zbyt chłodne lub zbyt ciepłe powietrze) oraz działanie systemów wspomagających, które nie wzbudza takiego zaufania jak u rywali, a także brak matrycowych reflektorów (to samo dotyczy Kii, oferuje je tylko Enyaq).

Swoje kompetencje Xpeng pokazuje w dziedzinie napędu elektrycznego. Z powodu śliskawej nawierzchni i topornie działającej kontroli trakcji (problemu wielu samochodów z Chin) nie uzyskaliśmy deklarowanego czasu przyspieszenia do 100 km/h (8,1 vs 6,7 s; być może wpłynął na to również niski stopień naładowania podczas pomiarów). Wrażenie robią jednak niewielkie zużycie prądu (ok. 17 kWh/100 km podczas jazdy po mieście, 20 kWh przy 90 km/h oraz 26,5 kWh na autostradzie) i najwyższa moc ładowania wśród porównywanych aut.

Xpeng G6 RWD Long Range Pro – zdjęcia

Charakterystyka podwozia Xpenga plasuje się gdzieś pomiędzy miększą Skodą a sztywniejszą Kią. Na ich tle zawieszenie G6 wyróżnia się kulturą pracy: co prawda na większych nierównościach nadwozie nie jest w stanie uwolnić się od wstrząsów, ale tłumienie odbywa się w ciszy. 

Podczas dynamicznej jazdy chiński SUV odznacza się poprawnymi reakcjami, jednak mniej czytelnymi niż rywale. Podobnie jak Kią – bardziej się nim kieruje, niż go prowadzi. 

PUNKTACJA Maks. liczba punktów Kia Skoda Xpeng
Nadwozie i wnętrze
Wymiary wnętrza 50 32 35 36
Wykończenie i ergonomia 10 7 8 7
Wyciszenie 10 7 7 7
Multimedia i obsługa 10 7 8 6
Bagażnik 20 16 18 18
SUMA 100 69 76 74
Układ napędowy
Osiągi 30 16 17 15
Praca napędu 10 10 9 8
Zasięg i ładowanie 10 7 6 7
Zużycie energii 30 17 17 18
SUMA 80 50 49 48
Właściwości jezdne
Prowadzenie 30 18 21 18
Komfort jazdy 30 18 24 21
Układ kierowniczy 10 6 7 6
Hamulce 20 10 10 9
SUMA 90 52 62 54
Wyposażenie i koszty
Cena zakupu 50 30 32 31
Poziom wyposażenia 40 32 29 33
Systemy bezpieczeństwa 30 18 18 17
Wyposażenie dodatkowe 10 2 8 3
SUMA 130 82 87 84
RAZEM 400 253 274 260
MIEJSCA   3 1 2
Kia EV6, Skoda Enyaq Coupe, Xpeng G6 (2026) - porównanie - przód 02
fot. Kacper Szczepański/Motor

Kia EV6, Skoda Enyaq Coupe, Xpeng G6 - podsumowanie porównania elektrycznych SUV-ów w stylu coupe

Dopracowana, funkcjonalna Skoda wygrywa, mimo że nie ładuje się tak szybko jak rywale. Ostatnia Kia cierpi z powodu nieco zbyt sztywnego zawieszenia i niższego nadwozia. Najciekawszy jest Xpeng, który nie ma braków znanych z wielu chińskich aut i stanowi ciekawą alternatywę dla modeli wolumenowych marek – jak na razie ma jednak zaledwie 2 dealerów. Co istotne, nawet bez uwzględnienia aktualnych rabatów na Kię i Skodę kolejność na podium pozostałaby bez zmian.

Czytaj także