Wszystko wskazuje na to, że najpopularniejsza Toyota w Polsce rzeczywiście przejdzie największą metamorfozę od lat. Kamery japońskiej telewizji NHK zajrzały za kulisy prac nad kolejną generacją Corolli i uchwyciły zamaskowany prototyp. Jego sylwetka sugeruje, że japoński producent zamierza zerwać z dotychczasowym zachowawczym stylem, co może mu pomóc przeciwstawić konkurencji z Chin.
Nowa generacja Corolli pojawiła się w programie dokumentalnym telewizji NHK „Inside Toyota”. Jego autorzy pokazali kulisy prac nad kolejną odsłoną tego modelu. Kamery pojawiły się w ośrodku rozwojowym producenta, podczas spotkań zespołu oraz przy zamaskowanym prototypie przygotowywanego auta.
Samochód miał zasłonięte najważniejsze partie nadwozia, Toyota nie ujawniła też jego danych technicznych ani terminu premiery. Widoczne proporcje sugerują jednak, że projektanci mogą podążać drogą wyznaczoną przez Corollę Concept, zaprezentowaną jesienią 2025 r. podczas Japan Mobility Show.
Zmiana wyglądu Corolli jest tylko częścią znacznie większej transformacji. Pracownicy Toyoty otwarcie mówili o rosnącej przewadze chińskich producentów pod względem tempa opracowywania nowych modeli. Koncern zamierza skrócić proces rozwoju, prowadząc równolegle prace, które dotąd wykonywano kolejno.
Presja dotyczy nie tylko napędów elektrycznych, lecz także oprogramowania, wyposażenia cyfrowego, konstrukcji samochodów i szybkości wprowadzania ich na rynek. Następna Corolla ma być jednym z najważniejszych sprawdzianów tej nowej metody działania.
Najwięcej informacji dotyczących wyglądu przyszłej Corolli daje wspomniany samochód koncepcyjny pokazany przez Toyotę jesienią 2025 roku podczas Japan Mobility Show.
Całkowicie odszedł on od zachowawczego charakteru dotychczasowych generacji. Otrzymał niską, aerodynamiczną sylwetkę, mocno zaznaczone nadkola, ostre linie oraz proporcje przypominające bardziej sportowego liftbacka niż klasycznego kompaktowego sedana.
Sylwetka samochodu widocznego w materiale NHK sugeruje, że Toyota może zachować część tego kierunku stylistycznego również w modelu produkcyjnym. Oczywiście, musi on zostać dostosowany do wymogów bezpieczeństwa, kosztów produkcji oraz oczekiwań klientów.
Jeżeli w programie stacji NHK rzeczywiście „wystąpiła” Corolla, jej najnowsza generacja może otrzymać jedną z największych zmian stylistycznych w historii tego modelu.
Toyota, podobnie jak wielu innych producentów, znajduje się obecnie pod coraz większą presją ze strony chińskich marek. Firmy takie jak BYD rozwijają nowe samochody znacznie szybciej, oferując nowoczesne systemy multimedialne, rozbudowane funkcje cyfrowe oraz szeroką gamę napędów.
Japoński koncern nadal słynie przede wszystkim z trwałości i niezawodności, ale musi przyspieszyć rozwój technologii. Nowa Corolla ma połączyć wartości, które przez lata budowały jej popularność, oraz rozwiązania oczekiwane przez klientów kupujących coraz bardziej zaawansowane samochody.
Toyota nie ujawniła jeszcze oficjalnej gamy silnikowej kolejnej generacji tego auta. Wszystko wskazuje jednak na to, że nadal będzie rozwijać strategię różnych rodzajów napędu zamiast całkowitego przejścia na jeden typ.
Najważniejszą rolę wciąż powinny odgrywać hybrydy, które od lat są jednym z największych atutów Toyoty. Japończycy mogą również wykorzystać napędy typu plug-in oraz wersję całkowicie elektryczną, opracowaną przede wszystkim z myślą o rynkach, na których takie auta zdobywają popularność.
Co istotne, Toyota rozwija aktualnie nowe kompaktowe silniki spalinowe o pojemności 1,5 i 2,0 l. Mają one zastąpić obecne jednostki 1.8 i 2.0, przygotowane przede wszystkim do współpracy z układami hybrydowymi.
Corolla ma szczególne znaczenie dla polskiego rynku. Od lat znajduje się wśród najchętniej kupowanych nowych samochodów, a ogromną popularność zdobyła przede wszystkim dzięki wersjom hybrydowym. W tym roku od stycznia do końca czerwca na Corollę skusiło się 12 014 klientów, co oznacza wzrost o 5,62% względem tego samego okresu 2025 roku.
Samochód wybierają zarówno klienci prywatni, jak i firmy. Do jego największych zalet należą niskie zużycie paliwa, trwałość układów hybrydowych oraz wysoka wartość rezydualna.
Nowa generacja będzie musiała utrzymać te cechy, ale jednocześnie zaoferować więcej emocji i nowoczesnych technologii. To szczególnie ważne w segmencie, w którym coraz mocniej konkurują producenci z Chin.
Toyota nie podała jeszcze oficjalnej daty premiery kolejnej generacji Corolli. Największym wyzwaniem w przypadku tego modelu będzie zachowanie jego charakteru przy jednoczesnym dostosowaniu do nowej rzeczywistości rynku.
Klienci nadal oczekują niezawodności i niskich kosztów użytkowania, ale coraz częściej zwracają uwagę również na wygląd, cyfrowe technologie i różnorodność napędów. Jeżeli Toyota rzeczywiście przeniesie część rozwiązań z konceptu do produkcji, przyszła Corolla może stać się jednym z najbardziej odważnych modeli w historii tej serii.