Mission X – koncept elektrycznego hipersamochodu Porsche – najpewniej nie doczeka się produkcji. Producent nie rezygnuje jednak z pomysłu na nowy, flagowy model i rozważa konstrukcję hybrydową, wykorzystującą technikę Lamborghini i Audi.
Porsche stworzyło w ostatnich dekadach trzy szczególnie przełomowe supersamochody: kultowe 959, równie legendarną Carrerę GT oraz cenione 918 Spyder. Ten ostatni model zadebiutował w 2013 r., a więc 13 lat temu.
Producent rozważa dalszy ciąg tej historii. Pierwotnie kierunek dla następcy 918 Spyder miał wskazywać koncept Mission X. I choć napęd elektryczny powoli się upowszechnia, to raczej w autach wolumenowych. Supersamochody i hipersamochody na prąd nie spotkały się z takim popytem, jakiego oczekiwali producenci, co przyznał nawet Mate Rimac, który stoi za projektem Rimaca Nevery.
Nowa koncepcja Porsche zakłada zatem budowę supersamochodu z silnikiem spalinowym – a ściślej, w odpowiedzi na obecne czasy, z napędem hybrydowym. Renomowany serwis Automotive News donosi, że producent skłania się ku centralnosilnikowej koncepcji znanej z limitowanego Audi Nuvolari, które z kolei wykorzystuje technikę Lamborghini Temerario.
„Sercem” Nuvolari jest hybrydowy napęd plug-in z silnikiem 4.0 V8 biturbo oraz trzema jednostkami elektrycznymi o strumieniu osiowym, który generuje moc systemową 1001 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje Audi 2,6 s. Relatywnie niewielki akumulator litowo-jonowy (7,3 kWh brutto) służy tu głównie wspomaganiu osiągów i umożliwia pokonywanie jedynie krótkich dystansów w trybie elektrycznym.
Taki scenariusz wpisywałby się w plany Michaela Leitersa, nowego prezesa Porsche. Zakładają one koncentrację na wysoce dochodowych samochodach sportowych, w tym na autach pozycjonowanych ponad 911. Potencjalny nowy supersamochód, rywal modeli Ferrari i McLarena, byłby doskonałym uzupełnieniem gamy Porsche.
Dla producenta to okazja do rozpalenia entuzjazmu fanów oraz pokazania swojego inżynierskiego kunsztu i innowacyjnych technologii, które w przyszłości będą mogły trafić do tańszych modeli. Tak było w przypadku każdego z trzech ikonicznych poprzedników: 959, Carrery GT oraz 918 Spyder.
Według Automotive News rada nadzorcza Porsche ma zadecydować o dalszym losie projektu nowego „halo cara”, czyli flagowego modelu, już niebawem. Techniczne pokrewieństwo z Lamborghini i Audi mogłoby odbierać projektowi nieco ekskluzywności, ale możemy być pewni, że w przypadku budowy takiego auta inżynierowie z Zuffenhausen i Weissach, gdzie mieści się ośrodek rozwojowy Porsche, zadbają o jego indywidualny charakter, zgodny z duchem marki.