Toyota jest marką, a Corolla modelem, które najmocniej przyciągały uwagę klientów zainteresowanych młodymi autami używanymi u autoryzowanych dealerów – wynika z raportu Autoplac.pl i Związku Dealerów Samochodów za pierwsze półrocze 2026 r. Dane pokazują też, że wysoka rozpoznawalność modelu nie wystarczy: o tempie sprzedaży nadal decydują cena, rocznik i dostępność konkretnych egzemplarzy.
Raport „Indeks cenowy aut używanych u autoryzowanych dealerów” obejmuje samochody osobowe z roczników 2021–2025 wystawiane przez autoryzowanych dealerów na portalu Autoplac.pl. Autorzy analizowali m.in. zainteresowanie ofertami, średnie ceny oraz różnice wartości między rocznikami.
W rankingu popularności marek najwyżej znalazła się Toyota, która uzyskała 3344 punkty. Kolejne miejsca zajęły Skoda, Volkswagen, Kia i Audi. Punkty nie oznaczają liczby sprzedanych samochodów, lecz poziom zainteresowania ofertami danej marki w analizowanym kanale sprzedaży.
Toyota tryumfowała także w zestawieniu modeli. Liderem była Toyota Corolla z wynikiem 3863 punktów popularności. Za nią znalazły się Skoda Octavia, Kia Sportage, Skoda Superb oraz Hyundai Tucson. Wysokie miejsca zajęły też Toyota RAV4, Toyota C-HR, Cupra Formentor, Toyota Yaris i Kia Ceed.
Czołówka zestawienia była dość stabilna, a z miesięcznych przesunięć w dalszej części rankingu nie warto wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Przy młodych autach używanych od dealerów wynik może zależeć nie tylko od popytu na markę czy model, lecz także od liczby aktualnie dostępnych ofert, ich rocznika, wersji wyposażenia i ceny
Raport pokazuje również, jak duże różnice mogą dzielić egzemplarze tego samego modelu z różnych lat produkcji. Średnia cena ofertowa Toyoty Corolli z rocznika 2025 wynosiła 123 994 zł. Dla rocznika 2021 było to 75 312 zł, czyli o prawie 49 tys. zł mniej.
W przypadku Skody Octavii średnie ceny wynosiły odpowiednio 120 851 zł dla rocznika 2025 oraz 79 029 zł dla rocznika 2021. Różnica przekraczała więc 41 tys. zł. Jeszcze większy dystans widać przy Kii Sportage: auta z rocznika 2025 kosztowały średnio 137 379 zł, a egzemplarze z 2021 r. — 79 018 zł. Tu trzeba jednak pamiętać, że na różnice cenowe mogła wpłynąć także zmiana generacji modelu.
Autorzy raportu podkreślają, że nie jest to klasyczna historia utraty wartości jednego konkretnego samochodu. To porównanie średnich cen ofertowych aut z różnych roczników dostępnych w tym samym okresie.
Popularny model nie oznacza automatycznie, że każda oferta znajdzie szybko kupca. Nawet samochody cieszące się dużym zainteresowaniem mogą długo czekać na klienta, jeżeli ich cena będzie odbiegać od realiów rynku.
Szczególnej uwagi wymagają modele droższe, które zachowują wysokie ceny także po kilku latach użytkowania. Wśród nich znajdują się m.in. Toyoty RAV4 i Camry, Skoda Kodiaq oraz Volkswageny Passat i Arteon.
W takich przypadkach niewielkie zawyżenie ceny może znacząco wydłużyć czas sprzedaży. Dla dealerów oznacza to konieczność dokładniejszej wyceny samochodów, a dla kupujących – większą ostrożność podczas porównywania ofert.
Sama utrata wartości nie oznacza jednak, że samochód jest mniej atrakcyjny dla kupującego. Może on tracić wartość, a jednocześnie nadal bardzo dobrze się sprzedawać, jeśli jego cena odpowiada oczekiwaniom klientów.
Najtrudniejsza sytuacja pojawia się wtedy, gdy wysoka cena łączy się ze słabym zainteresowaniem i długim czasem obecności ogłoszenia. Raport pokazuje więc nie tylko, które samochody są najpopularniejsze, ale również jak ważne jest właściwe ustalenie ceny.
Dla kupujących może być wskazówką, czy dopłata do młodszego rocznika rzeczywiście ma uzasadnienie. Dla sprzedających najważniejsze pozostaje połączenie trzech elementów: atrakcyjnej ceny, popularności modelu oraz czasu ekspozycji ogłoszenia.