Odcinkowy pomiar prędkości to system kontroli ruchu drogowego znany od kilku lat z polskich dróg. Wyjaśniamy, co to dokładnie jest, jak działa, w jaki sposób można dostać mandat i jak go uniknąć. Zdradzamy też kilka niuansów, które warto znać, choć nie zalecamy stosować tej wiedzy.
Odcinkowy pomiar prędkości (w skrócie OPP) to system kontroli prędkości pojazdów, który od lat jest coraz szerzej wykorzystywany na polskich drogach krajowych, ekspresowych i autostradach. W odróżnieniu od klasycznych fotoradarów, które mierzą prędkość „w jednym punkcie”, OPP sprawdza średnią prędkość auta na całym, wcześniej ustalonym odcinku drogi. Dzięki temu kierowca nie może ograniczyć się do zdjęcia nogi z gazu tuż przed urządzeniem – musi utrzymywać dozwoloną prędkość na całej długości odcinka.
System działa w dwóch zasadniczych krokach. Na początku kontrolowanego odcinka znajduje się zestaw kamer (tzw. bramownica), który rejestruje moment wjazdu pojazdu, jego numer rejestracyjny oraz dokładny czas. Na końcu odcinka kolejne urządzenie wykonuje zdjęcie pojazdu przypisując mu dokładny czas. Różnica czasowa między rejestracją na początku i końcu odcinka oraz dokładna jego długość pozwalają wyliczyć średnią prędkość jazdy. To na jej podstawie ustalane jest, czy kierowca jechał zgodnie z przepisami, czy dopuścił się wykroczenia.
Jeśli średnia przekroczy dozwolony limit, dane trafiają dalej do systemu CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym) przy Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego i uruchamiana jest procedura nałożenia mandatu.
Kontrola odbywa się nieprzerwanie, przez całą dobę i w różnych warunkach atmosferycznych – kamery wyposażone są w systemy podczerwieni, dzięki czemu są skuteczne także przy ograniczonej widoczności. Na odcinkach objętych pomiarem system uwzględnia obowiązujące na odcinku drogi ograniczenia prędkości, o których informują odpowiednie znaki.
O samym OPP informują znaki D-51a (początek odcinka) oraz D-51b (koniec odcinka). Co ważne, na odcinku, na którym obowiązuje OPP prędkość dopuszczalna jest stała i nie zmienia się pomiędzy znakami D-51a a D-51b.
Głównym celem odcinkowego pomiaru prędkości jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez zachęcanie kierowców do płynnej jazdy zgodnej z ograniczeniami. Analizy wskazują, że na większości odcinków objętych pomiarem odsetek kierowców poruszających się zgodnie z przepisami znacznie wzrósł po uruchomieniu systemu. W wielu miejscach po wprowadzeniu OPP zmniejszyła się zarówno liczba kolizji czy wypadków, jak i ich skutki.
Skuteczność OPP zależy jednak od wielu czynników, m.in. długości odcinka i natężenia ruchu. Na niektórych odcinkach ponad połowa kierowców jeździ zgodnie z limitem, ale tam, gdzie ruch jest intensywny lub oznakowanie mniej czytelne, przekroczenia nadal zdarzają się dość często. Na niektórych odcinkach kierowcy nie do końca mają pewność, z jaką prędkością powinni się poruszać, więc jadą wolniej.
Jest kilka niuansów, które też warto znać, choć nie zalecamy ich wykorzystywać. Przede wszystkim system choć mierzy czas, a więc i średnią prędkość dokładnie, to mandaty są wystawiane za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 11 km/h lub więcej. Przekroczenia do 10 km/h są z automatu odrzucane. Nie ma więc potrzeby hamowania przed kamerami, kiedy nagle sobie przypomnicie, że powinniście jechać nie np. 90 km/h, lecz 80 km/h.
Istotne jest też to, że prędkościomierze w samochodach niemal zawsze zawyżają podawaną prędkość względem rzeczywistości. Z reguły dla auta poruszającego się z rzeczywistą prędkością 90-140 km/h prędkościomierz pokazuje wartość o 3-5 km/h wyższą. W niektórych modelach, np. Forda czy Toyoty, prędkości są zawyżone nawet o ok. 7 km/h.
Są od tego nieliczne wyjątki, np. niektóre modele Peugeota czy wersje Arctic Trucks samochodów takich jak Isuzu czy Toyota. W tych drugich prędkościomierze są na nowo kalibrowane i przy właściwym ciśnieniu ogumienia pokazują dokładną wartość.
Kolejna rzecz do zapamiętania to fakt, że system mierzy prędkość średnią, a nie chwilową, więc wjazd do OPP z nadmierną prędkością nie będzie jeszcze skutkował nałożeniem mandatu. Wystarczy na odcinku pomiarowym zwolnić nieco poniżej limitu (ewentualnie poniżej limitu +10 km/h) i utrzymywać taką prędkość do końca OPP.
OPP działa wyłącznie wtedy, kiedy zarejestrowany jest wjazd i wyjazd pojazdu, a więc przejechanie przez wjazd i zjechanie z drogi przed znakiem informującym o końcu OPP nie zostanie odnotowane. Również wjechanie za początkiem OPP i wyjechanie przez bramownicę OPP nie skutkuje pomiarem. Przykładem mogą być dwa OPP ustawione na trasie Siedlce-Warszawa, na których można wjechać lub zjechać z odcinka objętego pomiarem. Może to skutkować tym, że jedni kierowcy jadą przepisowo, a inni nie. Nie należy się sugerować tymi, którzy jadą szybciej. Nie posiadają oni tajemnej wiedzy o np. awarii systemu.
Ostatnia kwestia to jazda motocyklem oraz samochodem do 3,5 tony z przyczepą. Motocykle w ogóle są „niewidzialne” dla kamer OPP, ponieważ sczytują one wyłącznie tablicę rejestracyjną z przodu, a motocykle takiej nie mają. Oczywiście zdjęcie pojazdu jest robione, lecz ze względu na brak identyfikacji, automatycznie ląduje w „koszu”. Podobnie jak zdjęcia pojazdów, które mają nieczytelną tablicę rejestracyjną, np. w błocie lub ośnieżoną.
Nieco inaczej wygląda sprawa z pojazdami o dmc do 3,5 tony ciągnącymi przyczepy. Sam pojazd jest rejestrowany w systemie i mierzona jest jego prędkość średnia, ale system nie rozpoznaje przyczepy. Oznacza to, że pomimo niższych limitów prędkości dla auta z przyczepą w OPP nie ma to żadnego znaczenia. Co prawda dopuszczalna prędkość obowiązuje, np. 80 km/h na autostradzie, ale jazda z prędkością 140 km/h nie zostanie zarejestrowana przez system jako wykroczenie. W przypadku pojazdów ciężarowych i autobusów nie ma z tym problemu i te pojazdy muszą poruszać się z prędkością dopuszczalną, jeśli ich kierowcy chcą uniknąć mandatu.
Mandaty za przekroczenie średniej prędkości na odcinkowym pomiarze są takie same, jak te nakładane za klasyczne pomiary radarowe. Taryfikator przewiduje rosnące kary wraz z wysokością przekroczenia. Tak jak zostało wspomniane wyżej, system nie rejestruje przekroczeń do 10 km/h ponad limit. W związku z tym mandaty, jakie można dostać za przekroczenie dopuszczalnej prędkości na OPP to: