Daimler, do którego należy m.in. marka Mercedes-Benz, planuje pozbyć się swoich udziałów w Renault. Ma być to kolejny krok na drodze do likwidacji powiązań kapitałowych będących efektem aliansu zawartego ponad 10 lat temu pomiędzy Niemcami a francusko-japońskim koncernem.
Jak donosi Bloomberg, Daimler złożył ofertę sprzedaży akcji inwestorom instytucjonalnym w ostatnią środę, 10 listopada. Transakcja dotyczy 9,2 mln akcji, które zostały wycenione na kwotę około 316 mln euro. Co istotne, zgodnie z oświadczeniem ten ruch nie będzie miał wpływu na partnerstwo przemysłowe obu koncernów.
Wcześniej, w maju bieżącego roku Nissan za 1,15 mld euro pozbył się całego swojego udziału w Daimlerze. Tym samym dołączył do Renault, które sprzedało swoje udziały w marcu, aby zabezpieczyć w ten sposób kapitał niezbędny do przeprowadzenia gruntownej restrukturyzacji. Z kolei Daimler nadal dysponuje około 3,1% udziałów w Nissanie.
Zarówno Renault jak i Nissan próbują przywrócić swoją rentowność, m.in. gruntownie przebudowując swoje gamy modelowe po odejściu w 2018 roku Carlosa Ghosna – poprzedniego szefa koncernu. Niegdyś opromieniony sukcesami, Libańczyk został oskarżony o sfałszowanie sprawozdania finansowego w celu zaniżenia swojego wynagrodzenia o ponad 80 milionów dolarów i aresztowany pod koniec 2018 roku.
Ponadto Ghosna oskarżono o wykorzystanie pieniędzy Nissana do pokrycia własnych strat poniesionych na giełdzie papierów wartościowych oraz o przejęcie milionów dolarów z premii, jaka miała zostać wypłacona dilerowi w Omanie. Ale to nie wszystko. Na byłym szefie koncernu ciąży także zarzut wykorzystania funduszy należących do Nissana w celu zakupu prywatnych apartamentów oraz domów w Amsterdamie, Bejrucie i Rio de Janeiro.
Kilka wspólnych projektów Ghosna i Zetsche, którzy regularnie organizowali wspólne konferencje na targach motoryzacyjnych, okazało się sporymi niewypałami. Tak było choćby z Mercedesem klasy X – pick-upem opartym na Nissanie Navarze – którego po zaledwie trzech latach wycofano z produkcji z powodu marnej sprzedaży.
Inny przykład to pierwsze wcielenie Mercedesa Citana (auto na zdjęciu otwierającym artykuł), będące tak naprawdę Renault Kangoo w przebraniu, które również nie cieszyło się popularnością, co wynikało z jakości zdecydowanie nieadekwatnej do ceny i marki tego samochodu.
Współpraca, jaką oba koncerny planowały nawiązać przy budowie fabryki w Aguascalientes w Meksyku, także nie przebiegała zgodnie z początkowymi założeniami.
Ceny akcji Renault od początku 2021 roku spadły o 4%, natomiast Daimlera wzrosły o 52%.