Serwis pod patronatem magazynów Motor oraz Auto
Lotus Emira

Nowości Lotusa – platformy „elektryków” i specyfikacja Emiry

Lotus mocno pracuje nad swoja przyszłością. Zaprezentował właśnie nową strukturę, na której będą oparte kolejne modele tej marki.

Lotus ma być przekształcony w markę oferującą tylko samochody elektryczne. By się to jednak mogło stać, muszą zostać opracowane odpowiednie rozwiązania techniczne.

Lotus, znany z konstruowania samochodów lekkich, ma zamiar podtrzymać tę tradycję także w przypadku „elektryków”. A jak wiadomo, obecnie są one z reguły wyraźnie cięższe od spalinowych odpowiedników. Dlatego powołano do życia Projekt LEVA (Lightweight Electric Vehicle Architecture – lekka architektura samochodów elektrycznych) i właśnie pokazano jego pierwsze efekty.

To nowa struktura, która posłuży jako baza do stworzenia nowych modeli brytyjskiej marki (m.in. elektrycznego auta sportowego poniżej topowej Eviji – ma się pojawić w 2026 r.), ale także pozwoli sprzedać gotowe rozwiązania techniczne podmiotom zewnętrznym. Już wiadomo, że udało się ją zaprojektować tak, że tylna część jest o 37% lżejsza niż w najnowszym spalinowym modelu Emira.

Nowa struktura jest modularna i z łatwością da się zaadaptować do różnych rodzajów pojazdów. Można ją będzie stosować zarówno w samochodach dwuosobowych, jak i z układem siedzeń 2+2, z różnymi rozstawami osi, bateriami i silnikami (jednym lub dwoma).

Pokazano trzy różne wersje struktury, które mają wspólną m.in. tylną ramę pomocniczą i wiele wymiennych pomiędzy sobą elementów. Innowacją w projekcie LEVA jest to, że w autach opartych na nowej architekturze da się zastosować zespoły akumulatorów o różnym układzie – baterie mogą zostać umieszczone za siedzeniami (najlepsze rozwiązanie dla samochodów sportowych) lub pomiędzy nimi, pod podłogą.

Szefem projektu LEVA jest  Richard Rackham, który 25 lat temu odpowiadał za tworzenie aluminiowej architektury, na której zbudowano przełomowego Elise'a. Tak podsumował dotychczasowe osiągnięcia nowego programu:

Projekt LEVA jest równie rewolucyjny, jak struktura, którą stworzyliśmy dla Elise'a. W zgodzie z prawdziwym duchem Lotusa udało nam się osiągnąć znaczące oszczędności na masie. Skupiliśmy się na tym, by nowa architektura gwarantowała, że przyszłe auta będą mogły dzięki niej uzyskiwać jak najlepsze osiągi, być maksymalnie wydajne i bezpieczne. M.in. wyeliminowaliśmy przykręcane ramy pomocnicze i zoptymalizowaliśmy komponenty wielowahaczowego zawieszenia.

Na premierę kolejnego (po superaucie Evija) elektrycznego Lotusa trzeba będzie jednak jeszcze poczekać, za to teraz do gamy trafiło nowe auto z tradycyjnymi silnikami spalinowymi – Emira. Będzie ono oferowane z dwiema jednostkami – 2.0 R4 turbo z Mercedesa-AMG (w 2022 r.) lub z doładowaną kompresorem (Edelbrock 1740) 3.5 V6 wywodząca się z Toyoty (2GR-FE).

I właśnie dane tego drugiego wariantu Lotus ujawnił. Emira 3.5 V6 rozwija 405 KM oraz 420 Nm (ze skrzynią manualną) lub 430 Nm (z automatem). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 4,3 lub 4,2 s (man./aut.), a prędkość maksymalna 290 km/h.

Oto trzy przykładowe wersje nowej struktury, jakie zaprezentował Lotus:

LEVA platforma Lotus
Dwuosobowy samochód sportowy ze standardowym rozstawem osi wynoszącym minimum 247 cm. Baterie mają osiem modułów i pojemność 66,4 kWh, a pojedynczy silnik rozwija moc 476 KM.   
Lotus
LEVA platforma Lotus
Dwuosobowy samochód sportowy z wydłużonym rozstawem osi wynoszącym ponad 265 cm. Baterie mają 12 modułów, a pojemność 99,6 kWh. Dwa silniki dysponują łączną mocą 884 KM.
Lotus
LEVA platforma Lotus
Samochód sportowy z układem siedzeń 2+2 i rozstawem osi wynoszącym ponad 265 cm. Baterie mają osiem modułów (umieszczone nie za siedzeniami jak w pozostałych wariantach, ale pod podłogą) i pojemność 66,4 kWh. Do wyboru przewidziano wersje jedno- i dwusilnikowe (476 lub 884 KM).
Lotus
Lotus Emira
Najnowszy model Lotusa – Emira – ma 441 cm długości i centralnie umieszczony silnik.
Lotus

Czytaj także