Magazyn Auto
Serwis pod patronatem magazynów Motor oraz Auto
Ferrari Purosangue – widok z góry

Purosangue – Ferrari czystej krwi?

Purosangue – Ferrari czystej krwi?

Pod wieloma względami to pierwsze takie Ferrari. Pierwszy crossover włoskiej marki, pierwszy model z czworgiem drzwi, a na dodatek – pierwszy z aktywnym systemem kasowania przechyłów nadwozia. Oto Purosangue.

W języku włoskim Purosangue, a dokładniej puro sangue, oznacza „czystej krwi”. Nazwa ta wzięła się zapewne nie przez przypadek. Noszący ją model jest pierwszym crossoverem włoskiej marki – ma ona podkreślić fakt, że to jednak Ferrari w najczystszej postaci. Tyle że inne. 

Inne, bo z czworgiem drzwi. Inne, bo bardzo wyrośnięte w każdym kierunku. Na długość Purosangue mierzy aż 497,3 cm, na szerokość ma 202,8 cm, a na wysokości – 159,9 cm. Równie mocno imponuje rozstaw osi, wynoszący, bagatela, 301,8 cm. 

Ferrari-Purosangue (10)
Purosangoe mierzy niemal 5 m długości i ponad 2 m szerokości. 
ferrari

Auto waży 2033 kg, a do jego bagażnika mieści się zaskakująco niewiele, jak na pojazd o tak pokaźnych wymiarach zewnętrznych. Liczy on zaledwie 473 litry pojemności. 

Wykwintna kabina

Jak na Ferrari przystało, jego najnowsze dziecko ma dwa fotele kubełkowe w drugim rzędzie, a nie kanapę oraz niezłą przestrzeń, choć nie tak okazałą, jak np. w Lamborghini Urusie. Za to drzwi otwierają się pod wiatr, pod kątem 79 stopni, ułatwiając wsiadanie do kabiny i wysiadanie z niej.

Ferrari-Purosangue (8)
Tylne drzwi Ferrari Purosangue otwierają się w przeciwną stronę niż przednie, pod kątem 79 stopni.
ferrari

Rysunek kokpitu z dwoma wybrzuszeniami przywodzi na myśl... klasyczne Corvette pierwszej generacji. Ferrari twierdzi jednak, że jest on inspirowany tym z modelu SF90 Stradale.

Po stronie pasażera umieszczono 10,2-calowy ekran, mający dostarczać mu jak najwięcej informacji – tak, aby mógł on jak najmocniej angażować się w jazdę samochodem. Co ciekawe, nie ma tu centralnego ekranu. 

Wewnątrz Purosangue użyto materiałów wyprodukowanych w sposób zrównoważony. Włosi chwalą się, że stanowią one aż 85% elementów wykończenia samochodu. Są to m.in. pokrywająca dach tkanina z poliestru pochodzące z recyklingu, wykładzina podłogi wykonana z poliamidu (z sieci rybackich odzyskanych z oceanu) oraz nowo opracowana Alcantara – powstała również z recyklingu poliestru.

Ferrari-Purosangue (19)
Kokpit z dwoma wybrzuszeniami i bez centralnego ekranu dominującego na konsoli środkowej. 
ferrari

Czystej krwi silnik

W erze elektryfikacji Purosangue to auto, które wymyka się współczesnym trendom, pozostając wierne tradycji i... swojej nazwie. Pod maską ma „czystej krwi” jednostkę napędową, niesplamioną turbosprężarkami ani dodatkowym silnikiem elektrycznym. 

Za wprawianie najnowszego dziecka Ferrari w ruch odpowiada 6,5-litrowa, wolnossąca jednostka V12 o mocy 725 KM przy 7750 obr./min i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 716 Nm przy 6250 obr./min. Co istotne, aż 80% maksymalnej mocy dostępne jest już przy 2100 obr./min, a silnik wkręca się aż na 8250 obr./min.

Nowościami w jednostce V12 Ferrari są całkowicie nowy układ zaworów oraz zmieniona geometria dolotu. Silnik otrzymał suchą miskę olejową, a do pary – 8-stopniową przekładnię dwusprzęgłową, z której moment obrotowy trafia do obu osi.

Pierwsze Ferrari z kontrolą zjazdu ze wzniesienia

Wprawdzie Purosangue nie jest pierwszym Ferrari z układem 4x4, ale to pierwsze auto tego producenta z funkcją kontroli zjazdu ze wzniesienia. Ale to nie wszystko. W układzie jezdnym – również po raz pierwszy w autach Ferrari – zastosowano aktywy system kontroli przechyłów. 

O ile w modelach innych producentów używa się do tego aktywnych stabilizatorów, o tyle w Purosangue do kasowania wychyleń nadwozia w zakrętach czy przy ostrych manewrach służą elektronicznie sterowane amortyzatory Multimat. 

Wykorzystują one cztery 48-woltowe siłowniki do kontroli skoku. Ponieważ nie ma tu drążków stabilizatora, współpracują one ze sobą w taki sposób, aby zachować jak najlepszą stabilność nadwozia. Co ciekawe, zakres ich ruchu wynosi aż 10 mm. 

Ferrari-Purosangue (6)
Ze względu na stosunkowo niewielki prześwit, wynoszący 18,3 cm, Purosangue niespecjalnie nadaje się do jazdy w terenie.
ferrari

Niestety, w Purosangue nie zastosowano pneumatycznego układu zawieszenia, co ogranicza możliwości najnowszego modelu Ferrari w terenie. Prześwit to dość skromne 18,3 cm. 

 

Doskonale prezentują się za to rozkład mas pomiędzy osiami wynoszący 51:49 (przód/tył), czy stosunek masy do mocy o wartości 2,8 kg na 1 KM. I jeszcze jedno – dach z włókna węglowa odpowiada za zapewnienie możliwie jak najniższego środka ciężkości, a masa własna wynosi 2033 kg, czyli mniej niż w przypadku najbliższej konkurencji.

 

Purosangue pojedzie z prędkością maksymalną wynoszącą ponad 310 km/h, a do 100 km/h rozpędza się w czasie 3,3 s. Ferrari podaje również przyspieszenie od 0 do 200 km/h, wynoszące 10,6 s. 

Czystej krwi... cena

Pierwszy crossover Ferrari to wydatek 390 tysięcy euro. Auto objęte jest 7-letnim programem serwisowym i wymaga przeglądów raz do roku lub co 20 tys. km. 

 

Czytaj także