Magazyn Auto
Serwis pod patronatem magazynów Motor oraz Auto
mężczyzna w masce nanoszący preparat do regeneracji reflektorów na lampę samochodową

Zestaw do regeneracji reflektorów – test

Sprawdzamy działanie najnowszej metody regeneracji matowych kloszy reflektorów. Czy naniesienie płynnego poliwęglanu przywraca przezroczystość powierzchni lamp?

Wykonane z tworzywa sztucznego klosze reflektorów samochodowych mają sporo zalet. M.in. są lekkie, nie tłuką się oraz bardzo dobrze przepuszczają światło. Niestety z czasem dochodzi do matowienia wierzchniej warstwy poliwęglanu, a klosze lamp stają się nieprzezroczyste.

W takiej sytuacji drastycznie spada skuteczność ich działania. To z kolei zmora wielu kierowców. Jazda po zmroku samochodem z niesprawnymi reflektorami, które nie oświetlają należycie drogi, jest niekomfortowa, a przede wszystkim niebezpieczna.

W poprawianiu skuteczności oświetlenia użytkownicy samochodów radzą sobie na różne sposoby. Część z nich kupuje nowe reflektory. Należy jednak pamiętać, że oryginalne oznaczają często astronomiczne wydatki, a zamienniki są zwykle niskiej jakości – słabo świecą i nie pasują do auta.

Sposoby na matowe reflektory

Popularną wśród kierowców metodą jest polerowanie kloszy. Istnieją domowe sposoby wykorzystujące m.in. pastę do zębów czy lakier bezbarwny, jednak ich efekty są zwykle krótkotrwałe.

Zdecydowanie lepsze rezultaty przynosi profesjonalne polerowanie reflektorów wykonywane przez studia detailingowe. Taka metoda wykorzystuje papier ścierny o odpowiednich gradacjach i połączona jest z mechanicznym polerowaniem naprawianej powierzchni. Do tego po renowacji na lampy nakładana jest powłoka zabezpieczająca. Specjalistyczne firmy dają na usługę 2 lata gwarancji, a takie polerowanie to wydatek od 150 zł.

Obecnie coraz większą popularnością cieszy się najnowsza metoda regeneracji wypłowiałych reflektorów. Sposób wykorzystuje płynny poliwęglan, który po podgrzaniu skrapla się na powierzchni lamp, tworząc przezroczystą warstwę.

Postanowiliśmy przetestować zestaw o nazwie Vapron znanej polskim kierowcom firmy produkującej chemię samochodową – K2.

Skuteczny, ale niebezpieczny

W opakowaniu znaleźliśmy metalowy kubek ze specjalną nakładką, zasilacz oraz butelkę preparatu. Zgodnie z instrukcją wyszlifowaliśmy klosz za pomocą odpowiedniego papieru ściernego (nie wchodzi w skład zestawu), po czym nalaliśmy preparat do tzw. czajniczka i podłączyliśmy urządzenie do prądu. Po kilku minutach, gdy ciecz osiągnęła odpowiednią temperaturę, z wąskiego zakończenia nakładki zaczęły się wydobywać opary poliwęglanu. Skierowane na powierzchnię klosza skraplały się na niej i błyskawicznie zastygały.

Reflektor zmieniał się nie do poznania. Zmatowione papierem ściernym tworzywo błyskawicznie stawało się przezroczyste. Efekt działania substancji był imponujący.

Naniesienie warstwy poliwęglanu na matowe klosze reflektorów błyskawicznie przywraca ich przezroczystość i sprawność.

Osoby chcące zregenerować w ten sposób klosze reflektorów powinny dokładnie przeczytać informacje znajdujące się na opakowaniu preparatu. Producent umieścił tam m.in. ostrzeżenie o tym, że środek może być rakotwórczy. Dlatego bezwzględnie należy się zastosować do zaleceń używania środków ochronnych, takich jak maska zabezpieczająca drogi oddechowe, okulary czy gumowe rękawiczki. Ponadto prace przy wykorzystaniu płynnego poliwęglanu powinny być przeprowadzane w dobrze wentylowanych pomieszczeniach.

Zestaw do regeneracji reflektorów K2 Vapron

  • Odbudowuje przezroczystą warstwę poliwęglanu
  • Nie wymaga demontażu reflektorów z auta
  • Wystarcza na kilka kompletów lamp
  • Wymaga ochrony skóry, oczu i dróg oddechowych
  • Cena: 289 zł 

zestaw do regenracji reflektorów K2 Vapron

W skład zestawu wchodzą preparat (600 ml) do nanoszenia na powierzchnię kloszy oraz tzw. czajniczek, w którym substancja jest doprowadzana do wrzenia. Za pomocą specjalnej końcówki parującym środkiem pokrywa się reflektor. Czajniczek jest wielokrotnego użytku, a płynny poliwęglan można dokupić. Zestaw nie zawiera papieru ściernego.

Sprawdzamy skuteczność zestawu do regeneracji plastikowych reflektorów

Demontaż reflektorów

demontaż reflektora

Test przeprowadziliśmy na 20-letnim Jeepie Grand Cherokee, którego reflektory z czasem uległy zmatowieniu i nie oświetlały drogi w należyty sposób. Przed przystąpieniem do regeneracji kloszy wymontowaliśmy lampy z samochodu. Nie jest to konieczne, lecz znacznie ułatwia wykonywane czynności.

Dokładne umycie lamp

mycie reflektora

Podczas szlifowania kloszy za pomocą papieru ściernego czystość reflektorów jest niezwykle ważna. Nawet pojedyncze ziarenko piasku może porysować lampę. Dlatego dokładnie umyliśmy nie tylko klosze, lecz całe reflektory. Piasek z zakamarków wydmuchaliśmy wcześniej sprężonym powietrzem.

Szlifowanie kloszy

szlifowanie reflektora

Czyste reflektory należy szlifować za pomocą papieru ściernego o różnych gradacjach. W przypadku mocno wypłowiałych lamp 800-3000, a przy mniej zniszczonych kloszach 1500-3000. Należy pamiętać, aby używać papierów do pracy na mokro, a w trakcie szlifowania często je płukać.

Odtłuszczenie powierzchni

odtłuszczanie reflektora

Po usunięciu wierzchniej warstwy poliwęglanu za pomocą papieru ściernego powierzchnię kloszy powinno się dokładnie osuszyć i odtłuścić. Najlepiej użyć do tego rozpuszczalnika izopropylowego, który jest bezpieczny dla tworzyw sztucznych i innych elementów samochodu – także tych lakierowanych.

Napełnienie czajniczka

napełnianie pojemnika preparatem K2

Zgodnie z instrukcją producenta część znajdującego się w zestawie płynu powinno się wlać do czajniczka, a urządzenie podłączyć do zasilacza. Od tego momentu osoba pracująca z płynnym poliwęglanem powinna używać rękawiczek, okularów ochronnych oraz maski zabezpieczającej drogi oddechowe.

Naniesienie poliwęglanu

nanoszenie preparatu K2 do regeneracji reflektorów

Kiedy znajdująca się w czajniczku ciecz osiąga właściwą temperaturę, z wąskiej końcówki wydobywają się opary poliwęglanu. Ten skierowany na powierzchnię reflektora skrapla się na niej i błyskawicznie zastyga, wypełniając rysy powstałe po szlifowaniu. Maksymalny czas pracy urządzenia to 20 minut.

Ocena działania preparatu

reflektory – stary i po regeneracji

Zgodnie z zaleceniami producenta zregenerowany reflektor zostawiliśmy w suchym garażu na 8 godzin. Po tym czasie oceniliśmy skuteczność działania metody. Odnowiona lampa wyglądała jak nowa, a klosz odzyskał pierwotną przezroczystość. Producent zalecza nałożenie powłoki ochronnej po 10 dniach.

Regeneracja reflektorów – to warto wiedzieć

Oklejanie sąsiednich elementów

okeljanie okolic reflektora

Wymontowanie reflektorów ułatwia prace, ale w wielu przypadkach jest czasochłonne, ponieważ wymaga np. demontażu zderzaka. Regenerację lamp można przeprowadzić bez ich wyjmowania z auta. Trzeba jednak pamiętać o zabezpieczeniu taśmą sąsiadujących z reflektorami elementów.

Uwaga trucizna!

mężczyzna w masce fitrującej i rekawiczkach podczas regenracji reflektora

Osoby decydujące się na regenerację kloszy przy użyciu płynnego poliwęglanu powinny pamiętać o środkach ochronnych. Na opakowaniu umieszczono informację, że preparat może powodować raka. Dlatego regenerację lamp powinno się przeprowadzać w dobrze wentylowanych pomieszczeniach przy użyciu rękawiczek, okularów oraz maski.

Ręcznie czy maszynowo?

regeneracja reflektorów materiały ścierne

Choć na rynku dostępne są urządzenia do mechanicznego szlifowania reflektorów, osoby nieposiadające doświadczenia powinny wykonywać taką czynność ręcznie. W trakcie pracy przy użyciu szlifierki może dojść do uszkodzenia klosza reflektora.

Test zestawu do regeneracji reflektorów – podsumowanie

Przeprowadzony przez nas test udowodnił, że metoda nanoszeniapłynnego poliwęglanu na reflektory jest skuteczna. Jednak czy taki sposób regeneracji lamp się opłaca? W przypadku renowacji jednego kompletu reflektorów lepiej skorzystać z usług studia detailingowego. Profesjonalne polerowanie lamp oznacza podobny do kupna zestawu wydatek. Dodatkowo użytkownik samochodu nie jest narażony na działanie szkodliwych dla zdrowia związków chemicznych. Jednak gdy do odnowienia mamy więcej lamp, inwestycja w czajniczek z pewnością się zwróci. Trzeba tylko pamiętać o środkach zabezpieczających.

Czytaj także