Magazyn Auto
Serwis pod patronatem magazynów Motor oraz Auto
Range Rover P530 LWB – przód i bok w ruchu

Range Rover P530 LWB – TEST

Range Rover P530 LWB – TEST

Range Rover przez lata wyznaczał górną granicę luksusu w autach terenowych, służąc koronowanym głowom tego świata, a w najnowszej odsłonie jest lepszy niż kiedykolwiek wcześniej. Sprawdzamy, jak jeździ „terenówka” za milion złotych.

Range Rover debiutował ponad pół wieku temu, z miejsca stając się niekwestionowanym królem terenu. Przez dziesięciolecia żaden inny samochód nie połączył tak wysokiego poziomu luksusu z równie wybornymi własnościami terenowymi. Nie bez powodu jeździ nim brytyjska królowa, nieraz zresztą sama go prowadzi.

Dziś na drogi wyjeżdża piąta odsłona terenowej legendy. Choć nie jest to już zmiana na królewskim, lecz raczej na książęcym tronie (ostatnio miejsca na szczycie segmentu zajęły Rolls-Royce Cullinan i Bentley Bentayga), premiera nowego Range’a to zawsze ważne wydarzenie. Zwłaszcza że nie zdarza się często – co ok. 10 lat.

Ukryta wielkość – nadwozie

Swoją długowieczność Range Rover zawdzięcza ponadczasowej stylizacji. Nowa odsłona pewnie też utrzyma się na rynku z dekadę, prezentuje się bowiem... jak poprzednik, ale wygładzony (najmniej zmienił się przód, z boku uwagę zwracają chowające się klamki, a z tyłu efektowne czarne światła). I dokładnie tak ma wyglądać – nabywcy cenią sobie ten model właśnie za pewne niedomówienie, za to, że nie krzyczy „jestem drogi!”.

Dość niepozorny wygląd Range zawdzięcza również nienagannym proporcjom, dzięki którym na zdjęciach nie wydaje się duży, choć to wydłużona odmiana. W rzeczywistości jest jednak „mastodontem” – na długość mierzy aż 525 cm (krótsza wersja ma 505 cm, poprzednik: 500-512 cm), a na wysokość prawie 1,9 m.

Ale na co dzień we znaki najbardziej daje się jego monstrualna szerokość – ponad 2,2 m z rozłożonymi lusterkami (205 cm po złożeniu) sprawia, że osiedlowe uliczki i miejsca parkingowe pod centrum handlowym stają się zaskakująco ciasne.

Samo parkowanie nie jest jednak trudne. Pomagają kamery dookoła nadwozia i skręcające do 7,3° tylne koła. Dzięki nim dłuższemu z Range Roverów do zawrócenia wystarczy droga szeroka na 11,5 m, podczas gdy kompaktowy Evoque potrzebuje 11,6 m (krótszy Range, z wynikiem 11 m, jak w VW Golfie, jest teraz najzwrotniejszym modelem tej marki!).

Nieograniczony luksus – wnętrze, przestronność

W środku największy z Range Roverów przeszedł dużo poważniejsze zmiany niż na zewnątrz. Największą jest zgrabny kokpit z elegancką kierownicą (nadal ma niemal 40 cm średnicy) i lekko zakrzywionym ekranem 13,1’’. Tak jak 13,7-calowe wskaźniki, oferuje on fantastyczną jakość i rozbudowane, ale dające się opanować menu. Pokrętło automatu zastąpiła wygodniejsza w użyciu dźwignia.

Range Rover - kokpit 2
W kokpicie dominuje elegancka prostota. Obok szerokiego podłokietnika są dwa dodatkowe, regulowane na wysokość i składane.

Wykończenie nadal reprezentuje najwyższy poziom. Nie ma tu tanich plastików, za to nie brak aluminium, miękką skórą obszyto nie tylko siedzenia, ale także deskę rozdzielczą, drzwi i podsufitkę, do tego znaczne połacie kokpitu pokrywa naturalne drewno. Imponuje nawet jakość dywaników i wykładzin. Wrażenie robi też kapitalne wyciszenie wnętrza: nawet przy 140 km/h kierowca może rozmawiać z jadącymi z tyłu bez podnoszenia głosu, wręcz szeptem.

A dzieli ich jeszcze większy dystans niż w poprzedniku. W dłuższej wersji Range’a, z 3,2-metrowym rozstawem osi, jadący w drugim rzędzie mogą założyć nogę na nogę, nawet gdy siedzenia przed nimi są całkiem cofnięte.

Do wyboru jest kilka konfiguracji wnętrza, m.in. z konsolą rozdzielającą tylne fotele albo – po raz pierwszy – z trzecim rzędem siedzeń (podgrzewanym!). Opisywana premierowa odmiana First Edition jest 5-miejscowa, choć przeznaczona raczej do podróży we czwórkę. Wówczas każda z osób na pokładzie tego „krążownika” ma mnóstwo miejsca i obszerny fotel o szerokim zakresie regulacji, z ogrzewaniem, wentylacją oraz masażem.

Komfortowo w teren – układ jezdny, własności terenowe

Dopełnieniem luksusowego charakteru Range’a jest pneumatyczne zawieszenie, które niemal zupełnie odcina pasażerów od informacji o stanie nawierzchni. Większość wstrząsów niknie „gdzieś w podwoziu”, te większe powodują tylko delikatne bujnięcia karoserii. Odczuwalne dla podróżnych – ale absolutnie nie męczące – są tylko pojedyncze dziury w drodze, za co należy pewnie winić aż 23-calowe koła.

Dane techniczne Range Rover P530 LWB
Silnik benzynowy, biturbo
Pojemność skokowa 4395 cm3
Układ cylindrów/zawory V8/32
Moc maksymalna 530 KM/5500
Maks. moment obrotowy 750 Nm/1800
Napęd 4x4
Skrzynia biegów aut./8-biegowa
Długość/szerokość/wysokość 525/205/187 cm
Rozstaw osi 320 cm
Średnica zawracania 11,5 m
Masa/ładowność 2626/724 kg
Poj. bagażnika (min./maks.) 725/2727 l
Pojemność zbiornika paliwa 90 l (Pb 95)
Opony 285/40 R23
Osiągi, zużycie paliwa (dane prod.)
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 4,7 s
Średnie zużycie paliwa 11,5 l/100 km
Zasięg 780 km
Cena od 854 500 zł

Jeśli ktoś poszukuje sportowych emocji, to zdecydowanie zły adres. W komfortowym ustawieniu Range „przelewa się” w zakrętach, opony piszczą już na niezbyt szybko pokonywanych małych rondach, a nadwozie potrafi bujnąć w bok nawet po zmianie pasa na autostradzie. Dynamiczny tryb poprawia stabilność i pozwala pewniej pokonywać łuki (sprawniej niż poprzednikami), nie tracąc przy tym wiele z komfortu.

Dane testowe (opony wielosezonowe)
Przyspieszenie 0-50 km/h 2,0 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,1 s
Hamowanie 100-0 km/h (zimne) 39,6 m
Hamowanie 100-0 km/h (ciepłe) 40,1 m
Poziom hałasu przy 50 km/h 53,8 dB
Poziom hałasu przy 100 km/h 60,0 dB
Rzeczywista prędkość przy wskazaniu 100 km/h 99 km/h
Liczba obrotów kierownicą 2,7
Testowe zużycie paliwa (miasto/trasa/cykl mieszany) 18,7/8,5/13,6 l/100 km
Rzeczywisty zasięg 660 km

Range Rover nie byłby sobą, gdyby bał się terenu. Porządny napęd 4x4 z blokadami mechanizmów różnicowych (środkowego i tylnego) wspomaga tu cały arsenał elektronicznych systemów z trybami na każde warunki drogowe i pozadrogowe, można też zapisać kilka własnych ustawień. Prześwit da się zwiększyć aż do 29,4 cm (by pokonać np. głęboką nawet do 90 cm przeszkodę wodną), godząc się z twardym zawieszeniem, albo do 27,4 cm przy zachowaniu niezłego komfortu.

Nie zapuszczaliśmy się w ciężki teren (jak większość nabywców), ale np. na nierównych błotnistych podjazdach auto wręcz zadziwia lekkością. Mimo 2,7 t masy z kierowcą.

Drogi Range Roverze... – silnik, cena

Cennik startuje od 650 tys. zł, wersja P530 kosztuje minimum 875 tys. zł, a na wydanie LWB First Edition trzeba mieć wspomniany we wstępie milion złotych – a konkretnie 1 011 900 zł. Ale otrzymuje się właściwie kompletne wyposażenie. Testowane auto ma tylko kilka dodatków, m.in. satynowy lakier... za prawie 50 tys. zł.

Znany z poprzednika świetny silnik 5.0 V8 z kompresorem zastąpiło niegorsze 4.4 V8 biturbo pochodzenia BMW. Z 530 KM i 750 Nm zapewnia kapitalne osiągi (0-100 km/h w 5,1 s, 0-150 km/h: 10,3 s), ale zużywa od 8,5 l/100 km w trasie przez niemal 14 l na autostradzie po prawie 20 l w korkach. Bak ma 90 l pojemności, więc jedno tankowanie może obecnie kosztować... ok. 700 zł. Cóż, luksus nigdy nie był tani.

Range Rover 2
Choć Range Rover wręcz imponuje zwrotnością, w mieście utrudnieniem bywają jego rozmiary.

Range Rover P530 LWB: podsumowanie

Nadwozie i wnętrze

  • elegancki, a jednocześnie nowoczesny design
  • wyjątkowo szlachetnie wykończone wnętrze
  • wielka przestronność w obu rzędach siedzeń
  • mnóstwo wnęk, schowków i gniazdek
  • niesamowicie wygodne siedzenia
  • doskonałe wyciszenie wnętrza
  • duży, kapitalnie wykończony bagażnik
  • fenomenalna zwrotność jak na auto tej wielkości
  • dobra widoczność
  • duży prześwit
  • ogromne rozmiary utrudniające parkowanie i jazdę wąskimi uliczkami
  • bardzo powolne składanie tylnych oparć i podłokietnika
  • zbyt wyraźnie słyszalne chowanie zewnętrznych klamek

Układ napędowy

  • wyborna kultura pracy jednostki napędowej i automatu
  • atrakcyjny dźwięk silnika przy każdej prędkości obrotowej
  • świetne osiągi
  • wyśmienita trakcja
  • dobrze działający sportowy tryb skrzyni biegów
  • duże zapotrzebowanie na paliwo
  • dosyć powolna reakcja na dodanie gazu w komfortowym trybie

Właściwości jezdne

  • istnie królewski komfort podróżowania nawet po poważnych wybojach
  • pewne i bezpieczne zachowanie w szybkich łukach
  • kapitalne zdolności terenowe
  • wyraźnie odczuwalna masa auta w ciasnych zakrętach
  • znaczne przechyły nadwozia
  • spora podsterowność
  • przeciętne wyniki pomiarów drogi hamowania na oponach wielosezonowych

Wyposażenie i cena

  • właściwie kompletne wyposażenie standardowe
  • dużo możliwości personalizacji nadwozia i wnętrza
  • dużo zaawansowanych systemów wsparcia kierowcy
  • bardzo wysoka cena
  • niemal 50 tys. zł za matowy lakier

Flagowe wydanie Range Rovera właściwie pod każdym względem imponuje jeszcze bardziej niż poprzednik. Owszem, kosztuje krocie, ale im dłużej się nim jeździ, tym jego cena mniej szokuje.

Range Rover P530 LWB: galeria zdjęć

Czytaj także