Unijne cła na elektryki z Chin nie zatrzymały ekspansji chińskich marek w Europie. BYD, MG czy Chery coraz mocniej promują hybrydy plug-in, które dotąd nie były objęte dodatkowymi taryfami. Teraz Bruksela może wziąć pod lupę także ten segment, a skutkiem byłyby wyższe ceny części popularnych modeli.
Cła na samochody elektryczne z Chin miały wyrównać warunki konkurencji po publicznych subsydiach, z których według Komisji Europejskiej korzystali chińscy producenci. Takie wsparcie pozwalało utrzymywać ceny elektryków na bardzo niskim poziomie i utrudniało rywalizację europejskim markom.
Problem w tym, że rynek nie zatrzymał się w miejscu. Chińskie koncerny, na które nałożono różne taryfy celne, nie przerwały eksportu elektryków do Europy, ale równolegle mocno rozbudowały ofertę aut z napędem hybrydowym plug-in.
To segment, który pozostaje poza zasięgiem dotychczasowych taryf i formalnie nie podlega tym samym dodatkowym obciążeniom, co samochody w pełni elektryczne.
Chińskie hybrydy plug-in zaczynają pełnić podobną rolę, jaką wcześniej pełniły tanie elektryki – zwiększają presję cenową i wzmacniają obecność marek z Chin na Starym Kontynencie.
Jednocześnie sam segment PHEV-ów dynamicznie rośnie. W okresie od stycznia do końca kwietnia 2026 roku w Europie zarejestrowano ponad 364 tys. nowych hybryd plug-in, co oznacza wzrost o 26% rok do roku. Dzięki temu ich udział w rynku nowych samochodów utrzymał się na poziomie około 10%.
Jednym z modeli mogących mocno napsuć krwi europejskim producentom, jest choćby nowo wprowadzony BYD Dolphin G. To samochód z pogranicza klas miejskiej i kompaktowej z mocnym napędem PHEV (176 lub 212 KM) i ceną 105 000 zł. Czyli praktycznie taką samą (106 900 zł), jaką trzeba zapłacić za w pełni hybrydowe Renault Clio E-Tech 160 (160 KM).
Informację o możliwym rozszerzeniu ceł podał niemiecki dziennik gospodarczy Handelsblatt. Powołuje się on na wysokich urzędników Unii Europejskiej oraz źródła związane z branżą motoryzacyjną.
Według gazety trzy osoby znające sprawę twierdzą, że przygotowano już niezbędne kroki proceduralne. Komisja Europejska mogłaby wprowadzić dodatkowe taryfy po uzyskaniu poparcia większości państw członkowskich.
Przedstawiciele europejskich instytucji nie skomentowali tych doniesień. Handelsblatt podaje jednak, że celem Brukseli byłyby dodatkowe cła wyrównawcze na samochody hybrydowe plug-in produkowane przez chińskich wytwórców, takich jak BYD, Chery czy SAIC (właściciel m.in. MG).
Ten ruch byłby logicznym przedłużeniem dotychczasowej polityki handlowej Unii Europejskiej. Jeżeli Bruksela uzna, że producenci z Chin omijają skutki ceł na elektryki przez mocniejsze wejście w hybrydy plug-in, kolejny pakiet taryf może uderzyć właśnie w taki rodzaj napędu.
Wątek motoryzacyjny wpisuje się w większą debatę o relacjach gospodarczych Starego Kontynentu z Chinami. Liderzy Unii Europejskiej rozmawiali o nowych, bardziej zdecydowanych działaniach wobec rosnącego deficytu handlowego z Państwem Środka oraz o zależności od metali ziem rzadkich i innych krytycznych dostaw z tego kraju.
Jeśli nowe taryfy rzeczywiście wejdą w życie, chińskie marki mogą utracić część swojej największej przewagi, czyli atrakcyjne ceny. Dla europejskich producentów byłby to chwilowy oddech, choć nie rozwiązałby problemów związanych z kosztami produkcji i tempem transformacji rynku.