Magazyn Auto
Serwis pod patronatem magazynów Motor oraz Auto
salon samochodowy w Genewie

Genewski salon będzie się odbywał także w... Katarze

Genewski salon będzie się odbywał także w... Katarze

Geneva International Motor Show nadal będzie się odbywać w Szwajcarii, a jej siostrzana impreza trafi na Bliski Wschód, do Kataru.

Ostatnie lata to nie tylko zmiany w samej motoryzacji, wymuszone m.in. pandemią koronawirusa. COVID-19 miał wpływ także na branżę targową, która stara się znaleźć nową, atrakcyjniejszą i lepiej dostosowaną do cyfrowych czasów formułę, a niektóre słynne imprezy przenoszą się w inne lokalizacje. Tak na przykład stało się z targami IAA (Internationale Automobil-Ausstellung), które tradycyjnie odbywały się we Frankfurcie nad Menem, a teraz po raz pierwszy zlokalizowano je w stolicy Bawarii – Monachium.

Opublikowana dziś informacja prasowa dotycząca Geneva International Motor Show jest także dość zaskakująca.

Otóż GIMS nawiązał bliską współpracę z organizacją Qatar Tourism, w ramach której w stolicy Kataru, Dosze, będzie organizowany nowy salon samochodowy o nazwie... Qatar Geneva International Motor Show. Jego pierwsza edycja ma się odbyć jesienią 2022 r. lub dopiero w 2023 r. (nie zastąpi oryginalnego salonu w Genewie, a będzie niejako jego uzupełnieniem), a kolejne – co dwa lata. Detale dotyczące nowych targów i ich formuły mają zostać przekazane w lutym w Genewie.

Warto przypomnieć, że pierwszy genewski salon odbywał się od 29 kwietnia do 7 maja 1905 r. Impreza od razu odniosła sukces – 37 stoisk odwiedziło ponad 17 tys. osób. Wystawę zorganizowano także w 1906 r., w 1907 r. przeniesiono ją do Zurychu, a przez następne ponad półtorej dekady się nie odbywała. Do Genewy powróciła, już jako międzynarodowe targi, w 1924 r.

Po wojennej zawierusze powrócono do organizacji salonu w 1947 r. i od tego czasu odbywał się on bez zakłóceń corocznie, dopiero pandemia koronawirusa sprawiła, że odwołano edycję z lat 2020 i 2021. GIMS jednak powraca – przyszłoroczną, 91. edycję zaplanowano na 19-27 lutego (dni prasowe 17-18 lutego). Oczywiście jeśli tych planów nie pokrzyżuje kolejna fala pandemii.

Na Geneva International Motor Show miało premiery wiele spektakularnych samochodów, które na trwałe zapisały się w historii motoryzacji. Wystarczy choćby wspomnieć Jaguara E-Type z 1961 r., Lamborghini Countach w 1971 r. czy Audi Quattro w 1980 r.

Ogłoszone plany sprawiają, że Geneva International Motor Show staje się nie tylko targami, ale swoistą marką i marketingowym narzędziem. I choć to nieco dziwne, że impreza, która w nazwie ma konkretne miasto, odbywa się poza nim, to nic nowego. Tak jest przecież choćby z rajdem Dakar, który od dawna nie ma już nic wspólnego ze stolicą Senegalu, a przez wiele lat nawet nie gościł na kontynencie afrykańskim, a w Ameryce Południowej. I choć na początku taka zmiana wywoływała konsternację, teraz nikt już się na to nie zżyma.

Jeśli nowa, druga wersja „Genewy” będzie równie wspaniała jak oryginalna (a to najbardziej przyjazne targi motoryzacyjne na świecie), to teraz całe rzesze potencjalnych klientów i fanów motoryzacji z Bliskiego Wschodu będą mogły łatwiej cieszyć się jej atmosferą.

GIMS plakaty
Plakaty zapowiadające genewski salon samochodowy od początku były swoistymi dziełami sztuki. 
GIMS

Czytaj także