Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Google Maps
fot. Google
Aktualności

Mapy Google z największą zmianą od dekady. Nawigacja pokaże więcej niż do tej pory

Nowa wersja Google Maps ma zmienić sposób korzystania z nawigacji przez kierowców. Aplikacja pokaże więcej szczegółów, wykorzysta dane ze Street View i wprowadzi funkcje sztucznej inteligencji. 

Odświeżone wcielenie nawigacji Google na razie rusza w Stanach Zjednoczonych i Indiach, natomiast Europa będzie musiała jeszcze chwilę poczekać. Największą zmianę stanowi sposób prowadzenia kierowcy po trasie. 

Nowa wersja rozwija funkcję Immersive View, która wykorzystuje dane ze Street View i zdjęcia lotnicze, dzięki czemu mapa wyraźniej pokazuje budynki, ukształtowanie terenu i skomplikowane węzły drogowe. Ma to ułatwić orientację w trudnych miejscach, takich jak rozgałęzienia tras, zjazdy z autostrady czy gęsta zabudowa, gdzie otoczenie często zasłania przebieg drogi na ekranie. 

Google Maps 2026_03
Nowa wersja Map Google dostarczy większą liczbę informacji niż obecna. 
fot. Google

W nowym interfejsie pojawiają się wyraźne elementy, które w praktyce decydują o powodzeniu wykonania manewru. Mapa pokazuje pasy ruchu, przejścia dla pieszych, sygnalizację świetlną oraz znaki stop, a w kluczowych momentach sama przybliża lub oddala widok.

Google Maps wyjaśni wybór trasy

Zmiany nie kończą się na grafice. Google przebudowuje także logikę wyznaczania trasy przejazdu, aby kierowca lepiej rozumiał, dlaczego jest mu proponowany konkretny objazd i co realnie zyska po jego wybraniu. 

Aplikacja analizuje ruch w oparciu o ogromny strumień danych. Według informacji pochodzących od Google otrzymuje ona około 5 mln aktualizacji o ruchu drogowym na sekundę, a użytkownicy wysyłają ponad 10 mln zgłoszeń dziennie. Dotyczą one wypadków, robót drogowych i korków. 

Dzięki temu system ma nie tylko szybciej reagować, ale też jasno pokazywać kompromisy między czasem przejazdu a wygodą dotarcia do celu. Jeżeli objazd pozwoli ominąć korek, ale wydłuży podróż o kilka minut, aplikacja jasno o tym poinformuje kierowcę. 

Google dodaje również funkcje, które mają działać jeszcze przed rozpoczęciem podróży. Użytkownik może podejrzeć miejsce docelowe na podstawie Street View, łatwiej rozpoznać wejście do budynku i sprawdzić np., z której strony ulicy znajduje się właściwy adres. 

Ostatnie metry trasy często bywają bardziej irytujące niż sama podróż, więc to akurat zmiana bardzo potrzebna. Google Maps ma też podpowiadać wskazówki związane z parkowaniem

Ze sztuczną inteligencją

Drugą wielką nowością jest Ask Maps, czyli nowy asystent wykorzystujący model Gemini. Zamiast ręcznie przeklikiwać się przez kolejne filtry, użytkownik może zadawać pytania naturalnym językiem. System ma z kolei odpowiadać na bardziej złożone komendy i pozwalać np. na znalezienie restauracji otwartej późnym wieczorem z parkingiem w pobliżu. 

Google Maps 2026_01
Mapy Google wkrótce mocno się zmienią. 
fot. Google

Nowe narzędzie korzysta z ogromnej bazy danych. Google podaje, że Maps opiera się na ponad 300 mln zapisanych miejsc oraz na recenzjach i wkładzie ponad 500 mln użytkowników. Do tego dochodzą zapisane miejsca, wcześniejsze wyszukiwania i preferencje konkretnej osoby, więc rekomendacje mają być lepiej dopasowane do jej zwyczajów. 

Ask Maps ma też pomóc w planowaniu dłuższych wyjazdów. System potrafi zaproponować trasę turystyczną między kilkoma punktami, zasugerować postoje, pokazać zdjęcia miejsc i dorzucić praktyczne wskazówki dotyczące przejazdu czy parkowania. 

Najpierw USA i Indie

Wdrożenie nowych funkcji już się rozpoczęło, ale na razie obejmuje wybrane rynki. Ask Maps jest już dostępny na smartfonach z Androidem i iOS w Stanach Zjednoczonych oraz Indiach, a wersja na komputer pojawi się później. 

Immersyjna nawigacja ma stopniowo pojawiać się na kolejnych platformach. Google przewiduje rozszerzenie jej na smartfony, systemy samochodowe zgodne z Android Auto, a także na pojazdy wyposażone w Android Automotive oraz Apple CarPlay. 

Dla Europy nie podano jeszcze konkretnej daty, ale wdrożenie ma postępować wraz z kolejnymi aktualizacjami po stronie serwerów. 

Czytaj także