Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
autostrada, dojazd do punktu poboru opłat
fot. Motor
Porady

Jak bezpiecznie jeździć autostradą i nie irytować innych kierowców?

Jazda po autostradzie to sztuka, której nie uczy się podczas szkoleń. Kluczem jest płynność ruchu oraz kompromis pomiędzy swoimi oczekiwaniami a zachowaniami innych kierowców. Na autostradzie trzeba myśleć nie tylko o sobie, ale również o innych prowadzących (a czasem i za nich).

Jazda po autostradzie to zmora części polskich kierowców. Jedni czują się tam doskonale, inni nie wiedzą, jak się zachować i są pełni obaw. Taka sytuacja to m.in. skutek braku szkoleń – w wielu szkołach jazdy nie przywiązuje się do tego wagi.

Ruch na autostradzie należy postrzegać jak pracę organizmu. Błąd jednego kierowcy skutkuje reakcją pozostałych w jego otoczeniu, a kiedy dojdzie do kolizji, skutkiem jest zator drogowy, czyli całkowita „rozsypka” ruchu na autostradzie. Dlatego tak ważna jest współpraca pomiędzy kierującymi, jak pomiędzy komórkami organizmu. Trzeba myśleć nie tylko o sobie, ale też o innych, bo zachowanie innych może mieć wpływ na nasze, a nasze na ich. Poznanie kilku prostych zasad ułatwi życie nie tylko Wam, lecz wszystkim. 

No to wjeżdżamy

  • Pas rozbiegowy ma nieprzypadkowo taką właśnie nazwę
włączanie się do ruchu
Pas rozbiegowy służy do rozpędzania i jest pełnoprawnym pasem ruchu. Nie bójcie się wyprzedzić auta, które jedzie obok, na przykład ciężarowego. 
fot. Motor

Pasem rozbiegowym jedziemy nie dlatego, że włączamy się do ruchu (choć często jest to tak określane przez kierowców), lecz po to, by w miarę możliwości dostosować swoją prędkość do prędkości innych pojazdów i płynnie zmienić pas. Warto pamiętać, że pas rozbiegowy jest pełnoprawnym pasem ruchu, a włączamy się do niego w przenośni, nie formalnie. To po prostu pas, który się kończy i możemy go w pełni wykorzystać. Wielu kierowców myśli, że wyprzedzanie tym pasem jest zakazane. Największym błędem jest jazda ze stałą prędkością i oczekiwanie na to, by ktoś nas wpuścił. Po to jest pedał gazu w aucie, by go użyć. W tej sytuacji mamy niepowtarzalną okazję wcisnąć go do podłogi bez konsekwencji, wręcz przeciwnie – zgodnie ze sztuką wjeżdżania na autostradę. Zwykle inni kierowcy ułatwiają wjazd.

Zmiana na prawy pas

  • Zjeżdżanie na prawy pas nie zawsze ma sens
Zjeżdżanie na prawy pas
Pojazd z przodu zjeżdża na prawy pas, by za chwilę wyprzedzić lawetę przed nim. To zachowanie niepożądane, bo zaburza płynność ruchu, powoduje frustrację innych kierowców.
fot. Motor

Wielu kierowców chcąc pokazać, jak bardzo trzymają się zasady prawego pasa, zaburza płynność jazdy w swoim otoczeniu, usilnie zmieniając pas po wyprzedzeniu każdego auta w ciągu pojazdów. Efekt jest taki, że kierowcy jadący spokojnie lewym pasem i wyprzedzający samochody jeden za drugim muszą nieustannie hamować i przyspieszać. Wyprzedzając kilka pojazdów, warto jechać lewym do końca, aż zrobi się więcej przestrzeni do zjechania na prawy. Będzie płynniej i bezpieczniej.

Jeśli jednak tempo naszej jazdy różni się wyraźnie od tempa pojazdów jadących lewym pasem, warto poczekać na inną okazję. Karygodne jest wyprzedzanie na autostradzie z minimalnie większą prędkością niż pojazd wyprzedzany, kiedy ruch na lewym pasie jest duży. To frustruje kierowców i często prowadzi do niebezpiecznych zachowań, w tym agresji. 

Postój na autostradzie

  • Skorzystaj z pomocy, jest bezpłatna
postój na autostradzie
Jeśli auto trzeba zatrzymać awaryjnie, a widoczność jest ograniczona, wezwijcie służbę drogową. Obstawienie słupkami auta lub postawienie światła ostrzegawczego nie jest płatne. 
fot. Motor

Postój wynikający z awarii jest dopuszczalny wyłącznie na pasie awaryjnego postoju, który nie jest formalnie częścią jezdni, więc nie wolno nim jechać. Należy ustawić trójkąt ostrzegawczy 100 m za pojazdem, ale warto też jak najszybciej wezwać służbę drogową, by ta obstawiła pojazd słupkami, ewentualnie ustawiła światło ostrzegawcze lub swój pojazd techniczny.

Usterkę, jeśli to możliwe, można usunąć samemu na autostradzie. Jednak należy pamiętać, by pojazd usunąć bez zbędnej zwłoki, więc jeśli nie da się usunąć usterki, należy wezwać pomoc. Zostawienie auta na dłużej, np. kilka dni, może być potraktowane jako zajęcie pasa drogowego, które jest płatne. Natomiast przyjazd służby drogowej i zabezpieczenie pojazdu płatne nie jest. 

Dojeżdżanie do bramek

  • Uwaga na kontrole prędkości!
dojeżdżanie do PPO
Dojeżdżając do punktu poboru opłat, warto zwolnić do dopuszczalnej prędkości i wybrać zawczasu bramkę. 
fot. Motor

Przy punktach poboru opłat coraz częściej widać kontrole prędkości, co może być przekonującym argumentem dla kierowców, których nie przekonują przepisy. Uwaga, policjanci stoją nie tylko przed, ale i za „bramkami”. Na sporej odległości obowiązuje tu limit 50 km/h, więc mandaty mogą iść w tysiące złotych.

Dojeżdżając do „bramek”, warto nie tylko zwolnić, ale też zawczasu spojrzeć, przy której jest najkrótsza kolejka. Najczęściej dotyczy to skrajnych prawych, tych najszerszych, które wielu kierowców traktuje jako te, które są przeznaczone wyłącznie dla ciężarówek. Trzeba też uważnie patrzeć w lusterka przy zmianie pasa ruchu. Niektórzy dojeżdżają tu z prędkością ponad 100 km/h.

Zjeżdżanie z autostrady

  • Hamujemy na pasie zjazdowym, a nie przed nim
13. zjeżdżanie z autostrady
Hamowanie przed wjazdem na pas zjazdowy jest zbędne, a często powoduje zaburzenie płynności ruchu. 
fot. Motor

Pas zjazdowy jest na tyle długi, że nawet w trudnych warunkach da się na nim bezpiecznie wyhamować przed zjechaniem z autostrady. Nie trzeba robić tego przed wjechaniem na ten pas, nierzadko wymuszając hamowanie na pojazdach z tyłu, jadących prawym pasem. Nawet gdy nie hamuje się bardzo mocno, samo zapalenie świateł stopu często zmusza do reakcji jadących z tyłu.

Jazda po autostradzie samochodem z przyczepą

  • Przepisy są przestarzałe
samochód z przyczepą
Przekroczenie dopuszczalnej prędkości z przyczepą jest częste, bo służby niespecjalnie zwracają na to uwagę, być może wiedząc, że przepisy są archaiczne. Jednak wyprzedzanie na drodze z dwoma pasami ruchu może już skutkować mandatem. 
fot. Motor

Jazda autostradą z przyczepą to największa udręka kierowcy auta osobowego lub dostawczego. Prędkość dopuszczalna 80 km/h to archaizm, a zakaz wyprzedzania na odcinkach z dwoma pasami ruchu powoduje frustrację. Najlepiej ustawić się za jakąś ciężarówką i jechać za nią. Wtedy też można zrozumieć perspektywę ich kierowców. Najważniejsze, by nie utrudniać jazdy innym.

Trzy pasy ruchu w jednym kierunku

  • Są inne pasy niż środkowy
Jazda środkowym pasem
Środkowy pas wielu kierowcom służy za podstawowy. Podstawowym jest prawy. 
fot. Motor

Bardzo często na odcinkach z trzema pasami ruchu w jednym kierunku widać sznur samochodów jadących pasem środkowym, nawet jeśli na prawym jest pusto. Powoduje to nierzadko większe zamieszanie niż jazda lewym pasem. Kierowcy muszą wyprzedzać z prawej strony, jeśli nie mogą z lewej, co nie należy do bezpiecznych manewrów. Utrudnia to też wyprzedzanie kierowcom ciężarówek, którzy na takich odcinkach mogą to robić.

Odpowiednia prędkość

  • Nie zawsze 140 km/h jest dobre
optymalna prędkość
Prędkość 140 km/h nie zawsze jest dobra. Średnia i tak wychodzi zwykle w okolicach 100-110 km/h. Zmniejszając ją, zyskujemy płynność oraz mniejsze hałas i spalanie. 
fot. Motor

Prędkość dopuszczalna na autostradzie w Polsce to 140 km/h – i jest to odpowiednia prędkość do jazdy, kiedy ruch nie jest zbyt intensywny. Są jednak sytuacje, kiedy próba utrzymania tego tempa kończy się bezustannym hamowaniem i przyspieszaniem, a to prowadzi wielu kierowców do frustracji i agresywnych zachowań. Zmniejszenie prędkości do ok. 120 km/h znacznie poprawia płynność – rzadziej oraz łagodniej hamuje się i przyspiesza – a tym samym wprowadza spokój w ruchu. Różnica 20 km/h ma też spory wpływ na poziom hałasu i zużycie paliwa, które spada przeciętnie o 2-3 l/100 km.

Zerkanie w lusterka

  • To, co z tyłu jest równie ważne, jak sytuacja z przodu
patrzenie w lusterka
Lewe lusterko mówi nam o ruchu na autostradzie nierzadko więcej niż przednia szyba.
fot. Motor

Podróż autostradą to nie tylko jazda przed siebie, ale też jazda z uwzględnieniem tego, co dzieje się za naszym pojazdem. To najważniejsze przy zmianie pasa ruchu, ale także podczas korzystania z pasa rozbiegowego. Wiele błędów jest popełnianych przez to, że kierowcy nie patrzą w lusterka lub nie potrafią interpretować tego, co w nich widzą. Największą trudnością jest oszacowanie odległości i prędkości pojazdu z tyłu. Nie ma lepszej metody do nauki tego niż zerkanie w lusterka kilka razy na minutę. Można to przekuć w nawyk.

Pojazd techniczny

  • Nie musisz go omijać, przejedź obok
 pojazd techniczny
Kierowcy widząc taką sytuację, często zjeżdżają na lewy pas, co jest błędną interpretacją. Znak C-9 lub C-10 i sygnalizator świetlny mówią nam, by jechać obok pojazdu. 
fot. Motor

Na autostradach często pojawiają się pojazdy techniczne z umieszczonym z tyłu znakiem C-9 lub C-10 „Nakaz jazdy z prawej/lewej strony znaku”. Kierowcy traktują je nierzadko jak obowiązek zmiany pasa ruchu, czym utrudniają jazdę innym, nierzadko prowadząc do niebezpiecznych sytuacji. Kiedy widzimy taki pojazd, wystarczy zmniejszyć prędkość, bo często pracują przy nim ludzie, ale nie trzeba zmieniać pasa ruchu. Gdyby była taka konieczność, ustawiono by go inaczej. Znak ten informuje jedynie o tym, by nie kontynuować jazdy pasem, na którym się on znajduje. 

Wpuszczanie na pas

  • Zerknij w lusterko, zanim to zrobisz 
2. Ustępowanie na pasie rozbiegowym
Wpuszczanie na pas ruchu to nie obowiązek kierowcy, lecz kultura jazdy. Nie róbcie tego, jeśli macie zmuszać innych do hamowania. To kierowca na pasie rozbiegowym ma dostosować prędkość.
fot. Motor

Kultura wpuszczania na pas autostrady z pasa rozbiegowego ma oczywiście swoje uzasadnienie, ale tylko wtedy, kiedy ruch jest intensywny lub dotyczy pojazdu ciężarowego, który nie może się szybko rozpędzić do przeciętnego tempa innych samochodów. W normalnej sytuacji, jak na zdjęciu wyżej, nie ma to sensu. Co gorsza, wielu kierowców wpuszcza w takich sytuacjach za wszelką cenę, blokując lewy pas, a nawet wyhamowując inne pojazdy, tylko po to, by jeden mógł zmienić pas ruchu. Takie zachowania są niebezpieczne. Zanim kogoś wpuścisz, zerknij w lusterko, czy pomagając, nie narobisz większej szkody.

Właściwe używanie świateł

  • O światłach pamiętaj, ale nie przesadzaj
światło przeciwmgielne
W takiej sytuacji (ograniczona widoczność), warto włączyć światła mijania, żeby inni nas widzieli. Ale nie światło przeciwmgielne, by innych nie oślepiać. 
fot. Motor

Odpowiednie używanie świateł na autostradzie ma szczególne znaczenie w trudnych warunkach, bo prędkości są tu większe niż na drogach lokalnych. Wielu kierowców zapomina o włączeniu świateł mijania, kiedy pada deszcz lub śnieg. Inni niepotrzebnie oślepiają pozostałych kierowców oświetleniem przeciwmgłowym tylnym. Rzadko są sytuacje, kiedy naprawdę jest potrzebne, a wielu włącza je, kiedy tylko pojawi się namiastka mgły. Nagły spadek prędkości sygnalizujmy włączeniem świateł awaryjnych.

Blokowanie lewego pasa, kiedy prawy jest wolny

  • Jazda lewym, kiedy prawy jest wolny
blokowanie lewego pasa
Kiedy prawy pas jest wolny, nie ma potrzeby jechać lewym. Co więcej, takie zachowanie często wywołuje największą agresję, ale tylko na drogach szybkiego ruchu, w mieście już nie.  
fot. Motor

To najczęściej wymieniana „zbrodnia” w związku z jazdą po autostradzie. Co ciekawe, jazda lewym pasem po mieście nikomu już nie przeszkadza. Na autostradzie ma jednak inne konsekwencje. W pewnym sensie zmusza kierowców do wyprzedzania prawym, a u wielu wywołuje agresję. Choćby z tych powodów warto trzymać się prawego pasa. Lewy intuicyjnie służy do wyprzedzania i tak jest bezpieczniej.

Dostosowanie prędkości do innych pojazdów

  • Używaj gazu, wyrównaj tempo
dostosowanie prędkosci do sytuacji
Pojazd na prawym pasie powinien wcześniej zwiększyć lub zmniejszyć prędkość, by nie blokować tego na lewym przy chęci wyprzedzania. Zbyt wielu kierowców myśli na autostradzie tylko w trybie „tu i teraz”, zamiast o kilkanaście sekund do przodu. To najcenniejsza umiejętność do poruszania się drogami szybkiego ruchu. 
fot. Motor

Chcąc wyprzedzić wolniejszy pojazd, należy zawczasu zredukować bieg, przyspieszyć, zerknąć w lusterko i dopiero wjechać na lewy pas, już w czasie rozpędzania, a nie rozpędzać się dopiero na lewym pasie. Wpływa to na płynność jazdy innych pojazdów. To typowa sytuacja wśród tych, którzy usilnie zmieniają pas na prawy zaraz po wyprzedzeniu jednego auta, kiedy kolejne jest kilkadziesiąt metrów z przodu.

Jazda „na zderzaku” i zbyt mała odległość

  • Typowa przyczyna kolizji i zatorów
jazda na zderzaku
Jazda na zderzaku jest najgorszym z najgorszych zachowań na autostradzie. Często przyczyna kolizji i potężnych zatorów drogowych. 
fot. Motor

Kiedy dojeżdża się do końca zatoru drogowego, najczęściej widać na nim dwa rozbite auta – jedno najechało na drugie. Przyczyną jest „jazda na zderzaku”. Ma ona na celu wywarcie presji na innym kierowcy, by zjechał na prawy pas lub zwiększył prędkość. To wyjątkowo niebezpieczne, a nawet karane zachowanie. Przepisy mówią, że na autostradzie należy zachować odpowiedni dystans, będący połową wartości prędkości jazdy. 

Czytaj także