Nowa Kia K4 zastępuje popularnego Ceeda i w naszym porównaniu od razu mierzy się z uznanymi rywalami. Sprawdzamy, jak wypada na tle Mazdy 3, Peugeota 308 po liftingu, Skody Scali i Volkswagena Golfa.
Pierwsza dekada trzeciego tysiąclecia była dla Kii przełomowym momentem. W nowe millenium marka weszła z niezbyt przebojową gamą. Pride, Sephia, Shuma, Clarus, Carens, Joice, Carnival były modelami stosunkowo niedrogimi, ale dość przestarzałymi na tle konkurencji, co dodatkowo podkreślał ich dalekowschodni design. W ofercie był już co prawda Sportage, ale pierwszej generacji, oparty jeszcze na ramie nośnej i dużo bliższy prostym „terenówkom” niż współczesnym SUV-om.
W drugiej odsłonie Sportage z 2004 roku cieszył się już o wiele większym powodzeniem, ale punktem zwrotnym okazała się dopiero premiera w 2007 r. modelu cee'd, zaprojektowanego w europejskim centrum rozwojowym Kii, z myślą o klientach ze Starego Kontynentu. I to było widać – auto nie odstawało już tak bardzo od popularnych konkurentów designem, specyfikacją czy zachowaniem na drodze. A wciąż wyróżniało się dobrym stosunkiem ceny do tego, co oferowało w zamian.
Druga generacja cee'da z 2012 roku i trzecia z 2018 roku, nazwana po prostu Ceed, fantastycznie pokazywały, jak szybko Koreańczycy doganiają uznaną konkurencję. Dzisiaj Kia jest już w zupełnie innym miejscu niż dwie dekady temu. W ubiegłym roku sprzedała na naszym kontynencie więcej samochodów niż Fiat, Citroen, Opel czy Ford. Dlatego producent uznał, że Ceed wykonał już swoją robotę i czas, by trudną walką z konkurencją o coraz mniej licznych klientów zainteresowanych tradycyjnymi kompaktami zajęła się zupełnie inna konstrukcja.
Tak powstała Kia K4. Już samą swoją skróconą nazwą, ale i wyrazistym designem zdecydowanie odcinająca się od przeszłości i wpisująca w nowy nurt wraz z awangardowymi „elektrykami” serii EV.
Sprawdziliśmy, jak K4 wypada na tle cenionych konkurentów: Mazdy 3, Peugeota 308, Skody Scali i Volkswagena Golfa. W naszym porównaniu udział wzięły benzynowe wersje o mocy 145-186 KM, w 3, 308 i Golfie wsparte układami mild hybrid.
Nowa Kia już na pierwszy rzut oka nie ma właściwie nic wspólnego z poprzednikiem. Jedyne, co łączy oba auta z zewnątrz, to kształt anteny dachowej oraz logo producenta z przodu i z tyłu. Ceed miał dość tradycyjną bryłę, tymczasem K4 narysowano prostszymi liniami i okraszono interesującymi detalami, jak ukryte klamki drugiej pary drzwi, nietypowy design tylnych słupków dachowych, a przede wszystkim – oryginalnym przednim i tylnym pasem, z nisko umieszczonymi szerokimi światłami połączonymi ciemnymi listwami.
Można się kłócić, czy nietuzinkowy wygląd jest zaletą, czy wadą nowej Kii, ale nie ma wątpliwości co do tego, że optycznie zdecydowanie poszerza K4. Dzięki niemu auto wydaje się znacznie szersze niż faktyczne 185 cm (co ciekawe, wbrew pozorom Peugeot w rzeczywistości mierzy kapkę więcej, bo 185,2 cm; pozostała trójka – mniej niż 180 cm). Ma przy tym stosunkowo długie nadwozie (444 cm) z daleko rozstawionymi osiami (272 cm) – w teście tylko Mazda oferuje więcej: odpowiednio o 2 i 0,5 cm.
Takie rozmiary poskutkowały bardzo obszernym wnętrzem. Jest najszersze w stawce, zapewnia najwięcej swobody nogom pasażerów kanapy, a i pozostałe wymiary ma bliskie rekordowym w tym porównaniu. Kia mieści w obu rzędach osoby mierzące 185-190 cm, także jednocześnie, a nieduże powody do narzekań znajdą tylko jadący z tyłu (fotele mają twarde „plecy”, a gdy są maksymalnie opuszczone, trudno wcisnąć pod nie stopy).
Kompaktowa Mazda, choć jeszcze większa niż Kia, w kwestii przestronności jest jej przeciwieństwem. Podstawowymi wewnętrznymi wymiarami ustępuje jej o 2 cm – poza ilością miejsca na nogi z tyłu, której za fotelem odsuniętym metr od pedałów „trójka” oferuje 70 cm (jak Peugeot i VW), czyli aż o 7 cm mniej niż K4. Wyżsi jadący Mazdą mogą narzekać na skromną wysokość wnętrza oraz krótkawe siedziska foteli i kanapy.
Peugeot i Volkswagen rozpieszczają przestrzenią rosłego kierowcę i pasażera obok, ale też zmuszają ich do podkurczenia nóg, jeśli za nimi ma usiąść ktoś równie wysoki. Z kolei Skoda ma co prawda najwyższe wnętrze z całej piątki i zapewnia dużo miejsca podróżującym na kanapie, ale jadącym przed nimi nie pozwala wyprostować nóg.
Co ciekawe, wnętrze najkrótszego w porównaniu Golfa (428,2 cm) w żadnym kierunku ani o centymetr nie ustępuje kabinie najdłuższej (+17,8 cm) Mazdy.
W gamie są dwa białe, dwa szare, czarny i cztery ciekawsze kolory, w tym żółty metalik (fot.). / fot. Kacper Szczepański/Motor
W wersji L K4 ma 17-calowe felgi, a w testowanej, topowej montuje się obręcze 18'' z oponami 235/40. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Drugą parę drzwi Kii otwiera się niewygodnymi w użyciu kasetowymi klamkami ukrytymi przy oknach. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Typowy dla nowych Kii układ z 3 ekranami w linii (zegarów 12,3'', klimatyzacji 5,3'', centralny 12,3''). Minus za zbyt nisko umieszczone nawiewy. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Sterowanie wentylacją, ogrzewaniem i pamięcią ustawień fotela oraz podgrzewaniem wieńca kierownicy. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Menu ekranu centralnego nie jest zawiłe, ale w niektóre małe pola dotykowe trudno trafić palcem. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Szeroka kabina, niemało miejsca nad głowami i mnóstwo na nogi w obu rzędach. Bardzo wygodne fotele. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Jasną tapicerkę na zagłówkach czy krawędziach siedzeń łatwo ubrudzić. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Najszerszy w teście kufer mieści 438 l, a maksymalnie 1217 l. Nieduże okienko w oparciu, próg załadunku 18 cm nad dnem i 70 cm nad nawierzchnią. / fot. Kacper Szczepański/Motor
W przeciwieństwie do japońskiego hatchbacka, który w pokaźnym nadwoziu kryje niezbyt przestronne wnętrze i najmniejszy bagażnik w teście (350-1022 l to wynik gorszy niż w autach miejskich, jak Hyundai i20 czy Peugeot 208), projektanci Kii zrobili lepszy użytek z pokaźnych rozmiarów zewnętrznych i oprócz sporej przestrzeni w kabinie wygospodarowali także obszerny kufer (438-1217 l).
„Trzystaósemka” wypada w tej kwestii nieco gorzej, ale nadal nieźle (412-1323 l), a VW tylko przeciętnie (381-1237 l). Skoda nie bez powodu słynie z dużych bagażników – także Scala błyszczy pod tym względem, mieszcząc od 467 do 1410 l, najwięcej w teście. Do tego ma najniżej położony próg (66 cm nad ziemią, Golf: 67 cm, pozostała trójka: 70-76 cm) i najwyżej unoszoną pokrywę.
Co zaskakujące, najmniej pakowna Mazda udźwignie najcięższy ładunek (571 kg; Peugeot niemal równie dużo, Kia i VW – ok. 500 kg), podczas gdy wykorzystanie największego bagażnika Skody utrudnia najmniejsza ładowność – 402 kg.
Nie pomaga także stopień powstający na podłodze po złożeniu oparć kanapy, ale za 800 zł można dokupić usuwające ten problem ruchome dno bagażnika, seryjne w Golfie. Mazda ma płaską podłogę bez tego rozwiązania, a w K4 i 308 trzeba się pogodzić ze schodkiem.
Skoda oferuje praktyczne przegrody po bokach, a do tego aż 4 haczyki na burtach, w Kii i VW są po 2, a producenci z Japonii i Francji zapomnieli o tym przydatnym szczególe. Mazda i Skoda nie oferują okienka do przewozu np. nart, K4 i 308 mają małe, a Golf – bardzo duże.
Wśród 10 lakierów 4 nie są odcieniami szarości, w tym lubiany przez klientów Soul Red Crystal. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Z siedmiu wersji wyposażeniowych Mazdy 3 tylko bazowa ma 16-calowe felgi. Pozostałe poruszają się na oponach 215/45 R18. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Prawdziwe końcówki układu wydechowego (i to dwie) wystające spod zderzaka to dziś bardzo rzadki widok. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Wyłączanie ostrzeżeń systemu rozpoznawania znaków osobnym przyciskiem – brawo, łatwiej się nie da. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Analogowe obrotomierz oraz wskaźniki temperatury chłodziwa i stanu paliwa, a między nimi ekran mogący wyświetlać pasujący do nich okrągły prędkościomierz. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Czytelne menu ekranu centralnego można łatwo obsługiwać kontrolerem między fotelami. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Podłokietnik cofa się, a potem unosi... chyba że zablokuje go złożona kanapa. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Niskawe wnętrze, kieszeń tylko z tyłu prawego oparcia. Tylko tu brakuje nawiewów w drugim rzędzie. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Skromny, 350-litrowy bagażnik (maksymalnie 1022 l) ze sporym, 20-centymetrowym progiem (74 cm nad nawierzchnią). Nisko unoszona klapa. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Zawieszenie koreańskiej nowości jest dość sprężyste i nigdy nie dopuszcza do przesadnego bujania nadwozia na nierównościach, zapewniając przy tym więcej niż przyzwoity komfort. Na niewielkich wybojach podwozie nieco dudni, ale sprawnie wygasza wstrząsy, a o tych większych daje znać pasażerom, choć bez narażania ich na szczególny dyskomfort. W połączeniu z wygodnymi fotelami, w testowanej wersji seryjnie wentylowanymi, i zupełnie niezłą kanapą czyni to Kię dobrym towarzyszem dalszych podróży.
Peugeot z nierównościami radzi sobie podobnie. Jego jędrne zawieszenie nie niweluje wszystkich wstrząsów, ale szybko wygasza pionowe ruchy nadwozia i nie dopuszcza do bujania nawet na większych pofalowaniach jezdni. I też zdarza mu się nieco hałasować.
Na analogiczną ocenę zasługuje układ jezdny Skody, który otrzymał trochę miększe nastawy i sprawniej walczy z drganiami na krótkich poprzecznych wybojach, lepiej wypada też na zaniedbanym bruku, za to na pojedynczych wyrwach naraża osoby we wnętrzu na nieco większe niedogodności. Na standardowych felgach 16'' z oponami 205/55 jeździłoby się nieco wygodniej, ale zamontowane w testowanej Skodzie „siedemnastki” i tak zapewniają dość wysoki profil ogumienia (205/50). Każdy z rywali w opisywanych wersjach ma obręcze o średnicy 18 cali i niższy profil opon.
„Trójka” nie jest niekomfortowa. Jej stosunkowo sztywno zestrojone zawieszenie nie ma problemów ze sfalowaną nawierzchnią i gładkimi progami, ale już na niedużych wyrwach przepuszcza do wnętrza sporo drgań, poza tym ma skłonność do niewielkich pionowych ruchów nadwozia na niemal idealnie równej trasie szybkiego ruchu.
Golf w wydaniach R-Line i opisywanym R-Line Plus otrzymuje obniżone i utwardzone zawieszenie, ale pozwala też (jako jedyny w teście) dokupić adaptacyjne amortyzatory DCC. To zamontowane w testowanym egzemplarzu rozwiązanie trudno przecenić. Umożliwia regulację twardości w aż 15-stopniowej skali – w najmiększym ustawieniu VW pozwala sobie na delikatne, szybko gaszone bujanie na większych wybojach, progach itp., ale wystarczy utwardzić podwozie o 2 czy 3 stopnie, by bujnięcia znikły, właściwie zupełnie nie pogarszając tłumienia. Zresztą nawet po wybraniu któregoś z najsztywniejszych ustawień Volkswagen zapewnia zupełnie znośny komfort jazdy.
| DANE TECHNICZNE I CENY | Kia K4 1.6 T-GDI 180 7 DCT | Mazda 3 2.0 e-Skyactiv X 6AT FWD | Peugeot 308 Hybrid 145 e-DCS6 | Skoda Scala 1.5 TSI DSG | Volkswagen Golf 1.5 eTSI mHEV DSG |
|---|---|---|---|---|---|
| Silnik | benzynowy, turbo | benzynowy + elektr. | benzynowy, turbo + elektr. | benzynowy, turbo | benzynowy, turbo + elektr. |
| Pojemność skokowa | 1598 cm3 | 1998 cm3 | 1199 cm3 | 1498 cm3 | 1498cm3 |
| Układ cylindrów/zawory | R4/16 | R4/16 | R3/12 | R4/16 | R4/16 |
| Moc maksymalna (silnik benz.) | 180 KM/6000 | 186 KM/6000 | 136 KM/5500 | 150 KM/5000 | 150 KM/5000 |
| Moc maks. (silnik elektr./systemowa) | –/– | –/– | 21/145 KM | –/– | b.d./150 KM |
| Maks. moment obr. (silnik benz.) | 265 Nm/1500 | 240 Nm/4000 | 230 Nm/1750 | 250 Nm/1500 | 250 Nm/1500 |
| Maks. moment obr. (silnik elektr./syst.) | –/– | –/– | 51/b.d. Nm | –/– | b.d. |
| Napęd/skrzynia biegów | przedni/aut.; 7-bieg. | przedni/aut.; 6-bieg. | przedni/aut.; 6-bieg. | przedni/aut.; 7-bieg. | przedni/aut.; 7-bieg. |
| Długość/szerokość/wysokość | 444/185/144 cm | 446/180/144 cm | 436/185/144 cm | 437/179/147 cm | 428/179/148 cm |
| Rozstaw osi/prześwit | 272/14,0 cm | 273/13,5 cm | 267/b.d. cm | 265/13,7 cm | 262/b.d. cm |
| Średnica zawracania | 10,7 m | 10,6 m | 11,0 m | 10,9 m | 11,1 m |
| Masa własna/ładowność | 1425/515 kg | 1392/571 kg | 1382/568 kg | 1268/402 kg | 1373/487 kg |
| Dopuszczalna masa przyczepy | 1400 kg | 1300 kg | 1150 kg | 1250 kg | 1500 kg |
| Pojemność bagażnika (min./maks.) | 438/1217 l | 350/1022 l | 412/1323 l | 467/1410 l | 381/1237 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 47 l (Pb 95) | 51 l (Pb 95) | 52 l (Pb 95) | 50 l (Pb 95) | 50 l (Pb 95) |
| Opony (samochód testowy) | 235/40 R18 | 215/45 R18 | 225/40 R18 | 205/55 R16 | 225/40 R18 |
| Osiągi (dane producenta) | |||||
| Prędkość maksymalna | 210 km/h | 216 km/h | 210 km/h | 220 km/h | 224 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 8,4 s | 8,4 s | 8,8 s | 8,2 s | 8,4 s |
| Średnie zużycie paliwa | 6,3-6,9 l/100 km | 6,0 l/100 km | 4,8-5,0 l/100 km | 5,4-5,8 l/100 km | 5,2 l/100 km |
| Zasięg | 680-740 km | 850 km | 1040-1080 km | 860-920 km | 960 km |
| Cena od | 135 490 zł | 116 200 zł | 125 900 zł | 106 600 zł | 125 890 zł |
| Cena testowanej wersji | 156 490 zł (GT-Line) | 156 200 zł (Takumi) | 153 000 zł (GT Exclusive) | 113 300 zł (Drive) | 138 990 zł (R-Line Plus) |
Darmowy lakier to nie biały pastelowy, lecz metalik ze zdjęcia. Brawo za to posunięcie. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Topowe wersje GT i testowana GT Exclusive 308 otrzymują 18-calowe obręcze z ogumieniem 225/40, pozostałe mają felgi 16-17 cali. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Efektowne – świecą nie tylko „ślady pazurów” w lampach, ale i listewki między nimi oraz logo. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Nietypowy kokpit z ekranem wskaźników obserwowanym nad małą kierownicą. Ekran centralny 10'', pod nim konfigurowalny ekranik skrótów do ulubionych funkcji. Nawiewy wysoko. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Zatłoczony ekran zegarów oferuje wybór kilku widoków, może np. wyświetlać mapę nawigacji. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Klimatyzacją zarządza się tylko dotykowo (można ustawić jej osobne okienko na ekranie głównym). / fot. Kacper Szczepański/Motor
Na ekranie skrótów da się skonfigurować proste wyłączanie brzęczyków. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Obok pokrętła głośności jest też rząd fizycznych przycisków odsyłających do najważniejszych funkcji. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Efektowne fotele z rozbudowanymi, ale miękkimi bocznymi sekcjami. Mnóstwo miejsca dla długonogiego kierowcy. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Golf z DCC imponuje też zmienną charakterystyką prowadzenia. Nawet w miękkiej konfiguracji amortyzatorów jest dość zwinny i pewnie, niemal neutralnie pokonuje szybkie łuki, a po utwardzeniu podwozia staje się bardziej zwarty, mniej się przechyla i chętniej reaguje na skręt kierownicy. Nawet wtedy nie wykazuje jednak ani krzty „dzikości”, kręte odcinki pokonuje sprawnie i stabilnie… na tyle, że nie wciąga kierowcy w zabawę.
Tę brakującą cechę mają za to Peugeot i Mazda. Sprężyste zawieszenie 308 skutecznie wygasza przechyły nadwozia w zakrętach i umożliwia kierowcy całkiem dokładne „celowanie” przodem w wybrany tor jazdy. Tył zwykle posłusznie podąża jego śladem, ale wystarczy ujęcie gazu w szybkim łuku, by zniosło go trochę ze „szlaku”. Zapewnia to prowadzącemu trochę wymaganej przez niektórych frajdy z dynamicznej jazdy. Dodatkowo wzmaga ją nieco spłaszczona kierownica o małej średnicy (31,5-34,5 cm), przywołująca na myśl te z symulatorów.
Mazda ma większą (37 cm), ale też wyjątkową, z małą obudową poduszki powietrznej i fantastycznie leżącym w dłoniach wieńcem. Ważniejszy jest jednak precyzyjny układ kierowniczy, przekazujący sporo informacji zwrotnych i pozwalający dobrze wyczuwać granicę przyczepności. W zestawie z „jędrnym” podwoziem, dobrym balansem i pewnie podpierającymi na boki fotelami sprawia to, że „3” prowadzi się nieznacznie lepiej niż 308.
Kia ustępuje tej dwójce zachowaniem w zakrętach (różnica w prędkości nie jest znaczna, ale co do wrażeń – odczuwalna), jednak Golfowi już tylko minimalnie. Podobnie chętnie wykonuje polecenia wydane całkiem bezpośrednim układem kierowniczym, utrzymując nadwozie w ryzach nawet podczas naprzemiennych skrętów, i stabilnie pokonuje szybkie łuki, jednak w tych ciasnych wykazuje większą podsterowność.
Która największym (choć wcale nie dramatycznym) problemem jest w Skodzie. W wirażu dość miękko zawieszona Scala wyraźnie wychyla się od pionowej osi pod wpływem siły odśrodkowej, co dość wcześnie zmusza system stabilizujący tor jazdy do interwencji – nieraz stanowczej, na szczęście nigdy brutalnej.
W palecie dominują achromatyczne lakiery, ale gratis dostaje się niebieski. / fot. Kacper Szczepański/Motor
W testowanej wersji Drive (i w niższej Selection) Scala ma ogumienie 205/55 R16, ale do testu trafiła z oponami 205/50 R17, jak w topowej wersji Monte Carlo. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Tradycyjny kokpit z zegarami pod daszkiem, niesterczącym ekranem i klasycznym panelem klimatyzacji. Plus za łatwą obsługę i ciekawą kierownicę, minus za niskie środkowe nawiewy. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Świetna widoczność także w deszczu – wielka wycieraczka Scali oczyszcza niemal całą tylną szybę. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Miejsca na typowe puszki i butelki 0,5 l (z wypustkami do odkręcania ich jedną ręką) i na węższe puszki. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Scala to jedyny samochód w porównaniu z klasyczną dźwignią hamulca pomocniczego. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Okno dachowe jest tu najdroższe (pakiet za 5650 zł), ale i największe. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Obszerny fotel z niezłym podparciem bocznym, elektryczne sterowanie: 2150 zł. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Dużo miejsca nad głowami w obu rzędach (niewiele przestrzeni jest tylko z przodu, na nogi wysokiego kierowcy). / fot. Kacper Szczepański/Motor
Pod maskami testowanej piątki pracują konstrukcje z dwóch motoryzacyjnych epok – Kia i Skoda reprezentują czasy sprzed elektryfikacji, natomiast Mazda, Peugeot i VW korzystają już z pewnego wsparcia ze strony „elektryki”.
| DANE TESTOWE (opony zimowe) | Kia K4 1.6 T-GDI 180 7 DCT | Mazda 3 2.0 e-Skyactiv X 6AT FWD | Peugeot 308 Hybrid 145 e-DCS6 | Skoda Scala 1.5 TSI DSG | Volkswagen Golf 1.5 eTSI mHEV DSG |
|---|---|---|---|---|---|
| Przyspieszenie 0-50 km/h | 3,2 s | 3,0 s | 3,0 s | 3,1 s | 3,0 s |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 8,2 s | 8,9 s | 9,0 s | 8,4 s | 7,9 s |
| Przyspieszenie 0-140 km/h | 15,0 s | 15,8 s | 17,8 s | 15,4 s | 14,8 s |
| Hamowanie 100-0 km/h (zimne) | 42,7 m | 41,2 m | 39,9 m | 44,8 m | 43,0 m |
| Hamowanie 100-0 km/h (ciepłe) | 43,2 m | 42,2 m | 39,4 m | 44,8 m | 43,2 m |
| Poziom hałasu przy 50 km/h | 54,7 dB | 55,8 dB | 53,7 dB | 53,8 dB | 55,6 dB |
| Poziom hałasu przy 100 km/h | 64,2 dB | 65,9 dB | 64,3 dB | 64,2 dB | 63,8 dB |
| Rzeczywista prędkość przy wskazaniu 100 km/h | 98 km/h | 98 km/h | 95 km/h | 98 km/h | 98 km/h |
| Liczba obrotów kierownicą | 2,4 | 2,9 | 3,0 | 2,7 | 2,1 |
| Testowe zużycie paliwa (miasto/trasa/cykl mieszany) | 9,0/5,2/7,1 l/100 km | 8,5/5,1/6,8 l/100 km | 6,7/4,4/5,6 l/100 km | 7,8/4,6/6,2 l/100 km | 7,4/4,4/5,9 l/100 km |
| Rzeczywisty zasięg | 660 km | 750 km | 920 km | 800 km | 840 km |
Scala trafiła do testu w konfiguracji 1.5 TSI plus DSG (w ofercie jest też tańsza o niecałe 5 tys. zł wersja ze skrzynią manualną), czyli z zestawem napędzającym mnóstwo modeli Grupy VW, a te niezbyt ciężkie całkiem sprawnie. Skoda to jedyne auto w teście ważące poniżej 1,3 tony (o 105-157 kg mniej od pozostałej czwórki), więc z dynamiką nie ma problemów. Przynajmniej w trybie S skrzyni, w którym czeskie auto dość spontanicznie reaguje na każde dodanie gazu – w standardowym tylko na kickdown, po mniej zdecydowanym wciśnięciu prawego pedału redukcja biegu zajmuje automatowi nieco zbyt dużo czasu.
Kia też wykorzystuje turbodoładowaną jednostkę i dwusprzęgłowy automat o 7 przełożeniach (który trochę mniej waha się przed redukcją po dodaniu gazu), z tym że jej silnik ma większą pojemność (1,6 l) i rozwija nie 150, a 180 KM. Musi sobie jednak radzić z jedynym samochodem w porównaniu ważącym ponad 1,4 t, więc osiągi są zbliżone do Skody (nieco ponad 8 s do „setki”). Za to spalanie okazuje się już wyższe – Scala średnio zużywa 6,2 l na 100 km, podczas gdy K4 potrzebuje 7,1 l.
Mazda ma silnik 2.0 bez turbo z nowatorskim zapłonem (samoczynny sterowany świecą). Chętnie wkręca się na obroty, bez zwłoki reaguje na gaz i nie brak mu „pary” w dolnym zakresie obrotomierza. Pasuje do charakteru „trójki”. Okazuje się jednak dość głośny i zapewnia gorsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 8,9 s), niż sugeruje moc 186 KM. Praca klasycznego 6-biegowego automatu nie budzi zastrzeżeń (w gamie są też tańszy o 8000 zł „manual” i droższa o 10 000 zł wersja 4x4). Mimo układu mild hybrid – prostego, 24-woltowego, z rozbudowanym rozrusznikoalternatorem – nie zachwyca spalanie: średnio 6,8 l/100 km, a na autostradzie 8,3 l (jak Kia; rywale: 7,2-7,4 l).
Golfowi wystarcza średnio ok. litra mniej. 150-konny silnik 1.5 TSI wyposażono w układ miękkiej hybrydy 48 V, dzięki któremu pali nieco mniej niż pozbawiona go jednostka Skody (5,9 l/100 km), gładziej gaśnie i odpala przy chwilowym postoju, a do tego nieznacznie lepiej odpowiada na dodanie gazu. Trochę lepsze (i najlepsze w teście) są też osiągi – poniżej 8 s do „setki”.
Najgorsze, choć zupełnie wystarczające (9 s) oferuje Peugeot. On też ma układ mild hybrid 48 V, ale bardziej zaawansowany, pozwalający rozpędzać auto „na prądzie” i pokonywać w ten sposób nieco dłuższe odcinki. W zestawie z silnikiem 1.2 (jedyny 3-cylindrowy w stawce, co słychać; jego pracy czasem towarzyszą też wibracje) pali najmniej z całej piątki – średnio potrzebuje 5,6 l/100 km, a w mieście tylko 6,7 l (czyli mniej niż Kia i Mazda w cyklu mieszanym).
W gamie są m.in. czerwień i 3 odcienie niebieskiego, dach może być czarny. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Bazowa wersja z 15-calowymi kołami nie łączy się z napędem 1.5 eTSI, kolejne trzy mają obręcze 17'', a warianty R-Line i testowany R-Line Plus – „osiemnastki” z oponami 225/40. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Golf chciałby być czymś więcej niż rywale, świadczą o tym m.in. oświetlone klamki czy projekcja logo. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Ekran zegarów 10,25'' i centralny 9,2'' w pakiecie z nawigacją kosztują 6000 zł (seryjnie mają, odpowiednio, 8 i 8,25 cala). Całkiem przystępna obsługa. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Cyfrowe wskaźniki zapewniają dużo widoków do wyboru, w tym takie z wpisaną mapą nawigacji. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Klimatyzacją zarządza się na dole ekranu, na panelu pod nim można zmienić temperaturę i głośność. / fot. Kacper Szczepański/Motor
W trybie Individual ustawia się jeden z aż 15 stopni regulacji twardości amortyzatorów (opcja). / fot. Kacper Szczepański/Motor
Sporo miejsca z przodu i nad głowami z tyłu. Po 3 kieszenie na „plecach” oparć. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Przeciętna bazowa pojemność (381 l), niezła maksymalna (1237 l). Gdy solidne dno jest w górnym położeniu, próg (67 cm nad ziemią) ma zaledwie 6 cm. / fot. Kacper Szczepański/Motor
Scala, jako model z założenia budżetowy (z czasem coraz mniej), ma najniższą cenę. W wersji 1.5 TSI DSG Drive wynosi ona 113 300 zł, ale wyposażenie odstaje od rywali poza Golfem. Ten z 1.5 eTSI i DSG w testowanej, topowej wersji R-Line Plus kosztuje jednak 138 990 zł (właściwie tyle samo co większa Octavia z tym samym napędem) – a to cena promocyjna, obniżona z ponad 150 tys. zł. Czyli z poziomu pozostałych trzech samochodów. Które okazują się jednak lepiej (Peugeot) lub dużo lepiej (Kia, Mazda) wyposażone od pary z Grupy VW.
Gwarancją Kia (7 lat/150 000 km) i Mazda (6 lat/150 000 km) imponują na tle standardowej, 2-letniej u europejskich konkurentów.
| PUNKTACJA | Maks. liczba pkt. | Kia | Mazda | Peugeot | Skoda | VW |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Nadwozie i wnętrze | ||||||
| Wymiary wnętrza | 50 | 33 | 24 | 29 | 29 | 29 |
| Wykończenie i ergonomia | 10 | 7 | 8 | 7 | 6 | 8 |
| Wyciszenie | 10 | 8 | 7 | 8 | 8 | 8 |
| Multimedia i obsługa | 10 | 9 | 9 | 6 | 8 | 8 |
| Bagażnik | 20 | 10 | 7 | 9 | 10 | 8 |
| SUMA | 100 | 67 | 55 | 59 | 61 | 61 |
| Układ napędowy | ||||||
| Osiągi | 30 | 16 | 15 | 15 | 16 | 16 |
| Praca napędu | 10 | 7 | 7 | 6 | 8 | 9 |
| Skrzynia biegów | 10 | 8 | 8 | 7 | 7 | 8 |
| Zużycie paliwa | 30 | 20 | 21 | 24 | 23 | 23 |
| SUMA | 80 | 51 | 51 | 52 | 54 | 56 |
| Właściwości jezdne | ||||||
| Prowadzenie | 30 | 21 | 24 | 24 | 18 | 21 |
| Komfort jazdy | 30 | 21 | 18 | 21 | 21 | 24 |
| Układ kierowniczy | 10 | 7 | 9 | 8 | 7 | 8 |
| Hamulce | 20 | 11 | 12 | 14 | 9 | 10 |
| SUMA | 90 | 60 | 63 | 67 | 55 | 63 |
| Wyposażenie i koszty | ||||||
| Cena zakupu | 50 | 11 | 12 | 12 | 22 | 15 |
| Poziom wyposażenia | 40 | 28 | 29 | 25 | 15 | 16 |
| Systemy bezpieczeństwa | 30 | 17 | 17 | 16 | 13 | 17 |
| Wyposażenie dodatkowe | 10 | 3 | 2 | 3 | 7 | 6 |
| SUMA | 130 | 59 | 60 | 56 | 57 | 54 |
| RAZEM | 400 | 237 | 229 | 234 | 227 | 234 |
| MIEJSCA | 1 | 4 | 2 | 5 | 2 | |
Kia K4 udowodniła swoją wartość, wygrywając pierwsze porównanie z uznanymi rywalami. To zasługa wyraźnej przewagi poważnych atutów nad drobnymi słabościami. Na drugim miejscu ex aequo efektowny Peugeot 308 i dopracowany VW Golf – oba z udanymi napędami mild hybrid. Poza podium znalazły się dwie najstarsze konstrukcje w stawce (debiut w 2018 r.): Mazda 3 to świetny samochód dla kierowcy lubiącego dynamiczną jazdę, ale ma też wady, które nie pozwoliły na więcej niż czwarte miejsce. Ostatnia pozycja dla Skody Scali, w której argument niskiej ceny słabnie w świetle skromnego wyposażenia seryjnego.