Serwis pod patronatem magazynów Motor oraz Auto
Szef Porsche przeciwny zwolnieniu Ferrari i Lamborghini z unijnego zakazu używania silników spalinowych

Szef Porsche przeciwny zwolnieniu Ferrari i Lamborghini z unijnego zakazu używania silników spalinowych

Mimo zakazu, jaki ma obowiązywać od 2035 roku, włoski rząd chce, aby niewielcy producenci supersamochodów, w tym Ferrari i Lamborghini, mogli nadal korzystać z silników spalinowych. Właśnie do tych planów ustosunkował się Olivier Blume – dyrektor generalny Porsche.  

Komisja Europejska w lipcu przyjęła projekt stopniowego wycofywania ze sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi. Ich kres ma nastąpić w 2035 roku, z czym nie do końca zgadzają się Włosi. Minister ds. transformacji ekologicznej – Roberto Cingolani – oświadczył ostatnio, że chce, aby włoscy producenci samochodów o wysokich osiągach nadal mogli sprzedawać pojazdy spalinowe.  

Co na to Porsche? Według dyrektora generalnego niemieckiej marki – Oliviera Blume – taki wyjątek byłby po prostu nierozsądny. „Samochody elektryczne nie tylko zapewniają lepsze osiągi niż samochody z silnikiem spalinowym, każdy musi też wnieść swój wkład w walkę ze zmianami klimatycznymi. Obejmuje to także firmy takie jak Ferrari i Lamborghini, nawet jeśli nie produkują zbyt wielu pojazdów” – dodaje.  

Porsche Taycan
W swojej ofercie Porsche ma dwie wersje elektrycznego Taycana: limuzynę i crossovera Cross Turismo. 
porsche

Porsche znajduje się obecnie w innym miejscu niż Ferrari i Lamborghini. W swojej aktualnej ofercie ma nie tylko liczne hybrydy plug-in, ale także elektrycznego Taycana w dwóch wariantach – oferowanego jako sportowa limuzyna i crossover.  

„Dekarbonizajca to kwestia globalna, dlatego każdy musi wnieść tutaj swój wkład, a samochody z silnikami elektrycznymi pod względem swoich możliwości w przyszłej dekadzie będą nie do pobicia” – twierdzi Blume.  

Co istotne, Lamborghini tak jak Porsche, jest częścią Grupy VW, jednak w przeciwieństwie do tego ostatniego, jego elektryfikacja posuwa się bardzo powoli. Owszem, firma w ciągu najbliższych 4 lat chce o 50% zmniejszyć emisję dwutlenku węgla w swoich samochodach, ale nadmiernemu dążeniu w kierunku elektromobilności mocno sprzeciwia się Maurizio Reggiani – dyrektor ds. technologii.

Lamborghini: silnik V12
Silnik V12 należy do DNA Lamborghini. 
Lamborghini

Według niego silnik V12 stanowi integralną część tożsamości marki. „Lamborghini sprzedaje emocje, a część z tych emocji stanowi dźwięk pochodzący z silnika V12. Dla nas to fundamentalne, aby nadal używać V-dwunastki" – uważa Reggiani.  Z kolei Ferrari swój pierwszy model elektryczny ma wypuścić do 2025 roku.

Nie jest jasne, czy za stanowiskiem włoskiego rządu przypadkiem nie stoi lobby wspierane przez jednego z tych dwóch producentów samochodów sportowych.

Czytaj także