Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Ford Mustang GTD w trakcie jazdy przód
fot. James Lipman
Test

Ford Mustang GTD – ekstremalny, ale o dwóch obliczach

Ford Mustang GTD to najszybszy i najdroższy drogowy Mustang w historii. Ma 826 KM, aktywną aerodynamikę i torowe predyspozycje, ale na drogach Kalifornii pokazał nam też swoje bardziej przystępne oblicze. To auto, które nie chce być „kolejnym GT3 RS” – pozostaje sobą. W najlepszym tego słowa znaczeniu.

 

Na pierwszy rzut oka autostrada Interstate 10 wygląda jak zawsze – niekończący się prosty pas asfaltu i drgające od upału kalifornijskie powietrze. Po prawej stronie jedzie ciężko załadowana ciężarówka z naczepą, po lewej – Ford Mustang – więcej niż symbol tego kraju, w którym samochód nigdy nie jest wyłącznie środkiem transportu.

Ale ten Mustang jest inny. Pod jego szeroką, nisko zawieszoną karoserią kryje się wersja GTD. Pojazd, który bardziej pasuje na tor Nürburgring niż do Route 66. Opracowane w rejonie Eifel auto w 2025 roku okrążyło Północną Pętlę w czasie 6:52 min – zaledwie kilka uderzeń serca za Porsche 911 GT3 RS.

ford-mustang-gtd-jazda-profil
Ten Mustang rzuca się w oczy nawet w Ameryce: szeroki rozstaw kół, potężny spojler i dosadne brzmienie. W tym roku ma pojawić się w Europie.
fot. James Lipman

Natychmiast nasuwa się pytanie, czy można go jeszcze uznać za prawdziwego Mustanga: wynosząca ok. 360 000 euro cena bazowa, pakiet aerodynamiczny rodem ze sportów motorowych, elementy z tytanu i włókna węglowego oraz ambicje daleko wykraczające poza wszystko, z czym dotychczas kojarzono tę nazwę.

A jednak podczas jazdy Mustang GTD wydaje się jednocześnie obcy i znajomy. Jest bardziej brutalny i wyrafinowany niż wszystko, co kiedykolwiek zbudował Ford, ale pozostaje emocjonujący, kanciasty i pełen charakteru. Choć w środku brakuje tylnych siedzeń, celowo zrezygnowano z klatki bezpieczeństwa. GTD nie ma być bezkompromisowym narzędziem torowym, lecz samochodem, który nadaje się również do codziennej jazdy.

Zaskakująco przyjazny

Specjalnie dla tego modelu opracowane opony Michelin Cup 2 R na suchej nawierzchni sprawiają, że niemal każdy kawałek asfaltu zaczyna przypominać tor. W deszczu jazda szybko zamienia się w balansowanie. I dokładnie tego doświadczamy na początku, gdy na mokrej drodze tylna oś wyraźnie szuka trakcji. Mimo całej swojej ekstremalności GTD prowadzi się jednak zaskakująco spokojnie. Porsche GT3 RS jest ostre jak brzytwa, nerwowe i wymaga ciągłej uwagi, Ford pozwala natomiast odetchnąć. Jest spokojniejszy, ma bardziej miękkie zawieszenie i mimo całej technologii wyścigowej jest mniej spięty.

Mustang pozostał Mustangiem, co sprawia, że w codziennym użytkowaniu jest bardziej przystępny, niż można by się spodziewać.

ford-mustang-gtd-jazda-tyl-bok-kanion-kurz
Aktywna aerodynamika na każdym kroku – z ogromnym skrzydłem z tyłu i przednimi klapami. Przy GTD nawet Porsche 911 GT3 wygląda niemal zwyczajnie.
fot. James Lipman

Ekstremalnie szeroki i mocny

Nie da się jednak zaprzeczyć jego gabarytom. Na amerykańskich autostradach prawie nie czuć, że GTD ma ponad dwa metry szerokości. W Europie raczej ocierałby się o krawężniki, niż bił rekordy.

Tu, na Dzikim Zachodzie, idealnie wpisuje się w obraz ciężarówek, dróg prowadzących przez kaniony czy ogromnych miejsc parkingowych. Na tle skał i piaszczystych pustkowi Parku Narodowego Joshua Tree Mustang wygląda niemal wojowniczo. Niczym drapieżnik, stworzony dokładnie dla takich dróg.

Dopiero na torze czuć, że wersja GTD powstała właśnie z myślą o nim. Na suchej drodze samochód ukazuje inne oblicze. Zawieszenie – techniczna perełka z hydrauliczną regulacją wysokości i wyścigowym charakterem – zapewnia precyzję, której nie oczekuje się od samochodu o takiej masie. Układ kierowniczy jest bezpośredni i niemal łapczywie reaguje na skręt.

ford-mustang-gtd-tylne-zawieszenie-detal
Wyścigowa inspiracja: w GTD można podziwiać fragment tylnego zawieszenia.
fot. James Lipman

V8 z kompresorem gra pierwsze skrzypce

Pod maską pracuje 5,2-litrowy silnik V8 z kompresorem, który w dobie turbosprężarek i technologii hybrydowej wydaje się ostatnim aktem sprzeciwu. Ryczy, krzyczy, oddycha – to mechaniczna istota, która nie potrzebuje sztucznego wspomagania.

Brzmienie silnika V8 jest poruszające. Nie jest to wysokie europejskie wycie, lecz głęboki, gniewny pomruk, przypominający odgłosy smoka, któremu ktoś ukradł śniadanie. Do tego dochodzi jeszcze charakterystyczny świst zasysanego przez kompresor powietrza. Efekt to ponadczasowe brzmienie, teraz spotęgowane jeszcze echem odbijającym się od skał.

 

Silnik jest genialny, ale skrzynia biegów również zasługuje na uznanie. Ośmiostopniowa dwusprzęgłowa przekładnia Tremec w układzie transaxle zapewnia idealny rozkład mas wynoszący niemal 50/50 i najlepszą zmianę biegów w historii Mustanga – płynną na co dzień, lecz natychmiast gotową do sportowego zrywu, gdy tylko zajdzie potrzeba.

ford-mustang-gtd-wnetrze-menu-burnout
Generator dymu. Funkcja burnout aktywowana z poziomu menu. GTD utrzymuje zaciśnięte hamulce przedniej osi, podczas gdy kierowca w pełni wciska pedał przyspieszenia.
fot. James Lipman

Masa robi swoje

Zjeżdżamy z autostrady Interstate 10 i kierujemy się na tor wyścigowy The Thermal Club. Tor o długości 5,1 mili ma aż 26 zakrętów, od szybkich po bardzo ostre: to idealne miejsce, aby sprawdzić, jak daleko posunął się Ford w rozwoju modelu GTD. Już na pierwszych metrach widać, że Mustang jest niezwykle szybki, ale nie ma tak chirurgicznej precyzji jak GT3 RS. Czuć jego masę i brakuje mu tej całkowitej klarowności w obszarze granicznym.

ford-mustang-gtd-jazda-tyl
Choć Mustang jest ciężki, jego silnik i hamulce doskonale spisują się na torze.
fot. James Lipman

Z drugiej strony jest jednak znacznie bardziej przystępny. Nie trzeba prowadzić go idealnie, aby dobrze się bawić, a Ford wybacza więcej, niż można by się spodziewać po maszynie o takich osiągach. Jest bardziej surowy, nieokrzesany i mniej bezkompromisowy niż Porsche, ale właśnie to czyni go bardziej interesującym.

Dane techniczne Ford Mustang GTD
Silnik  benzynowy, kompr.
Pojemność skokowa 5163 cm3
Układ cylindrów/zawory V8/32
Moc maksymalna 826 KM/7400 obr./min
Maks. moment obrotowy 900 Nm/4800 obr./min
Napęd tylny
Skrzynia biegów aut./8-biegowa
Długość/szerokość/wysokość 492/208/141 cm 
Rozstaw osi 272 cm
Masa własna 1989 kg
Opony (przód; tył) 325/30; 345/30 R20
Osiągi, zużycie paliwa (dane prod.)
Prędkość maksymalna 325 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 3,5 s
Średnie zużycie paliwa 19,6 l/100 km

Z własnym charakterem

To samochód, który wykracza poza schematy. Mustang nie chce być kolejnym GT3 RS, jest raczej amerykańską interpretacją ekstremalnych osiągów. Jest głośniejszy, dzikszy i cięższy, lecz zachowuje emocjonalność, którą utraciło wiele nowoczesnych supersportowych samochodów.

Ford Mustang GTD nie jest rasowym autem wyścigowym, ale za to jest czymś więcej niż tylko efektownym samochodem, który nadaje się do codziennej jazdy. To manifest możliwości, „Ultimate Mustang”, który pokazuje, jak daleko Ford jest gotów się posunąć, nie zatracając przy tym istoty marki.

Czytaj także