Skoda Epiq debiutuje jako najmniejszy elektryczny crossover czeskiej marki. Ma 417 cm długości, ale obiecuje funkcjonalność i parametry, których nie powstydziłby się większy model: 475-litrowy bagażnik, dodatkowy frunk i zasięg do 440 km w najmocniejszej wersji. Do tego korzysta z najnowszej technologii koncernu Volkswagen.
Ofensywa elektrycznych modeli miejskich Grupy Volkswagen rozpoczęła się wraz z niedawną premierą Cupry Raval. Potem dołączyło do niej zupełnie nowe ID. Polo, natomiast teraz debiutuje Skoda Epiq.
Wszystkie te modele bazują na architekturze MEB+ i przypisanych jej elementach, ale czeska nowość w przeciwieństwie do hiszpańskiej i niemieckiej, to auto o bardziej crossoverowym, uterenowionym charakterze. Jej nadwozie mierzy 417 cm długości, 180 cm szerokości oraz 158 cm wysokości.
Dla porównania, ID. Polo ma, odpowiednio, 405, 182 i 153 cm. Rozstaw osi dla obu modeli wynosi 260 cm. Wymiary Ravala są zaś bardzo zbliżone do elektrycznego Polo.
Jak informuje czeski producent, Epiq ma robić bardzo dobre wrażenie przestrzenią w kabinie. Sam bagażnik mierzy 475 l, a pod maską znalazł się dodatkowy frunk o pojemności 25 l. Wewnątrz są też kolejne schowki, które łącznie oferują ponad 28 l.
Sam kokpit ma minimalistyczny design, a cała kabina jest wolna od materiałów pochodzenia zwierzęcego. Tapicerki tekstylne powstają wyłącznie z włókien poliestrowych pochodzących z recyklingu, a skórę zastępuje materiał o nazwie Techtona.
W czeskim crossoverze łącznie znalazło się ponad 34 kg materiałów z odzysku. Wykonano z nich m.in. takie elementy jak parasolka w drzwiach, skrobaczka do szyb i uchwyt na bilet parkingowy.
Centralny punkt deski rozdzielczej stanowi 13-calowy ekran systemu multimedialnego opartego na platformie Android Automotive. Zapewnia on rozbudowaną personalizację, dostęp do zewnętrznych aplikacji i usługi online. Aplikacja MySkoda pozwala z kolei zdalnie zarządzać ładowaniem, klimatyzacją, a także wybranymi funkcjami komfortu.
Gama Epiqa obejmuje trzy odmiany, określane jako 35, 40 i 55. Dwie podstawowe korzystają z akumulatora LFP o pojemności 38,5 kWh (37,5 kWh netto). Wersja 55 ma większą baterię typu NMC o pojemności 55 kWh (51,5 kWh netto).
Epiq 35 rozwija 116 KM, a Epiq 40 – 135 KM. Obie odmiany tego auta wytwarzają po 267 Nm maksymalnego momentu obrotowego, zapewniają maksymalną prędkość do 150 km/h i zasięg około 310 km. Sprawdzą się więc przede wszystkim w mieście.
Najmocniejszy Epiq 55 rozwija 211 KM i 290 Nm. Jego prędkość maksymalna wynosi 160 km/h, a zasięg sięga około 440 km. Ładowanie prądem stałym od 10 do 80% zajmuje około 24 minuty, a ładowarka pokładowa ma standardowo moc 11 kW.
Epiq jest pierwszym elektrycznym modelem Skody z napędem na przednie koła. W jego zawieszeniu zastosowano kolumny McPhersona z przodu i niedrogą oraz zajmującą niewiele miejsca belkę skrętną. Co ciekawe, obie osie zaopatrzono w hamulce tarczowe.
Nowy crossover Skody obsługuje jazdę jednym pedałem w trybie B. Kierowca może regulować intensywność rekuperacji, dzięki czemu to czeskie auto po odpuszczeniu gazu płynnie wytraca prędkość i odzyskuje energię.
Epiq obsługuje też ładowanie dwukierunkowe. W efekcie może zasilać zewnętrzne urządzenia, a przy odpowiedniej infrastrukturze – także dom. Jest również w stanie oddawać prąd z powrotem do sieci energetycznej.
Współczynnik oporu powietrza Skody Epiq wynosi solidne 0,275. W osiągnięciu go pomagają aktywne żaluzje, kanały prowadzące powietrze przy przednim zderzaku, osłony podwozia, zoptymalizowane koła oraz tylny dyfuzor.
Obręcze mają średnicę od 17 do 19 cali, a na liście opcji znajduje się panoramiczny dach z elektryczną roletą. W gamie przewidziano 6 kolorów nadwozia, w tym Timiano Green znany już z Elroqa.
Standardowe wyposażenie z dziedziny bezpieczeństwa Epiqa obejmuje systemy Front Assist, Side Assist, Lane Assist, rozpoznawanie znaków drogowych, inteligentny ogranicznik prędkości i monitorowanie zmęczenia kierowcy, wykorzystujące kamerę umieszczoną przy lusterku.
Na pokładzie jest siedem poduszek powietrznych, w tym centralna.
Wkrótce po rynkowym debiucie Epiq pojawi się w limitowanej wersji First Edition, która będzie oferowana z silnikiem o mocy 211 KM i większą baterią trakcyjną. Wyróżniać ją będą akcenty Navajo Orange, czarny dach, specjalne oznaczenia i 20-calowe felgi.
We wnętrzu pojawią się pomarańczowe pasy bezpieczeństwa, przeszycia na kierownicy, fotelach i desce rozdzielczej oraz sportowe nakładki na pedały. Standardem będą pakiety Convenience i Tech, a na liście opcji znajdą się m.in. pakiety Travel oraz Light & View.