Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
BMW XM
fot. BMW
Aktualności

BMW tnie gamę. Los tych modeli jest niepewny

BMW szykuje duże porządki w swojej gamie. Kilka modeli może nie doczekać się następców, a przyszłość kolejnych stoi pod znakiem zapytania. Na liście znalazły się zarówno niszowe samochody, jak i te bardziej popularne. 

Według informacji portalu branżowego Automobilwoche, opartych na wewnętrznych ustaleniach, BMW analizuje przyszłość kilku aktualnie wytwarzanych modeli. Nie chodzi wyłącznie o klasyczny program oszczędnościowy. 

Ten niemiecki producent znajduje się obecnie w trakcie dużej przebudowy swojej gamy, a wraz z rozwojem platformy Neue Klasse część dotychczasowych konstrukcji przestaje pasować do przyszłego kształtu oferty.

Porządki rozpoczęły się wcześniej

Porządkowanie swojej gamy BMW rozpoczęło wcześniej. Produkcja Z4 została zakończona, a seria 8 również nie otrzyma klasycznego następcy. Według informacji przekazywanych przez BMW dotychczasowa architektura tego modelu jest już zbyt stara, aby jej dostosowanie do nowych technologii było ekonomiczne uzasadnione. 

BMW zakończyło również produkcję X4. Ostatni egzemplarz obecnej generacji zjechał z taśmy w listopadzie 2025 roku. Ten SUV w stylu coupe nie doczeka się bezpośredniego następcy z silnikiem spalinowym. Jego miejsce ma zająć elektryczne iX4, wykorzystujący rozwiązania Neue Klasse.

Konstrukcyjnie będzie ono mocno oparte na iX3, ale otrzyma przede wszystkim przeprojektowaną tylną część nadwozia. 

Niepewna przyszłość i4

Przyszłość BMW i4 ma również pozostawać otwarta, choć należy ono do najpopularniejszych modeli na prąd tej niemieckiej marki. Jest wytwarzane od 2021 roku i do tej pory pełniło rolę elektrycznego odpowiednika limuzyny klasy średniej, czyli „trójki”. 

Sytuację zmienia jednak wprowadzenie nowego i3, opartego na platformie Neue Klasse. Celuje ono bowiem w bardzo podobną grupę klientów, co i4. Utrzymywanie dwóch zbliżonych modeli zdecydowanie nie ma ekonomicznego sensu.  

BMW i4 M50
BMW i4, mimo swojej popularności, może nie doczekać się następcy. 
fot. BMW

Ale nazwa i4 wcale nie musi zniknąć z rynku. W niemieckich mediach pojawiają się informacje o przyszłym elektrycznym BMW serii 4 Cabrio, które byłoby skierowane do znacznie węższego grona klientów niż i3. 

Na razie Niemcy nie potwierdzili jednak ostatecznej decyzji w sprawie następcy i4.

XM również pod presją

W coraz trudniejszej sytuacji jest również XM, czyli samodzielny model opracowany przez dział M GmbH. Według danych przywoływanych przez niemieckie media w 2025 roku sprzedano na świecie nieco ponad 7600 egzemplarzy tego auta, a w pierwszej połowie 2026 roku popyt nadal malał.

Słabe wyniki są szczególnie problematyczne w Chinach, które pozostają jednym z kluczowych rynków dla luksusowych samochodów BMW. Przy wysokich kosztach utrzymywania osobnej konstrukcji niewielka sprzedaż może utrudniać uzasadnienie przygotowania kolejnej generacji XM. 

W gronie modeli, których przyszłość ma być analizowana, znalazła się też seria 2 Active Tourer. To minivan, a samochody z takim nadwoziem obecnie niemal zniknęły już z rynku. 

Niektóre media donoszą również o tym, że bez następcy może zostać 2 Gran Coupe, czyli niewielka limuzyna, konstrukcyjnie oparta na serii 1. Jej sprzedaż rzekomo nie spełnia oczekiwań niemieckiego producenta. Dlatego jego produkcja po zakończeniu cyklu życia obecnej generacji może nie być kontynuowana. 

BMW ogranicza koszty 

Przegląd gamy odbywa się w czasie, gdy BMW realizuje szerszy program oszczędnościowy. Wg medialnych doniesień do końca 2027 roku zamierza ono zmniejszyć zatrudnienie o około 8000 osób, przede wszystkim poprzez dobrowolne odejścia i naturalną rotację pracowników.

BMW X4
BMW X4 ostatniej generacji było wytwarzane od 2018 do 2025 roku. Ma zostać zastąpione przez elektryczne iX4. 
fot. BMW

Jednocześnie koncern przygotowuje szerokie wdrożenie technologii Neue Klasse do kolejnych modeli. W takiej sytuacji samochody wymagające osobnego rozwoju, osiągające niewielką sprzedaż albo konkurujące z innymi BMW o tych samych klientów są naturalnymi kandydatami do ponownej oceny. 

Niepewny los i4 pokazuje przy tym, że nawet dobre wyniki sprzedaży nie muszą gwarantować następcy, jeśli jego rolę może przejąć nowszy model. 

Czytaj także