W niespełna pięć lat ta Tesla Model 3 przejechała 402 tys. km, z czego znaczną część pokonała jako taksówka. Jej akumulator trakcyjny i oba silniki są wciąż oryginalne, a kondycja baterii robi wrażenie. Podobnie jak zaskakująco krótka lista napraw.
Ten egzemplarz Tesli Model 3 Long Range pokonał około 402 tys. km w 4 lata i 8 miesięcy, co średnio daje mniej więcej 241 km dziennie. Wcześniej był wykorzystywany jako taksówka. Pomimo bardzo wysokiego przebiegu nadal ma oryginalne baterię trakcyjną oraz oba silniki elektryczne.
Samochód należy obecnie do brytyjskiej firmy R Symons, specjalizującej się w używanych autach elektrycznych. Richard Symons od dłuższego czasu dokumentuje jego dalszą eksploatację, a w filmie opublikowanym na YouTube sprawdził m.in. kondycję baterii i szybkość ładowania.
Stan akumulatora sprawdzono za pomocą aplikacji Scan My Tesla. Pomiar wykazał, że zachował on około 84% swojej pierwotnej pojemności, czyli w ciągu niemal 5-letniej, wyjątkowo intensywnej eksploatacji stracił zaledwie około 16%.
Różnica napięcia między poszczególnymi grupami ogniw zamknęła się w zaledwie 2 mV, co oznacza, że pracują one bardzo podobnie. Parametr CAC imbalance wyniósł 2,3 Ah, a to również nie wskazuje na dużą różnicę w stanie poszczególnych części baterii. Oba wyniki wskazują na bardzo dobre zbalansowanie akumulatora.
Sprawdzono również szybkie ładowanie po wcześniejszym skondycjonowaniu akumulatora. Sesja rozpoczęła się przy stanie naładowania wynoszącym 16%, a po 11 minutach wskaźnik pokazywał 46%. Przy 20% bateria przyjmowała 143 kW, natomiast w okolicach 50% moc ładowania spadła do 89 kW.
Przy zużyciu wynoszącym 13,5 kWh/100 km energia uzupełniona podczas tej krótkiej sesji odpowiadała około 138 km zasięgu.
Przy tak wysokim przebiegu samochód oczywiście wymagał nowych części eksploatacyjnych. Wymieniono m.in. sześć kompletów opon, wycieraczki oraz elementy gumowe zawieszenia. Tylne amortyzatory zastąpiono nowymi w celu poprawy komfortu, mimo że poprzednie nie były jeszcze zużyte.
Co ciekawe, w opisywanym egzemplarzu Tesli Model 3 nadal znajdują się oryginalne tarcze i klocki hamulcowe. To możliwe m.in. dzięki rekuperacji, która podczas wielu sytuacji drogowych ogranicza wykorzystanie klasycznego układu hamulcowego.
Według raportu jedyna awaria wiązała się z zewnętrznym głośnikiem ostrzegawczym, używanym m.in. do generowania dźwięku przy niskich prędkościach.
Przypadek tej Tesli Model 3 pokazuje, że bardzo wysoki przebieg nie musi oznaczać konieczności wymiany akumulatora trakcyjnego. Po około 402 tys. km badany samochód nadal korzysta z fabrycznych baterii i silników, a odczyt diagnostyczny wskazuje około 84% pierwotnej pojemności.
Nie oznacza to jednak, że każdy Model 3 będzie starzał się w taki sam sposób. Na kondycję akumulatora wpływają m.in. sposób ładowania, temperatura, sposób eksploatacji i wiek samochodu.