Magazyn Auto
Serwis pod patronatem magazynów Motor oraz Auto
Skoda Fabia Combi bok i tył

Euro 7 zabiło Skodę Fabię Combi?

Choć w grudniu 2020 roku prezes Skody Thomas Schafer potwierdził kontynuację Fabii w wersji kombi, czeski portal auto.cz, powołując się na lokalną agencję informacyjną CTK, ogłosił rezygnację producenta z tego auta. Powód? M.in. konieczność sprostania przyszłej normie Euro 7.  

Informacja o rezygnacji z Fabii Combi została rzekomo przekazana pracownikom czeskiej marki za pomocą listu od kierownictwa. Taka decyzja ma pomóc Skodzie spełnić przyszłe surowe normy emisji spalin oraz skupić się na modelach elektrycznych.  

W liście możemy przeczytać: „Nadchodząca, niezwykle surowa norma emisji spalin Euro 7 dramatycznie przyspieszyła proces transformacji w kierunku elektromobilności. W związku z tym nie tylko potrzebujemy więcej samochodów elektrycznych, ale także musimy szybciej niż planowano pożegnać się z niektórymi produktami zasilanymi silnikami spalinowymi". 

Z uniwersalnej odmiany swojego miejskiego auta zrezygnowały już Renault w przypadku najnowszego Clio i Peugeot w swoim 208. Ich rolę przejęły coraz popularniejsze crossovery – odpowiednio Captur i 2008.  

2022 Skoda Fabia - przód
Fabia czwartej generacji zadebiutowała w 2021 roku. Auto, które oparto na platformie MQB, jest aż o 11,1 cm dłuższe niż poprzednik i od zderzaka do zderzaka mierzy 410,8 cm. 
skoda

W przypadku Fabii wersja kombi poprzedniej generacji stanowiła aż 34% ogólnej sprzedaży tego modelu. I choćby to powinno być mocnym argumentem przemawiającym za tym samochodem, który rzekomo w nowej odsłonie miał wejść do produkcji w fabryce w Kvasinach od 2023 roku. Z drugiej strony Czesi w swojej ofercie mają miejskiego crossovera o nazwie Kamiq, wycenionego od 72 600 zł. Dla porównania Fabia Combi (rok modelowy 2020) z tym samym 1-litrowym silnikiem o mocy 95 KM kosztowała od 52 400 zł.  

Mimo że Fabia Combi większość elementów dzieliłaby z hatchbackiem, w przypadku kolejnej generacji tego modelu byłby jeszcze jeden szkopuł. Mianowicie auto zostało oparte na platformie MQB w odmianie A0, a więc wykorzystywanej w licznych modelach koncernu Volkswagen, tyle że żaden z nich nie jest oferowany jako kombi. Przygotowanie takiego wariantu wymagałoby więc od Skody kosztownych zabiegów dostosowania platformy do nowego nadwozia.  

Teraz nie pozostaje nic innego, jak czekać na oficjalne stanowisko Skody.

Czytaj także