Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Ford Focus ST – przód i bok w ruchu
fot. Ford
Aktualności

Ford ma „ekscytujące plany dla Europy”. Jest szansa na powrót zwykłych modeli

Wszystko wskazuje, że klienci Forda będą mieć znacznie większy wybór. O planach poinformował sam prezes koncernu, Jim Farley, który podczas spotkania podsumowującego czwarty kwartał 2025 r. odniósł się do kwestii europejskiego rynku.

W 2022 roku z taśm zjechały ostatnie egzemplarze europejskiego Mondeo. Rok później pożegnaliśmy hitową Fiestę, a w listopadzie 2025 oficjalnie zakończono produkcję Focusa.

Klienci szukający stricte osobowego Forda zostali wyłącznie z SUV-ami i crossoverami, co – biorąc pod uwagę preferencje większości – nie powinno dziwić. Niestety szybko okazało się, że mniejszość też ma znaczenie.

Wyniki mówią same za siebie

Na początku dekady roczna sprzedaż Forda na europejskim rynku oscylowała w granicach miliona egzemplarzy. W 2024 było to już tylko 426 307 sztuk. Oczywiście przyczyny są dość złożone i nie ograniczają się wyłącznie do okrojenia gamy, ale nie można wykluczyć, że rezygnacja z popularnych modeli w pewnym stopniu przyczyniła się do dużych spadków.

Prezes marki zdaje się być świadomy niełatwej sytuacji, stąd niedawna zapowiedź dotycząca „ekscytujących planów dla Europy”. Jim Farley nie zdradził oczywiście szczegółów, ale zapowiedział, że marka „będzie ostrożnie wykorzystywać swoje mocne strony w poszczególnych segmentach” – informuje „Ford Authority”.

Ford Fiesta – przód
Fiesta przez wiele lat była sprzedażowym hitem. Mimo to nie doczekała się następcy.
fot. Ford

To już kolejna deklaracja Farleya w tej sprawie. Wcześniej, w lipcu 2025 roku mówił on o inwestowaniu w „kilka nowych pojazdów”, od hybryd po auta w pełni elektryczne, które zaczną trafiać na rynek już w 2027 roku. Bardzo prawdopodobne, że przynajmniej niektóre z nich będą owocem strategicznej współpracy z europejskimi producentami.

Pomogą inne marki

Ford od lat działa wspólnie z Volkswagenem. Udostępnia swoje platformy pojazdów użytkowych, a w zamian buduje crossovery Capri i Explorer spokrewnione z elektrykami z Wolfsburga. Niedawno amerykanie zawarli też umowę z Renault, które pomoże stworzyć małego, wydajnego elektryka, którego debiut przewidziano na 2028 rok.

Ford Capri – przód
Ford Capri – jeden z owoców współpracy z Volkswagenem.
fot. Ford

Ale najciekawszą, choć jeszcze niepotwierdzoną oficjalnie wiadomością jest rzekoma współpraca z chińskim Geely. Ford prowadzi podobno rozmowy dotyczące wykorzystania przez Chińczyków fabryki w Walencji. Pytanie, co miałby dostać w zamian?

Być może odpowiedź na to pytanie poznamy już niebawem. Tymczasem nie pozostaje nic innego jak cieszyć się, że prezes Forda nie zapomina o Europie i planuje modelową ofensywę na kilka najbliższych lat.

Czytaj także