Nowa Mazda CX-5 przeszła wymagający test łosia przeprowadzony przez hiszpański serwis km77. Choć wyróżnia się przewidywalnym zachowaniem, uzyskana prędkość absolutnie nie zachwyca. Dla porównania Jaecoo 7 w podobnej próbie osiągnęło wyraźnie lepszy wynik.
Nowa Mazda CX-5 szturmem weszła do Polski. Jeszcze przed pojawieniem się pierwszych samochodów w salonach sprzedaży w ciemno zamówiło ją ponad 3000 osób.
Nie ma w tym nic dziwnego. Względem poprzednika ten japoński SUV wyraźnie urósł – na długość przybyło mu 11,5 cm (do 469 cm) – a jednocześnie stał się nowocześniejszy i wyraźnie tańszy.
Teraz Mazda CX-5 przeszła wymagający test łosia. Do testu trafiła przednionapędowa wersja Homura z 2,5-litrowym silnikiem e-Skyactiv G 141 KM, miękką hybrydą i 6-stopniowym automatem.
Auto otrzymało opony Bridgestone Alenza w rozmiarze 225/55 R19 i najpierw ruszyło do pokonania slalomu. Uzyskany czas to 26,3 s, czyli identyczny, z tym, jaki osiągnął znacznie większy i cięższy Range Rover P440e PHEV.
Szybsze okazały się z kolei Mini Countryman C Classic i Renault Scenic E-Tech 160 kW (po 26,2 s), natomiast SUV Mazdy wyprzedził m.in. Opla Fronterę Hybrid GS (26,4 s) i Skodę Fabię 1.0 MPI (26,5 s).
Jak informują specjaliści z kanału km77, którzy od lat przeprowadzają próby slalomu i testu łosia, podczas kolejnych zmian kierunku w CX-5 wyraźnie widoczne są przechyły nadwozia. Reakcje samochodu pozostają jednak płynne, dzięki czemu kierowca może stosunkowo łatwo przewidzieć jego zachowanie.
Większym wyzwaniem dla Mazdy okazuje się próba gwałtownego ominięcia przeszkody. W swoich testach Hiszpanie za punkt odniesienia przyjmują prędkość najazdową 77 km/h, natomiast w przypadku tego japońskiego SUV-a najlepszy uzyskany wynik to 71 km/h.
Pierwsza próba przy 76 km/h nie została zaliczona. Wraz z kolejnymi przejazdami przy zbliżonych prędkościach coraz mocniej uwidaczniają się nadmierne ruchy nadwozia, a odciążone prawe tylne koło na krótko traci kontakt z nawierzchnią.
Nie oznacza to jednak gwałtownej utraty kontroli. Testerzy zwracają uwagę, że reakcje CX-5 pozostają czytelne, a samochód nie staje się nerwowy.
Dla wyniku Mazdy ciekawym punktem odniesienia jest Jaecoo 7, które również zostało poddane testowi łosia przez km77. Chiński SUV poradził sobie z tą próbą dużo lepiej i uzyskał wyższą prędkość przejazdu – aż 79 km/h.
Do testu stanął wariant 1.6 T-GDI z układem 4x4, poruszający się na oponach Kumho Ecsta PS71 o rozmiarze 235/50 R19. Jaecoo 7 zyskało uznanie nie tylko za osiągniętą prędkość, ale również za sposób, w jaki reaguje na gwałtowne zmiany kierunku.
Dotyczy to także przejazdów, podczas których samochód potrącał słupki. Hiszpanie z kanału km77 zwracają uwagę na spore, ale bezpieczne ruchy nadwozia, niewielki poślizg kół oraz bardzo skutecznie działający układ kontroli stabilności.
„Ogólnie Jaecoo 7 bardzo dobrze reaguje na polecenia kierowcy. W teście łosia to jeden z pięciu najlepszych samochodów, jakimi jeździłem w tego typu sytuacjach. Jest też jednym z najłatwiejszych w prowadzeniu i autem, w którym udało nam się wykonać najwięcej udanych przejazdów” – podsumowuje przedstawiciel kanału km77.