Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Skoda - produkcja samochodu
fot. Skoda
Aktualności

Volkswagen chce zamrozić płace w Skodzie – mimo jej rekordowych zysków. Związki protestują

Skoda notuje rekordowe zyski, ale jej pracownicy mogą zostać bez podwyżek aż do 2030 roku. Według związkowców właśnie tego chce Volkswagen w ramach oszczędności obejmujących cały koncern. Czeskie związki zawodowe zdecydowanie protestują, a w przypadku zwolnień grożą nawet zatrzymaniem produkcji we wszystkich trzech zakładach Skody.

Obecnie Skoda błyszczy na tle innych marek koncernu Volkswagen. W 2025 roku uzyskała rekordowe przychody i zysk operacyjny. Choćby z tego względu jej związki zawodowe odrzucają zamrożenie płac do 2030 roku. 

Jak donosi Reuters, sprzeciw obejmuje również ewentualną rezygnację z premii, bonusów i dodatków do pensji. O stanowisku pracowników poinformował związkowy periodyk „Škodovácký odborář”, relacjonując wypowiedź Jaroslava Povšíka – przewodniczącego organizacji związkowej w Skodzie.

Część szerszych działań 

Związkowcy uważają, że pracownicy tej czeskiej marki nie powinni ponosić największej części kosztów restrukturyzacji całego koncernu, zwłaszcza gdy osiąga ona tak dobre wyniki.

Plan zamrożenia wynagrodzeń jest jednak częścią szerszych działań oszczędnościowych Volkswagena. Według rady zakładowej koncernu kierownictwo chce wstrzymać podwyżki dla około 660 tys. pracowników na całym świecie do 2030 roku. Informacje te wcześniej opublikował niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung, powołując się na wewnętrzne dokumenty.

Volkswagen produkcja
olkswagen planuje znaczne redukcje zatrudnienia. Niepewna pozostaje również przyszłość kilku niemieckich zakładów. 
fot. Volkswagen

Volkswagen nie potwierdził publicznie wszystkich szczegółów swojego planu. Jego przedstawiciele określali doniesienia dotyczące zamrożenia płac jako spekulacje, wskazując, że kwestie wynagrodzeń powinny być omawiane w ramach negocjacji z pracownikami.

Związki ostrzegają przed zatrzymaniem produkcji

Według czeskich mediów Jaroslav Povšík ostrzegł, że jeśli w Škodzie rozpoczną się zwolnienia, pracownicy zatrzymają produkcję we wszystkich trzech czeskich zakładach.

Chodzi o fabryki w Mladej Boleslavi, Kvasinach i Vrchlabí. Są one ważną częścią tamtejszego przemysłu motoryzacyjnego, a ich działalność wiąże się z rozbudowaną siecią dostawców podzespołów i usług. 

Pracownicy Skody zwracają również uwagę na rosnące wymagania związane z transformacją technologiczną. Ich zdaniem oczekiwanie większego zaangażowania przy jednoczesnym zamrożeniu płac i likwidacji dodatkowych świadczeń jest nie do zaakceptowania.

Skoda ma rekordowe wyniki 

Sprzeciw związkowców jest tym bardziej zdecydowany, że Skoda należy do najbardziej rentownych marek koncernu Volkswagen. W 2025 roku osiągnęła 30,1 mld euro przychodów (+8,3%) i 2,5 mld euro zysku operacyjnego (+8,6%). 

Marża operacyjna wyniosła z kolei 8,3%, czyli tyle samo co rok wcześniej. Skoda dostarczyła klientom 1 043 900 samochodów, przekraczając po raz pierwszy od 6 lat próg miliona egzemplarzy.

Skoda Kodiaq - produkcja_02
Skoda ma w Czechach trzy zakłady produkcyjne – w Mladej Boleslavi i Kvasinach powstają samochody, a we Vrchlabí skrzynie biegów.
fot. Skoda

Powyższe wyniki były znacznie lepsze niż w przypadku kilku innych marek należących do Volkswagena, w tym Volkswagena Samochody Osobowe oraz Seat/Cupra. Niestety, nie wyklucza to udziału tej czeskiej marki w programie oszczędnościowym całej grupy.

Co na to kierownictwo Skody?

Kierownictwo Skody nie potwierdziło publicznie szczegółów planowanego zamrożenia płac do 2030 roku. W odpowiedzi na pytania czeskiej agencji ČTK wskazało, że obowiązujące porozumienie dotyczące wynagrodzeń na 2026 rok jest ważne do 31 marca 2027 roku.

W tle pozostaje trudna sytuacja całego koncernu, który mierzy się z wysokimi kosztami, nadwyżką mocy produkcyjnych, konkurencją chińskich producentów i amerykańskimi cłami. Volkswagen prowadzi szeroką restrukturyzację, a plan ograniczenia wydatków pracowniczych ma być jednym z jej elementów.

Już teraz jasne jest, że związki nie zamierzają zaakceptować wieloletniego ograniczenia płac bez sprzeciwu.

Czytaj także