Budżet na dopłaty z programu NaszEauto się wyczerpał, co naturalnie spowodowało spadek zainteresowania elektrykami na polskim rynku. Producenci robią jednak wszystko, by przyciągnąć klientów. Świetnym przykładem jest nowa oferta Volkswagena.
Niemiecki producent może pochwalić się dość bogatym portfolio elektrycznych osobówek, począwszy od miejskiego ID.3 a skończywszy na dużym ID.7. Kilka z nich, w tym SUV-y ID.4 i ID.5 oraz wspomniany ID.7 można teraz kupić w znacznie obniżonych cenach. W zależności od modelu i wersji rabaty sięgają nawet 40 tys. zł i sprawiają, że oferta Volkswagena w końcu zaczyna mieć sens.
Dokładnie 127 490 zł – na tyle wyceniony jest obecnie model ID.4 ze 190-konnym silnikiem elektrycznym, akumulatorem o pojemności 58 kWh zapewniającym do 433 km zasięgu (zgodnie z WLTP) i w podstawowej wersji wyposażenia Pure. Już w standardzie dostajemy tu m.in. bezkluczykowy dostęp, automatyczną klimatyzację, multimedia z nawigacją, oświetlenie LED, podgrzewane fotele i kierownicę, adaptacyjny tempomat czy pakiet systemów wsparcia kierowcy.
Biorąc pod uwagę stosunek mocy i wyposażenia do ceny, ID.4 po obniżce wydaje się całkiem atrakcyjną propozycją. Co ważne, rabatami objęto wszystkie wersje bez wyjątku – topowa GTX Plus z napędem na cztery koła i mocą 340 KM kosztuje teraz 206 190 zł.
Ci, którzy wolą inne nadwozie, mogą z kolei zdecydować się na model ID.5, który jest technicznym bliźniakiem ID.4, z dynamiczniej ukształtowaną tylną częścią. W przypadku ID.5 cennik otwiera kwota 133 190 zł za 190-konną odmianę w wersji wyposażenia Pure. Natomiast topowy, 340-konny wariant GTX Plus kosztuje 210 990 zł.
Po tym, jak Tesla wprowadziła do oferty nową, bazową wersję Modelu 3 za 174 990 zł wydawało się, że nikt w tym segmencie nie zejdzie już niżej, ale Volkswagen właśnie przebił ofertę Amerykanów, oferując ID.7 Liftback za 157 890 zł – o 40 tys. zł taniej niż dotychczas.
Auto za taką cenę jest napędzane 204-konnym silnikiem i zasilane akumulatorem o pojemności 59 kWh. Maksymalny deklarowany zasięg wynosi 474 km (zgodnie z WLTP), a wyposażenie wersji Pure, tak jak w ID.4 i ID.5 nie daje powodów do narzekań – dostaniemy m.in. 19-calowe felgi, rozbudowane multimedia, podgrzewane fotele i kierownicę, automatyczną klimatyzację i liczne systemy wsparcia kierowcy.
Alternatywnie dostępna jest też praktyczna odmiana Tourer, której ceny startują od 161 790 zł. Co ciekawe, jest to kwota tylko o 7600 zł wyższa niż w przypadku bazowego, spalinowego Passata, który ma mniej mocy (150 KM) i gorsze wyposażenie.
Wygląda na to, że w końcu dożyliśmy czasów, w których auta elektryczne kosztują tyle samo lub mniej, co ich spalinowe odpowiedniki.