Serwis pod patronatem magazynów Motor oraz Auto

Audi A7 Sportback 55 TFSI e quattro – test

Pod oznaczeniem 55 TFSI e kryje się hybryda plug-in z silnikami 2.0 turbo i elektrycznym, które razem rozwijają 367 KM

Hybrydy ładowane z gniazdka panoszą się dosłownie w każdej klasie. Pojawiają się, bo muszą, pomagając – przynajmniej na papierze – obniżać producentom emisję CO2. Sprawdzamy, czy duży i luksusowy samochód ma sens w wersji z niewielką jednostką benzynową wspomaganą przez elektryczną.

Audi A7 Sportback 55 TFSI e quattro: nadwozie

Uważasz Audi A6 sedan za zbyt nudne i oczywiste, a kombi ani ci się nie podoba, ani nie jest ci potrzebne? Do takich osób skierowane jest A7. Ten mierzący 497 cm długości liftback o niskiej linii dachu, szybach bez ramek i dynamiczniej narysowanym przodzie karoserii niż w A6 łączy atrakcyjny wygląd z lepszą niż w sedanie praktycznością.

Wydawać by się mogło, że to zatem ideał, ale akurat w odmianie hybrydowej plug-in trochę do niego brakuje. Dostęp do bagażnika jest wprawdzie bardo wygodny, ale jego wielkość – ze względu na umieszczony pod podłoga zestaw akumulatorów – mocno ograniczona. Pojemność to 380 l (wartość bardziej przystająca do kompaktu), podczas gdy w zwykłych wersjach spalinowych wynosi ona 535 l, czyli jest aż o 155 l większa.

_MG_3640
Druga generacja A7 kontynuuje linię stylizacyjną pierwowzoru.

Audi A7 Sportback 55 TFSI e quattro: wnętrze

Jakość, jakość i jeszcze raz jakość. To pierwsze, na co zwraca się uwagę w kabinie. Świetne materiały (w tym tapicerka), doskonale dopracowane detale i rewelacyjna precyzja montażu sprawiają, że kabina A7 jest jedną z najprzyjemniejszych, jeśli nie najprzyjemniejszą w swojej klasie. Nie można także nie docenić znakomitych siedzeń z dużym zakresem regulacji (dobrze podpierają ciało, ale jednocześnie nawet w dalekiej podróży okazują się naprawdę wygodne) czy łatwości znalezienia optymalnej pozycji do jazdy. Pod względem przestronności wcale nie jest jednak rewelacyjnie (szczególnie gdy weźmie się pod uwagę słuszne rozmiary A7). W aucie ze szklanym dachem ewidentnie brakuje miejsca nad głową na kanapie (a naprawdę wysokie osoby mogą się na to skarżyć także z przodu). Na stopy też powinno być go więcej.

Obsługa generalnie nie jest trudna, choć ze względu na znaczne skomplikowanie i możliwości konfiguracji trzeba jej – przynajmniej początkowo – poświęcić nieco czasu. Sterowanie klimatyzacją obywa się wprawdzie na ekranie, ale jest to osobny, stały panel. Włączaniu poszczególnych ustawień towarzyszy haptyczne potwierdzenie (delikatna wibracja pod palcem). Niektórym osobom to przeszkadza, ale można tę funkcję wyłączyć.

_MG_2943
Oba ekrany, na których steruje się większością funkcji, są seryjne.

Audi A7 Sportback 55 TFSI e quattro: układ napędowy

Gwoździem programu w testowanym samochodzie jest oczywiście układ hybrydowy. W jego skład wchodzą silniki: czterocylindrowy benzynowy 2.0 turbo (252 KM) i elektryczny (143 KM) oraz 7-biegowa skrzynia S tronic. Parametry systemowe wynoszą 367 KM i 500 Nm. Ponadto Audi ma zestaw baterii o pojemności brutto 14,1 kWh. Tak wyposażone A7 okazuje się samochodem bardzo żwawym i przyjemnym w obejściu.

Układ hybrydowy pracuje płynnie, często korzysta z jednostki elektrycznej, a załączanie silnika benzynowego przebiega sprawnie i bez szarpnięć. Dzięki wspomaganiu prądem start z miejsca jest błyskawiczny, a układ 4x4 quattro (w wersji ultra, czyli takiej, która umożliwia całkowite odłączenie napędu na tył) gwarantuje nienaganne przeniesienie siły na asfalt. W pomiarach A7 rozpędziło się od 0 do 50 km/h w 2,4 s, a do 100 km/h w 5,7 s (dokładnie tyle podano w danych fabrycznych). Także powyżej „setki” A7 jest dynamiczne i dobrze reaguje na gaz. Warto podkreślić, że silnik benzynowy jest świetnie wyciszony i pracuje niezwykle kulturalnie. Zupełnie więc nie przeszkadza fakt, ze ma tylko dwa litry i cztery cylindry.

Ponieważ silnik elektryczny ma sporą moc, również jazda w trybie EV nie jest wcale mało dynamiczna. Korzystając jedynie z elektronów można rozpędzić A7 do 135 km/h (na przyspieszenie od 0 do 60 km/h potrzebuje 5,6 s) oraz przejechać około 40 km pomiędzy ładowaniami akumulatora.

A7 55 TFSI e potrafi być naprawdę ekonomiczne. Jazda w trybie hybrydowym (po wyczerpaniu baterii do poziomu uniemożliwiającego dłuższą jazdę tylko „na prądzie”) przynosi następujące wyniki: trasa do 100 km/h – 6,8 l/100 km, autostrada 140 km/h – 9,3 l/100 km, miasto – 9,1 l/100 km.

A jak wypada 55 TFSI e na tle 55 TFSI z silnikiem 3.0 V6 turbo (340 KM)? Ma wprawdzie o 27 KM więcej i taki sam moment obrotowy (500 Nm), ale za to waży 2065 kg, czyli o aż o 250 kg więcej. Efekt? W sprincie do „setki” słabsza odmiana z większą jednostką potrzebuje 5,3 s, podczas gdy hybryda – 5,7 s.

_MG_2756
367 KM i 500 Nm pochodzi z silników 2.0 TFSI i elektrycznego.

Audi A7 Sportback 55 TFSI e quattro: wrażenia z jazdy

Audi A7 ma charakter Gran Turismo i najprzyjemniej jeździ się nim szybko, ale nie agresywnie. W zakrętach jest stabilne i przewidywalne, choć nieszczególnie zwinne (wysoka masa robi swoje). Reakcje na polecenia kierowcy nie są może błyskawiczne, ale i nie wyczuwa się tu nieprzyjemnej zwłoki (nie ma też cienia nerwowości). Układ kierowniczy jest precyzyjny i ma dobrze dobraną siłę wspomagania (nawet w ustawieniu sportowym pracuje jednak dość lekko, co niektórym może trochę przeszkadzać).

Komfort jazdy A7, mimo zastosowania w testowym egzemplarzu 20-calowych felg z oponami 255/40 (seryjne są 19''), jest bardzo dobry. Oferowane za dopłatą 5630 zł zawieszenie z amortyzatorami o zmiennej charakterystyce pracy sprawnie i szybko radzi sobie z tłumieniem nierówności.

W sumie A7 Sportback w doskonały sposób łączy pewne właściwości jezdne i wygodę podróżowania, dając kierowcy naprawdę sporą satysfakcję z prowadzenia. Jak się okazuje, nie potrzeba do tego wcale wybitnie sportowego charakteru, ale po prostu udanego, harmonijnego zestrojenia zawieszenia.

_MG_3765
Do A7 55 TFSI e nie jest oferowane zwieszenie pneumatyczne, a jedynie adaptacyjne amortyzatory.

Audi A7 Sportback 55 TFSI e quattro: bezpieczeństwo

Wyposażenie seryjne z dziedziny bezpieczeństwa nie jest specjalnie bogate. Znajdują się w nim jednak znakomite matrycowe reflektory diodowe, a także systemy awaryjnego hamowania w przypadku ryzyka kolizji, ostrzegania o opuszczeniu pasa, rozpoznawania znaków oraz tempomat. Za dopłatą można mieć m.in. adaptacyjnego asystenta pasa, aktywny tempomat z funkcją stop/start, układ ostrzegający o pojazdach w martwym polu, system rozpoznawania ludzi i większych zwierząt po zmroku czy wyświetlacz przezierny.

Audi A7 Sportback 55 TFSI e quattro: cena i wyposażenie

Za A7 w hybrydowej wersji 55 TFSI e trzeba zapłacić 325 900 zł (299-konna odmiana 50 TFSI e kosztuje 289 tys.). To dużo, ale wyposażenie seryjne jest całkiem bogate (oczywiście opcji jest mnóstwo). Dla porównania 340-konny, spalinowy wariant 55 TFSI kosztuje 347 400 zł, a 50 TDI (3.0 V6 TDI o mocy 286 KM) – 342 100 zł. Wygląda więc na to, że Audi ewidentnie zachęca do wyboru hybrydy (obecnie nie można jej zamawiać do produkcji, ale to krótkotrwała  sytuacja przejściowa, wynikająca z kwestii homologacyjnych).

Dane techniczne Audi A7 Sportback 55 TFSI e quattro
Silnik benzynowy, turbo + elektryczny
Pojemność skokowa 1984 cm3
Układ cylindrów/zawory R4/16
Moc maksymalna (systemowa) 367 KM
Maks. moment obrotowy (systemowy) 500 Nm
Napęd 4x4
Skrzynia biegów aut./7-biegowa
Długość/szerokość/wysokość 497/191/142 cm
Rozstaw osi 293 cm
Średnica zawracania 12,4 m
Masa/ładowność 2065/585 kg
Pojemność bagażnika 380-1235 l
Poj. zbiornika paliwa 52 l
Opony 245/45 R19
Osiągi, zużycie paliwa (dane prod.)
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,7 s
Średnie zużycie paliwa 1,9-2,1 l/100 km
Zasięg 2730 km

PLUSY/MINUSY

+ perfekcyjna jakość wykonania, wyjątkowo wygodne siedzenia, wysoki komfort jazdy, pewne prowadzenie, doskonała trakcja, bardzo dobre osiągi, niewysokie spalanie, wysoka kultura pracy napędu
- niewielki zasięg w trybie EV, mało miejsca na głowy (szczególnie z tyłu), skromna pojemność bagażnika

Audi A7 Sportback 55 TFSI e quattro – test: podsumowanie

A7 55 TFSI e to interesujący wybór dla kogoś, kto na co dzień nie pokonuje dużych dystansów, ma gdzie ładować baterie i nie przeszkadza mu mały bagażnik. A7 jest samochodem niezwykle wygodnym, przyjemnym w prowadzeniu i fantastycznie wykończonym, a do tego dynamicznym i całkiem ekonomicznym. Co ciekawe, kosztuje mniej niż 340-konna odmiana 55 TFSI.

 

Ocena:

Czytaj także