Elektryczny Ford Transit City to model opracowany z chińskim partnerem marki. Nowy, przeznaczony głównie do miast dostawczak ma stanowić tańszą alternatywę dla Transita Customa. W ofercie pojawi się jako furgon w dwóch rozmiarach oraz platforma do zabudowy.
Ford to od lat lider europejskiego rynku samochodów dostawczych. Jego gama jest na tyle szeroka, że wydawało się, że nie ma już w niej miejsca na kolejny model. Okazało się jednak, że jest – klienci, którzy wykonują pracę głównie w obrębie miast oczekiwali atrakcyjnego cenowo elektrycznego auta klasy średniej. By zaoferować taki pojazd, Ford opracował go z chińską firmą. Oto najważniejsze informacje na temat nowego Transita City.
Ford od z górą 30 lat współpracuje z chińskim koncernem JMC i to właśnie ich wspólnym dziełem jest Transit City. Został on oparty na jednym z samochodów już obecnych na rynku Państwa Środka (najpewniej na modelu E-Fushun, choć tego nie podano) i wykorzystuje jego platformę/architekturę. Auto będzie także wytwarzane w Chinach (transport do Europy ma zajmować 2-3 miesiące).
Transit City jest samochodem tej samej klasy co E-Transit Custom i będzie dla niego stanowił tańszą alternatywę. Do wyboru przewidziano trzy warianty nadwoziowe:
Transit City ma przedni napęd, silnik o mocy 150 KM oraz akumulator trakcyjny LFP (marki CATL) o pojemności 56 kWh. Można go ładować prądem zmiennym do 11 kW lub stałym do 67 kW (od 10 do 80% w 30 minut; nie przewidziano funkcji podłączenia do niego urządzeń zewnętrznych).
Do dyspozycji jest funkcja one pedal drive (rekuperacja do pełnego zatrzymania). Maksymalny zasięg określono na 254 km. Według Forda kluczowe jest zastosowanie ogniw nie o maksymalnej możliwej pojemności, ale optymalnie dostosowanych do potrzeb (co zmniejsza masę auta i koszty) – a jak wynika z analizy danych uzyskanych z dostawczych aut BEV Forda, 90% pojazdów w tym segmencie pokonuje 110 km dziennie.
Transit City ma być autem atrakcyjnie wycenionym, dlatego tworząc go, zwracano uwagę na koszty. Auto będzie sprzedawane tylko w jednej specyfikacji, a opcji nie przewidziano. Seryjnym wyposażeniem będą m.in. klimatyzacja, podgrzewany fotel kierowcy, 12,3-calowy ekran systemu multimedialnego (obsługa Android Auto/Apple CarPlay), przednie i tylne czujniki parkowania, kamera cofania, adaptacyjny tempomat, układ hamowania awaryjnego w razie ryzyka kolizji i asystent pasa ruchu, a także wykładzina przestrzeni ładunkowej i punkty mocowania ładunku.
Jak podano, Ford spodziewa się, że koszty serwisowania Transita City będą o ok. 40% niższe niż w przypadku analogicznego samochodu z silnikiem Diesla. Okresy między przeglądami wynoszą dwa lata lub 40 tys. km, a gwarancja na wszystkie elementy układu wysokiego napięcia to 8 lat lub 160 tys. km.
Ceny Transita City powinny być znane niedługo, przyjmowanie zamówień rozpocznie się w drugim kwartale, zaś pierwsze modele powinny trafić do punktów dilerskich pod koniec bieżącego roku.