Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
Taurus UTV
fot. Red Fox Racing
Aktualności

Polacy szykują się na Rajd Dakar. Mentorem jest Krzysztof Hołowczyc

Red Fox Racing rozpoczyna sezon 2026 z jasno określonym celem: start w Rajdzie Dakar 2027. Projekt prowadzi Edward Ruszczyc, który buduje zespół etapami, w sposób strategiczny i oparty na długofalowym planie, w którym swoją rolę ma również polska legenda rajdów Krzysztof Hołowczyc.

To przedsięwzięcie rozwijane od podstaw, w którym każdy element — od wyboru samochodu przez kalendarz startów po skład zespołu — jest częścią spójnej koncepcji. Dakar traktowany jest jako docelowa weryfikacja przygotowań, sprzętu, zespołu i kompetencji. Za kierownicą Taurusa T3 Evo zasiądzie Edward Ruszczyc, a jego pilotem będzie Krzysztof Kubiś. Ich wieloletnia współpraca i wzajemne zaufanie mają kluczowe znaczenie w rajdach cross-country. Projekt wspiera Krzysztof Hołowczyc, który pomaga w przygotowaniach i budowaniu właściwego podejścia do rywalizacji, podkreślając znaczenie doświadczenia zdobywanego przed Dakarem.

„Dakar bardzo szybko weryfikuje wszystkich, sprzęt, ludzi i decyzje. Dlatego tak ważne jest doświadczenie zdobywane wcześniej. Ten projekt ma solidne fundamenty, bo jest budowany cierpliwie. To daje realną szansę, żeby nie tylko wystartować, ale też pojechać dobry rajd. Czuję niesamowitą energię i świadomość Eda przed jakim wyzwaniem stoi. Ja jestem po to, żeby rozwijać się we właściwym kierunku.” – mówi Krzysztof Hołowczyc.

Sezon 2026 obejmuje starty w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych oraz w międzynarodowych rajdach, m.in. Morocco Desert Challenge, Baja Europe, Breslau Rally, Rallye du Maroc, Abu Dhabi Desert Challenge i Fenix Rally. Kalendarz został dobrany tak, aby zapewnić różnorodne warunki — od rajdów typu baja po pustynne maratony.

Foto 9 (1)
Krzysztof Hołowczyc daje rady Edwardowi Ruszycowi i Krzysztofowi Kubisiowi.
fot. Red Fox Racing

Samochodem zespołu jest Taurus T3 Evo z bardzo popularnej ostatnio kategorii SSV (T3), w której Polacy odnosili już sukcesy w Dakarze. Konstrukcja łączy niską masę, dobre osiągi, wytrzymałość i prostotę serwisową, co ma kluczowe znaczenie w długodystansowych rajdach terenowych. Nie jest to typowy samochód terenowy, lecz połączenie quada i buggy. 

Projekt skupia się nie tylko na wyniku, ale na całym procesie przygotowań. Dakar 2027 traktowany jest jako realny plan, a każdy kilometr sezonu 2026 to inwestycja w jego realizację.

„Ten projekt nie powstał z impulsu. To przemyślana droga, w której każdy sezon ma swoje miejsce. Dakar to cel, ale też weryfikacja wszystkiego – przygotowania, zespołu, sprzętu i głowy. Chcemy tam stanąć naprawdę gotowi” – mówi Edward Ruszczyc.

Czytaj także