Po niemal pięciu latach od pierwszej zapowiedzi na rynku w końcu debiutuje elektryczny Range Rover. Ma akumulator o pojemności 118,5 kWh, występuje w odmianach 450- i 550-konnej i oferuje około 600 km zasięgu WLTP. Znamy już również pierwsze polskie ceny.
To była długa podróż – całkowicie elektrycznego Range Rovera zapowiedziano już w październiku 2021 roku, z planowanym debiutem w 2024 r. W grudniu 2023 r. otwarto listę oczekujących, a finalnie gotowy model pokazano dopiero teraz.
Oto najważniejsze informacje o Range Roverze Electric – pierwszym z BEV-ów marki (po nim pojawią się jeszcze Range Rover Sport Electric i model GT, który później będzie miał tez odmianę hybrydową).
Range Rover to jeden z najbardziej uznanych luksusowych SUV-ów, ale jednocześnie taki, który nie epatuje przepychem i nie jest „przestylizowany”. Wariant elektryczny pozostaje wierny tej tradycji i można go odróżnić od pozostałych właściwie tylko po nieco zmodyfikowanym grillu i felgach (udoskonalono także podłogę, by poprawić przepływ powietrza i wydłużyć zasięg na autostradzie).
Najważniejsze jest oczywiście to, co napędza nowy model Range'a. Zastosowano w nim 800-woltową instalację elektryczną i akumulator trakcyjny o pojemności użytkowej 118,5 kWh, który można ładować z maksymalną mocą do 350 kW (wtedy uzupełnienie energii od 10 do 80% ma zajmować 22 minuty, zaś po 10 minutach ma przybywać jej wystarczająco dużo, by pokonać 220 km).
Range Rover w informacji prasowej informuje tylko o jednej wersji, w której zastosowano dwa silniki (przedni i tylny, napęd 4x4) generujące 550 KM i 850 Nm. Osiągi są następujące: rozpędzanie od 0 do 100 km/h w 4,5 s, prędkość maksymalna 200 km/h, zasięg wg WLTP 597 km.
Okazuje się jednak, że przewidziano także drugą, słabszą o 100 KM, o której można się dowiedzieć z konfiguratora auta na stronie internetowej. Przyspiesza ona od 0 do 100 km/h w 5,6 s, także uzyskuje 200 km/h prędkości maksymalnej oraz oferuje zasięg wg WLTP 601 km. Jak podano, realny zasięg obu odmian ma sięgać 535 km.
Auto wyposażono w funkcję jazdy ze sterowaniem tylko pedałem gazu, a za komfort i właściwości jezdne/zdolności terenowe odpowiada dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne.
Range Rover Electric już został wyceniony. Za podstawowy wariant z krótkim rozstawem osi trzeba zapłacić od 784 900 zł (w wariancie 450-konnym SE) lub od 863 800 zł (w odmianie 550-konnej HSE). Wersje z długim rozstawem osi nie mają jeszcze ceny.