Jeszcze kilka lat temu chińskie samochody w Europie budziły przede wszystkim sceptycyzm. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. We Włoszech aż 73% kierowców deklaruje, że rozważa zakup auta z Państwa Środka, a kluczowym argumentem przestaje być wyłącznie cena.
W Europie udział nowych chińskich samochodów w 2025 roku osiągnął poziom 6%. Największym rynkiem dla nich była Norwegia, gdzie stanowiły 13,7% całkowitej sprzedaży (24 524 szt.). W Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz we Włoszech był to przedział 9-11%.
W Polsce w całym 2025 roku do polskich klientów trafiło 49 161 nowych samochodów z metką made in China. W efekcie zagarnęły one dla siebie 8,2% rynku, ale w samym grudniu było to 14,5%. Najpopularniejsza marka to MG.
Powyższe wyniki pokazują, że popularność samochodów z Państwa Środka ciągle rośnie. Dzieje się tak również we Włoszech, gdzie w zeszłym roku zarejestrowano 128 600 chińskich aut.
Nie dziwi więc fakt, że rośnie także ogólne zaufanie do samochodów z Chin. Świadczy o tym najnowszy sondaż Arete, pokazujący, że włoski konsument jest dziś na nie bardziej otwarty i podchodzi do chińskich modeli z mniejszym dystansem.
Obecnie aż 73% ankietowanych rozważa zakup chińskiego auta. Jesienią 2024 r. ten odsetek wynosił 68%. Kluczowe jest to, że zainteresowanie ma wykraczać poza sam argument niższej ceny.
Ogólna jakość produktu, w tym niezawodność, zastosowane materiały, funkcje i systemy wspomagania kierowcy są uznawane za czynnik decydujący przez 51% badanych.
Dla 45% kluczowa pozostaje zaś przystępność cenowa.
Jeśli chodzi o akceptowalny poziom wydatku na auta z Chin, większość ankietowanych wskazuje próg 30 000 euro (ok. 126 000 zł). We Włoszech ustawia je to więc w samym środku rynku, czyli tam, gdzie rozgrywa się najbardziej brutalna walka o klienta.
W preferencjach nadwozia nie ma absolutnie żadnego zaskoczenia. Najczęściej wybierane są crossovery i SUV-y, zdobywające ponad połowę popularności.
Badanie podkreśla również, że chińskie samochody nie są już automatycznie kojarzone wyłącznie z zasilaniem bateryjnym. Dla 50% respondentów to jest dziś najbardziej zrównoważonym oraz odpowiednim rozwiązaniem do codziennych potrzeb, zarówno pod kątem użytkowania, jak i dostępnej infrastruktury.
W efekcie chińskie marki częściej są postrzegane jako producenci z szeroką ofertą napędów, a nie tylko tych na prąd.
Mimo ocieplenia nastrojów wątpliwości nie zniknęły. 28% ankietowanych nadal ma zastrzeżenia co do jakości materiałów zastosowanych w chińskich samochodach. Tyle samo obawia się, że sieć salonów i serwis posprzedażowy wciąż nie dorównują europejskim producentom.
Jednocześnie widać sygnał poprawy. 62% ankietowanych uważa, że „zaplecze” marek chińskich może już konkurować z typowym dla tradycyjnych producentów.
Doświadczenie zakupowe pozostaje mocno „analogowe”. Włoski klient nadal trzyma się fizycznego salonu sprzedaży. Bezpośredni kontakt i jazda próbna są uznawane za niezbędne przez 8 na 10 osób.