Urodzinowy Volkswagen Golf GTI Edition 50 to jednocześnie gratka dla fanów motoryzacji i wspaniały hołd dla pierwszego hot hatcha w historii. Ale czy to najlepszy Golf GTI, jaki powstał? Jak to auto wypada na tle swoich poprzedników? Czas na odpowiedź.
Rok 1976 – wtedy wszystko się zaczęło. Podczas gdy w Polsce wprowadzono kartki na cukier, a na świecie założono firmy Apple i Microsoft, VW raz na zawsze odmienił świat motoryzacji. To właśnie w tym roku debiutował Golf GTI, dając początek erze hot hatchy.
Dzisiaj to auto wydaje się bardzo skromne. Jego silnik 1.6 rozwijał 110 KM, a od 0 do 100 km/h rozpędzało się ono w ok. 9-10 s. Ale sekretem GTI I była niska masa własna (ok. 810 kg), odpowiadająca za jego lekkość i reaktywność.
Obecnie świat motoryzacji wygląda zupełnie inaczej niż w 1976 r. i choćby z tego względu dobrze, że spalinowy Golf GTI wciąż z nami jest.
Bazujące na Clubsporcie Edition 50 to najmocniejsze i najszybsze wcielenie w historii tego modelu. Jako jedyne rozpędza się do 270 km/h i jest dostępne w zachwycającym zielonym kolorze Dark Moss Green.
Podobnie jak w innych ostrych Golfach, pod maską Edition 50 „siedzi” silnik 2.0 TSI. Wyciska z siebie 325 KM, co pozwala na „sprint do setki” w 5,3 s. To o 0,3 s szybciej niż w przypadku Clubsporta. Do tego dochodzi 7-biegowa przekładnia DSG, kierująca napęd na przednie koła.
| DANE TECHNICZNE I CENA | Volkswagen Golf GTI Edition 50 |
|---|---|
| Silnik | benzynowy, turbo |
| Pojemność skokowa | 1984 cm3 |
| Układ cylindrów/zawory | R4/16 |
| Moc maksymalna | 325 KM/b.d. |
| Maks. moment obrotowy | 420 Nm/2000 obr./min |
| Napęd | przedni |
| Skrzynia biegów | aut./7-biegowa |
| Dług./szer./wys./rozstaw osi | 430/179/145/263 cm |
| Masa własna | 1445 kg |
| Opony | 235/35 R19 |
| OSIĄGI, ZUŻYCIE PALIWA (dane prod.) | |
| Prędkość maksymalna | 270 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 5,3 s |
| Średnie zużycie paliwa | 7,6 l/100 km |
| CENA | 188 390 zł |
Zmian jest oczywiście więcej. Edition 50 seryjnie ma m.in. zawieszenie DCC Pro, obręcze 19'' i z tuzin plakietek krzyczących, że to wersja specjalna. Ale prawdziwym „paliwem” dla fanów sportu jest pakiet Performance (17 650 zł). Ścina on masę o 25 kg (do 1445 kg) i wprowadza specjalne tryby jazdy. Do tego dochodzą zmiany w konstrukcji obu osi, jak wzmocnione punkty mocowania czy krótsze sprężyny (-5 mm prześwitu). Przednie wahacze mają sztywniejsze tuleje, a ujemny kąt pochylenia kół zwiększa się z -1,33 do -2°.
Kropkę nad i stawiają lżejsze obręcze (-3,3 kg/szt.), półslicki (-1,2 kg/szt.) i częściowo tytanowy wydech (-12 kg).
Napis „GTI | 50” wylądował nawet na bocznych lusterkach. Są przytwierdzone do drzwi i odsunięte od narożników, co pozytywnie wpływa na widoczność. / fot. Volkswagen
Ale nawet w takiej „bojowej” wersji Edition 50 pozostaje typowym GTI. Czyli autem, które nie daje swoim kierowcy i pasażerom w kość. Adaptacyjne amortyzatory zapewniają bardzo szerokie ustawienia, a dźwięk silnika, wzmacniany głośnikami, można wyregulować osobno dla przechodniów i podróżnych. Owszem, przy prędkości ponad 100 km/h Edition 50 na gorszych drogach potrafi wpadać we wzdłużne bujanie, ale i tak spokojnie można nim ruszyć w dłuższą trasę.
Wewnątrz na pierwszy plan wysuwają się mocno wyprofilowane fotele w szkocką kratę. Poza tym znajdziemy tu metalowe nakładki na pedały w czerwonym kolorze czy kierownicę z logo Edition 50. Starter silnika czy dźwignia automatu są jak w każdym innym Golfie. Tak samo jakość, ale to akurat należy uznać za plus.
Wewnątrz wersji Edition 50 uwagę zwracają przede wszystkim detale, jak czerwone pedały, czy „jubileuszowy” napis na kierownicy. Poza tym to po prostu Golf. / fot. Volkswagen
W warunkach torowych Edition 50 od pierwszych metrów jest autem nieco bardziej zwartym niż Clubsport. Ma szybki i precyzyjny układ kierowniczy, dobrze ważący w dłoniach. Tak jak każde GTI prowadzi się łatwo, a jego silnik z impetem wchodzi na obroty.
Ale czy wydaje się szybsze niż Clubsport? Same przyspieszenia niespecjalnie na to wskazują, jednak bardziej chropowaty dźwięk wydechu z aktywnymi zaworami pozwala wierzyć, że jest inaczej.
Niestety, deszczowa aura podczas styczniowego dnia na torze Castelloli nie pozwala powiedzieć wiele więcej o tym aucie. Z pewnością opony Bridgestone Potenza zaskakująco dobrze spisują się w tych warunkach, stabilność jest wysoka, a skrzynia DSG szybko zmienia biegi, choć bez „strzału” w plecy.
I właśnie taki jest Golf GTI Edition 50. Dopracowany, szybki, łatwy w prowadzeniu, lecz wrażeniami wciąż niesięgający półki Civica Type R czy Megane RS. Ale Edition 50 z pewnością wyciska z Golfa maksymalne możliwości, zachowując jego uniwersalny charakter.
Czy to najlepszy Golf GTI w historii? Z pewnością ma mocnego rywala w postaci „siódemki” Clubsport ze skrzynią ręczną...
Kolejna edycja była już wyraźnie większa. Mierzyła 398 cm, a masa własna tego auta wynosiła od ok. 900 do nawet 1100 kg. Do produkcji trafiła z silnikiem 1.8 8V, ale w 1986 r. wprowadzono głowicę 16-zaworową, co przełożyło się na moc sięgającą 139 KM. Powstały też warianty 1.8 G60 (160 KM) i aż 210-konny Limited (wyprodukowano raptem 71 szt.).
GTI 3. generacji miało już 402 cm długości i silnik o pojemności 2.0, występujący zarówno z 8- jak i 16-zaworową głowicą. Moc? 115 lub 150 KM. 0-100 km/h, odpowiednio, w 10,4 lub 8,3-8,7 s. To auto było postrzegane jako dojrzalsze, ale i cięższe (od 1032 kg) niż poprzednik oraz o nieco mniej sportowym charakterze.
Wraz z tym wcieleniem Golf GTI wszedł w epokę turbodoładowania. Między jego przednimi kołami znalazła się jednostka 1.8 20V o mocy 150 lub 180 KM. To auto oferowano również z mocniejszymi silnikami, jak 2.3 VR5, ale także jako... GTI TDI (1.9). Samochód mierzył 415 cm długości i ważył od ok. 1162 kg.
Podstawowy wariant GTI tej generacji miał już minimum 200 KM, wyciskane z silnika 2.0 turbo. Wraz z wyraźnym przyrostem mocy zwiększyła się masa własna (od ok. 1336 kg), ale nadwozie urosło tylko o 5 cm. Osiągi? 0-100 km/h w 7,2 lub 6,8 s (limitowany 230-konny wariant Edition 30).
Nadwozie praktycznie nie urosło względem poprzednika. Pod maską też znalazł się silnik 2.0 TSI (210 KM lub 235 KM w Edition 35). Skrzynia ręczna lub DSG, 0-100 km/h w 6,6-6,9 s. „Szóstka” zyskała elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego XDS, mającą za zadanie poprawić trakcję i niwelować podsterowność.
Golf VII powstał na platformie MQB, która obecnie stanowi podstawę bardzo wielu modeli koncernu VW. Także tu pod maską znalazło się 2.0 TSI o mocy 220 lub 230 KM – w wersji Performance. Po liftingu moc wzrosła do, odpowiednio, 230 i 245 KM. Wraz z „7” pojawił się sportowy wariant Clubsport o mocy od 265 do nawet 310 KM.
Golf VIII to tak naprawdę mocno zmodernizowany poprzednik. Początkowo jego silnik wytwarzał 245 KM, aby po liftingu otrzymać dodatkowe 20 KM. W przypadku Clubsporta to nawet 300 KM. W 2024 r. VW Golf GTI oficjalnie stracił ręczną skrzynię biegów, co wynika m.in. z rygorystycznych norm emisji spalin.