Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
BMW M Neue Klasse przód
Fot. BMW
Nowości

Coraz bliżej pierwszego elektrycznego BMW M: nowe zdjęcia i informacje

Jeszcze w tym roku BMW zaprezentuje model i3, czyli elektryczny odpowiednik klasycznej serii 3 pochodzący już z linii Neue Klasse. Na odmianę M też nie trzeba będzie długo czekać, bo ma zadebiutować w przyszłym roku. Właśnie pojawiły się nowe zdjęcia i informacje na jej temat.

Najbliższe lata będą dla BMW wyjątkowo intensywne, bo firma deklaruje, że do 2028 roku zostanie zaprezentowanych łącznie 40 nowych modeli oraz wersji. Absolutnie kluczowe jest w tym kontekście stworzenie Nowej Klasy (Neue Klasse po niemiecku), która okazuje się najpotężniejszą inwestycją w historii BMW.

Neue Klasse to bowiem coś znacznie większego niż tylko nowa stylistyka, platforma czy poszczególne rozwiązania techniczne. Łączy bowiem elektromobilność, cyfryzację, gospodarkę w obiegu zamkniętym, nowe systemy infotainment czy zaawansowane procesy produkcyjne w całościowy program, który zdefiniuje przyszłe auta BMW. Pierwszym, w którym można zobaczyć, jak duże zmiany, tak w wyglądzie, jak i zastosowanych technologiach, niesie Neue Klasse, jest pokazany we wrześniu br. SUV iX3. A na ciąg dalszy rewolucji nie trzeba będzie długo czekać.

Elektryczna „trójka”

Kolejnym samochodem z linii Neue Klasse, którego produkcja rozpocznie się w połowie 2026 r., będzie elektryczny sedan segmentu średniego, odpowiednik serii 3 nazwany i3 (w 2027 r. do odmiany 4d dołączy kombi). Powstaje na tej samej co iX3 platformie technologicznej, z zastosowaniem elektrycznego napędu 6. generacji. Użyto w nim m.in. nowych silników i akumulatorów trakcyjnych o 20% większej niż w poprzednich gęstości energetycznej.

Za bardzo szybkie ładowanie, do 400 kW, odpowiada m.in. 800-woltowa architektura. Obecnie jedyna bateria, jaka trafiła do iX3, ma pojemność 108,7 kWh netto i gwarantuje zasięg do 805 km, zatem w mniejszym i bardziej opływowym i3 można oczekiwać jeszcze lepszego rezultatu. Nowe i3 pojawi się w kilku wariantach silnikowych o zróżnicowanej mocy, z napędem na cztery koła (jak debiutujące iX3 50 xDrive o mocy 469 KM) lub na tylne.

Ale Neue Klasse to nie tylko silniki, ale też m.in. całkiem nowa architektura elektroniczna, z czterema superkomputerami zawiadującymi kluczowymi obszarami działania auta, w tym tzw. Heart of Joy, który nadzoruje pracę napędu i funkcji odpowiadających za dynamikę prowadzenia. Elektryczna „trójka” otrzyma też oczywiście zestaw najnowszych cyfrowych technologii w kabinie, czyli przede wszystkim system sterowania Panoramic iDrive z wyświetlaczem niemal na całej szerokości podszybia.

Spalinowa trójka nadal w ofercie

Debiut i3 nie oznacza, że z gamy zniknie dotychczasowa spalinowa seria 3. Wręcz przeciwnie – pod koniec 2026 r. ma się ona pojawić po naprawdę poważnej transformacji (zmiana nazwy serii z G20 na G50), tak by pozostać konkurencyjną i przede wszystkim nadal dać klientom wybór napędu, z jakim chcą kupić samochód.

Pod względem wizualnym zostanie upodobniona do i3, a co za tym idzie także innych modeli, które przejmą założenia stylizacyjne Neue Klasse. W „trójce” zostaną zastosowane też nowe rozwiązania z dziedziny elektroniki pokładowej, np. panoramiczny kokpit.

Do wyboru ma pozostać szeroka paleta silników, w tym małych i dużych benzynowych, diesli i zapewne także hybryd plug-in. Wszystkie jednostki spalinowe mają spełniać normę Euro7 i powszechny będzie w nich układ MHEV (także w przypadku topowego M3).

Elektryczne M3 już w 2027 roku

Zapiekłym przeciwnikom elektryfikacji może bardzo przeszkadzać to, że M3 stanie się elektryczne (nie ma jeszcze oficjalnej informacji, o tym, jaką nazwę przyjęto, może to być np. M i3 lub i3 M), ale powinno ich pocieszyć to, że „zwykłe” M3 na benzynę też pozostanie w ofercie. A mniej ortodoksyjnym fanom „emek” wprowadzenie elektrycznego napędu pozwolić korzystać z nowych możliwości, jakie on daje. 

W aucie zastosowanie znajdą dwie elektryczne jednostki BMW M eDrive (bazujące na technologii BMW Gen6 z Neue Klasse) na przedniej i tylnej osi. Są one najmocniejszymi napędami, jakie kiedykolwiek zastosowano w BMW M. W obu jednostkach silniki elektryczne są rozmieszczone równolegle, a każdy z nich przekazuje moc do jednej przekładni na koło. Co ważne, przednia oś może zostać całkowicie odłączona. W efekcie elektryczne M3 staje się klasyczną „tylnonapędówką”. Poprawia to także wydajność i wydłuża zasięg (np. podczas długiej jazdy autostradowej). Układ napędowy umożliwia sterowanie momentem obrotowym i mocą dla każdego koła z osobna, co zapewnia optymalną trakcję, ciągły rozdział momentu obrotowego między elektrohydraulicznym układem hamulcowym a silnikami elektrycznymi oraz maksymalizację rekuperacji energii hamowania (najwyższe wartości w ramach elektrycznego napędu Gen6 i spośród wszystkich modeli BMW Neue Klasse).

Zastosowanie specjalnie opracowanego oprogramowania sterującego BMW M Dynamic Performance Control otwiera nowe możliwości w zakresie dynamiki jazdy – nie do uzyskania w samochodach z klasycznym, spalinowym napędem. 

Na razie nie podano żadnych wartość KM (mówi się, że może to być nawet 1000), ale jak zaznaczono, takich osiągów nie miało dotąd żadne seryjne auto BMW M. Samochód otrzyma też różne, predefiniowane tryby jazdy, system symulowania zmiany biegów oraz ma generować wyjątkowy dźwięk podczas jazdy.

Akumulator trakcyjny będzie mieć pojemność przekraczającą 100 kWh i został specjalnie dostosowany do wymagań pojazdów o wysokich osiągach. Nacisk położono na możliwość wykorzystania auta nie tylko w warunkach drogowych, ale także torowych (m.in. zmodyfikowano skład chemiczny ogniw) – akumulator wysokonapięciowy w BMW M Neue Klasse oferuje jeszcze wyższą moc szczytową i moc ładowania niż ten, który trafi do standardowego i3 Neue Klasse. Obudowa akumulatora pełni również funkcję elementu konstrukcyjnego pojazdu i jest połączona z przednią oraz tylną osią, co zwiększa sztywność całego pojazdu.

Istotnym aspektem przy konstruowaniu nowego BMW M, jest to, by auto było możliwie lekkie (co w przypadku „elektryków” jest zadaniem szczególnie trudnym, ze względu na ciężkie ogniwa zasilające). Właśnie z tego względu BMW M po raz pierwszy wprowadzi elementy z włókien naturalnych (bogate doświadczenie w zakresie trwałości, produkcji i integracji włókien naturalnych zdobyto w sportach motorowych od 2019 roku). Materiał ten oferuje właściwości podobne do włókna węglowego, ale podczas jego produkcji emitowane jest o ok. 40% mniej emisji dwutlenku węgla. 

bmw-m_neue-klasse-przod
BMW M electric mają cechować m.in. duży zasięg, ultraszybkie ładowanie dzięki technologii 800-woltowej oraz bardzo wydajna rekuperacja.
fot. BMW
bmw-m_neue-klasse-bok
Każdy z silników napędza osobne koło.
fot. BMW
bmw-m_neue-klasse-tyl
Na razie kamuflaż jest na tyle duży, że w zasadzie nie zdradza żadnych detali stylizacji auta. 
Fot. BMW
bmw-m_neue-klasse-naped
Elektryczne BMW M otrzyma dwie jednostki napędowe (przednią i tylną) oraz cztery silniki. 
Fot. BMW
bmw-m_neue-klasse-naped-1
Akumulator trakcyjny ma ponad 100 kWh pojemności.
Fot. BMW
bmw-m_neue-klasse-kompozyty
W BMW M EV pojawią się kompozyty z włóknami naturalnymi zamiast karbonu. 
Fot. BMW

Czytaj także