Rok 2026 zapowiada się u Mercedesa wyjątkowo pracowicie. Producent szykuje prawdziwy wysyp nowości, nazywany przez niego „największym programem premier produktowych i technologicznych”. Jakie nowe modele zobaczymy w ciągu najbliższych 12 miesięcy?
Pierwszą tegoroczną premierą marki ze Stuttgartu będzie gruntownie zmodernizowana klasa S. Zapowiedziano ją na 29 stycznia. Co się zmieni? Nadwozie, technologie pokładowe, a nawet układy napędowe. Niedługo później zostanie pokazany Maybach, oparty na tym samochodzie.
„Największy program premier produktowych i technologicznych w historii” obejmie ponadto pierwszą klasę C bez silnika spalinowego. Pod względem technicznym powinna ona mieć dużo z modelu GLC z technologią EQ.
Ten elektryczny SUV, pokazany we wrześniu 2025 roku, na razie dostępny jest wyłącznie w jednej, bardzo mocnej odmianie 400 4Matic. Oznacza to zastosowanie dwóch silników o łącznej mocy 490 KM. Czerpią one prąd z akumulatora trakcyjnego, wyróżniającego się pojemnością 94,5 kWh, co przekłada się na zasięg 672 km.
W przypadku elektrycznej klasy C należy spodziewać się możliwości pokonania większej liczby kilometrów na pełnej baterii. Jej ładowanie w GLC EQ jest możliwe z mocą 330 kW.
W tym roku Mercedes ma także poprawić wygląd swoich największych SUV-ów, czyli GLE i GLS. Ale z perspektywy sprzedaży ważniejszy jest inny model. To zupełnie nowe GLA, które również pojawi się w wersji czysto elektrycznej.
Ma ono zastąpić EQA. Mercedes obecnie konsoliduje bowiem modele spalinowe i elektryczne w jedną gamę o ujednoliconej stylistyce. Ruch ten wynika z marnej sprzedaży samochodów, określanych jako EQ, w tym EQE (wycofane z produkcji) i EQS-a.
Ponad dekadę po modelu SLS AMG Electric Drive, zbrojne ramię Mercedesa z siedzibą w Affalterbach ma pokazać swój pierwszy model elektryczny, zbudowany na specjalnie przygotowanej platformie.
Jego zapowiedzią był zeszłoroczny koncept GT XX. Seryjny samochód będzie elektryczną superlimuzyną, która zastąpi czterodrzwiowe AMG GT. W 2027 roku do tego auta dołączyć ma również SUV na prąd.
Zapowiedziany został także powrót klasy G Cabriolet. Ma być to czterodrzwiowa terenówka z chowanym miękkim dachem. Jej debiut nastąpi pod koniec 2026 roku. Co ciekawe, w samym 2025 roku na klasę G skusiła się rekordowa liczba klientów. Było ich około 50 000, co jest najlepszym wynikiem w historii tego modelu.
Niestety, Mercedes zamknął 2025 rok spadkiem dostaw o 9% – do poziomu do 1 800 800 egzemplarzy. Ale spodziewana fala nowości ma pomóc wrócić mu do gry.
W tle pojawia się też wątek, o którym oficjalnie nie mówi się wprost, ale wisi w powietrzu. Otóż klasa C z silnikiem spalinowym może przejść lifting w połowie cyklu produkcyjnego. To istotne zwłaszcza dla mocno krytykowanego AMG C63, zaopatrzonego w hybrydowy układ napędowy, oparty na 2-litrowej jednostce 4-cylindrowej.
A co z małą klasą G? Jej premiera może nastąpić dopiero w 2027 roku, jednak oficjalnej daty wciąż nie ma.