Serwis pod patronatem magazynu Motor
Serwis pod patronatem magazynu Motor
test chińskiego zestawu do usuwania wgnieceń z karoserii
fot. Robert Magdziak/Motor
Porady

Samodzielne usuwanie wgnieceń na karoserii. Test zestawu za 60 zł. Czy działa?

Usuwanie wgnieceń bez lakierowania (PDR) potrafi kosztować setki, a czasem i tysiące złotych. Czy da się to ogarnąć samemu za… 60 zł? Sprawdziliśmy tani zestaw z chińskiego sklepu. Na przykładzie wgniecenia na klapie 20-letniej Toyoty Yaris pokazujemy krok po kroku, co można zrobić samodzielnie i tanio, a gdzie zaczynają się ograniczenia tej metody.

Codzienna eksploatacja samochodu wiąże się z ryzykiem powstawania uszkodzeń na karoserii. Zwłaszcza podczas jazdy w mieście nadwozie narażone jest na obicia lakieru, obtarcia czy powstawanie wgnieceń. Do tych najczęściej dochodzi wskutek uderzeń drzwi innych aut, koszyków w centrum handlowym czy w wyniku niegroźnych kolizji z innymi pojazdami. 

Tzw. wgniotki na karoserii mogą pojawić się też bez udziału innych uczestników ruchu. Oparty rower, zamykająca się brama czy spadający z drzewa orzech to zagrożenia czyhające na nasze auto pod domem.

Jedną z częstych przyczyn powstawania wgnieceń na karoserii jest też gradobicie. Spadające z nieba bryłki lodu są w stanie w kilka minut spowodować kilkadziesiąt, a nawet kilkaset wgnieceń na dachu, pokrywie silnika czy słupkach. Co robić w przypadku powstania podobnych uszkodzeń?

Naprawa bez lakierowania

Tradycyjne metody blacharskie przewidują wypchnięcie uszkodzonego elementu od wewnątrz, zaszpachlowanie pozostałych nierówności i polakierowanie. Jednak takie działanie ma swoje wady. Przede wszystkim obniża wartość samochodu. O ile powtórnie lakierowany błotnik może być powodem do zbijania ceny przez kupującego, o tyle szpachlowany dach najczęściej spowoduje odstąpienie od transakcji. Nawet gdy sprzedający jest w stanie udowodnić, że naprawa była związana z gradobiciem czy kolizją z bramą garażową, ciężko będzie sprzedać samochód z naprawianym dachem. 

Poza tym tradycyjne naprawy blacharsko-lakiernicze są czasochłonne oraz wymagają demontażu i ponownego pasowania elementów nadwozia. Do tego dochodzi ryzyko odznaczania się świeżo polakierowanej części na tle reszty karoserii.

Coraz większą popularnością cieszą się usługi firm świadczących usługi naprawy PDR (Paintless Dent Repair – z ang.: naprawa wgnieceń bez lakierowania). Taka metoda opiera się na wyciąganiu i wypychaniu wgnieceń przy użyciu kosztownych narzędzi. Tego typu prace wymagają też od techników dużego doświadczenia. 

Za usuwanie wgniotek metodą PDR trzeba zapłacić od kilkuset złotych za proste naprawy do kilku tysięcy w przypadku gradobicia.

Czy da się samodzielnie?

Postanowiliśmy sprawdzić, czy osoba bez doświadczenia jest w stanie wyciągnąć wgniecenie przy użyciu taniego zestawu z chińskiego sklepu internetowego. Test przeprowadziliśmy na wgnieceniu klapy 20-letniej Toyoty Yaris. 

Chiński zestaw do usuwania wgnieceń

  • Cena: 59,99 zł
chinski-zestaw-do-usuwania-wgniecen-z-karoserii
fot. Robert Magdziak/Motor
  • Umożliwia naprawę wgnieceń bez prac blacharskich 
  •  Przeznaczony do wyciągania przy użyciu kleju
  •  Zawiera niezbędne kleje, narzędzia i akcesoria

W opakowaniu znajdują się różnego kształtu adaptery do przyklejania w miejscu uszkodzenia. Ponadto zestaw zawiera pistolet oraz kleje do aplikacji na gorąco, a także urządzenia umożliwiające pociąganie za przyklejone do nadwozia adaptery. Są też różnego kształtu pobijaki do usuwania wybrzuszeń oraz młotek. Zestaw zawiera też pojemnik na rozpuszczalnik i plastikowe szpatułki.

Sprawdzamy działanie zestawu do wyciągania wgnieceń karoserii

1. Ocena rodzaju i wielkości uszkodzenia

test-chinskiego-zestawu-do-usuwania-wgniecen-
fot. Robert Magdziak/Motor

Test przeprowadziliśmy na 20-letniej Toyocie Yaris, której nadwozie nosiło ślady eksploatacji w mieście. Na karoserii auta dało się znaleźć mniejsze i większe wgniotki. Do testu wybraliśmy sporych rozmiarów wgniecenie zlokalizowane na klapie bagażnika, które z jednej strony miało łagodną, a z drugiej ostrą krawędź. Przed przystąpieniem do prac nadwozie Toyoty dokładnie umyliśmy i osuszyliśmy. 

2. Przyklejanie adapterów

test-chinskiego-zestawu-do-usuwania-wgniecen-5
fot. Robert Magdziak/Motor

Zgodnie z instrukcją przykleiliśmy kilka adapterów w środkowej części uszkodzenia. Warto pamiętać, aby dobrze rozgrzać pistolet do kleju. Gorącą substancję należy umieścić na powierzchni adaptera, po czym docisnąć do nadwozia. Trzeba użyć odpowiedniej siły, by grubość kleju pomiędzy elementami miała około 2 milimetrów. Przyklejone adaptery należy pozostawić do wyschnięcia kleju – na kilkadziesiąt sekund.

3. Pociąganie za blachę

test-chinskiego-zestawu-do-usuwania-wgniecen-7
fot. Robert Magdziak/Motor

Do pociągania za przyklejone adaptery służy specjalne urządzenie. Opiera się je za pomocą regulowanych stóp o blachę, a dzięki dźwigni można płynnie regulować siłę, z jaką mechanizm pociąga za blachę. Klej aplikowany na gorąco okazał się bardzo skuteczny – blacha wracała do pierwotnego kształtu, a adaptery nie odrywały się od niej. Czynność należy powtarzać do skutku, przyklejając adaptery w różnych miejscach.

4. Odklejanie adapterów

test-chinskiego-zestawu-do-usuwania-wgniecen-3
fot. Robert Magdziak/Motor

Okazuje się, że solidnie przyklejone do blachy adaptery da się odkleić w łatwy sposób. Wystarczy spryskać je rozpuszczalnikiem izopropylowym i chwilę poczekać. Pod wpływem substancji spoina słabnie i adaptery odklejają się po pociągnięciu ręką. Resztki kleju usuwa się za pomocą plastikowej szpatułki.

5. Spolerowanie miejsca naprawy

test-chinskiego-zestawu-do-usuwania-wgniecen-6
fot. Robert Magdziak/Motor

Po zakończeniu prac miejsce wyciągania wgniecenia dokładnie wytarliśmy szmatką nasączoną izopropanolem. Po upewnieniu się, że wszystkie pozostałości kleju zostały usunięte, miejsce naprawy spolerowaliśmy przy użyciu pasty lekkościernej. Dzięki temu usunęliśmy drobne rysy powstałe podczas prac.

6. Ocena efektu końcowego 

test-chinskiego-zestawu-do-usuwania-wgniecen-9
fot. Robert Magdziak/Motor

Na pierwszy rzut oka zestaw spełnił swoją rolę – duże wgniecenie zniknęło. Jednak kontrola przy użyciu lampki inspekcyjnej ujawniła wiele małych deformacji w obrębie prac, których usunięcie wymaga dużego doświadczenia i wypychania od wewnątrz. Wprawdzie po naprawie klapa wygląda lepiej, ale wciąż ma wgniecenia. 

To warto wiedzieć

Jak robią to profesjonaliści?

usuwanie-wgniecen-z-karoserii
fot. Robert Magdziak/Motor

Profesjonalne naprawy metodą PDR bazują na odpowiednich narzędziach i dużym doświadczeniu techników. Wiedzą oni, w którym miejscu zacząć naprawę i jak dostać się od wewnątrz do uszkodzenia. Takie prace często wymagają demontażu obić tapicerskich czy całych elementów, takich jak np. drzwi. Koszt usunięcia wgniecenia w profesjonalnym studiu PDR zaczyna się od 150 zł za proste w naprawie uszkodzenie.

Podgrzanie lakieru

Warto pamiętać, aby przed przystąpieniem do prac podgrzać miejsce naprawy za pomocą suszarki do włosów lub opalarki. Pozwoli to zmniejszyć ryzyko pęknięcia lakieru.

Dodatkowe uszkodzenia

test-chinskiego-zestawu-do-usuwania-wgniecen-8
fot. Robert Magdziak/Motor

Decydując się na samodzielną naprawę wgnieceń, należy zachować ostrożność podczas prac. Opierając urządzenie w niewłaściwy sposób, możemy spowodować powstanie nowych wgnieceń lub pęknięcie elementów, np. kloszy lamp.

Test chińskiego zestawu do usuwania wgnieceń: podsumowanie

test-chinskiego-zestawu-do-usuwania-wgniecen-4
fot. Robert Magdziak/Motor

Przeprowadzony przez nas test pokazał, że za pomocą taniego zestawu do wyciągania wgnieceń da się poprawić wygląd uszkodzonego elementu. Jednak przywrócenie pierwotnego kształtu wgniecionej karoserii jest znacznie trudniejsze. Pomimo kilkugodzinnych prób nie udało nam się wyprostować pofalowanej blachy na klapie bagażnika. Takie możliwości daje jedynie profesjonalne wypychanie wgnieceń metodą PDR. Technicy dysponujący profesjonalnymi narzędziami i dużym doświadczeniem są w stanie wyciągać oraz wypychać od wewnątrz podobne uszkodzenia, przywracając oryginalny kształt blachy bez lakierowania.

Czytaj także