Alpina przez lata była więcej niż tylko tunerem samochodów i miała swoje wierne grono fanów. Teraz zaczyna zupełnie nowy rozdział – już pod skrzydłami BMW – a kierunek, w którym pójdzie, zdradza koncept Vision BMW Alpina.
Alpina przez lata działała na podwórku BMW i za jego zgodą. Pomysł na biznes był prosty. Kupowano od niego auta i przerabiano tak, aby stały się jeszcze mocniejsze, wygodniejsze oraz bardziej ekskluzywne.
Firma, założona przez Burkarda Bovensiepena w 1965 roku, od 1983 roku jest uznawana przez Federalne Ministerstwo Transportu jako producent samochodów. Przez lata powstało wiele wspaniałych modeli Alpiny, jak choćby B10 Bi-Turbo czy B5.
10 marca 2022 roku BMW ogłosiło zamiar przejęcia praw do tej marki. Tak się stało 1 stycznia 2026 roku – od tego momentu BMW Alpina funkcjonuje już w strukturach BMW Group. Teraz zaś pokazano kierunek, w którym zmierza.
Vision BMW Alpina mierzy 5,2 m długości i ma nadwozie typu coupe. Jest ono większe i bardziej okazałe niż ostatniej serii 8, oferowanej w latach 2018-2025. Już same wymiary tego auta pokazują, że ma być ono szybkim i wygodnym „krążownikiem”, a nie modelem w stylu M GmbH.
Stylistycznie koncept odcina się od najnowszych BMW. Ma wąskie reflektory, wysokie i ścięte nerki oraz pięknie narysowany tył. To zdecydowanie inny język niż w modelach Neue Klasse, takich jak elektryczne i3 czy iX3.
We wnętrzu Vision BMW Alpiny pojawia się cyfrowy układ Panoramic Vision, znany z najnowszych modeli BMW. Ekran rozciąga się u podstawy przedniej szyby, a centralny wyświetlacz ma kształt rombu. Obok niego dodano osobny ekran dla pasażera.
Kabina została zbudowana wokół czterech niezależnych foteli, wykończonych dwukolorową tapicerką. Ciekawostkę stanowią wysuwane kryształowe kieliszki, umieszczone na tunelu środkowym. Mimo że to detal, stanowią one zaproszenie do świata, w którym liczą się nie tylko osiągi i technologia, ale też komfort pasażerów oraz poczucie obcowania z czymś wyraźnie bardziej ekskluzywnym niż zwykły samochód.
Już na pierwszy rzut oka widać, że Vision BMW Alpina nie jest kolejnym elektrykiem w bawarskim portfolio. Cztery owalne końcówki układu wydechowego i długi przód jasno zapowiadają klasyczny układ napędowy. I tak jest w rzeczywistości.
BMW potwierdza obecność silnika V8, ale nie ujawnia jego szczegółów technicznych. Wiele wskazuje jednak na to, że nie będzie on elementem układu hybrydowego. Taki kierunek zasugerował Oliver Viellechner – szef BMW Alpina – w rozmowie z portalem Top Gear.
Na razie można przypuszczać, że pierwszy model nowej Alpiny będzie miał solidną liczbę koni mechanicznych pod maską, ale ma stanowić przede wszystkim połączenie komfortu, osiągów i luksusu.
Vision BMW Alpina otrzymał specjalny tryb jazdy Comfort+, czyli jeszcze bardziej „zrelaksowany” niż klasyczny Comfort, znany z licznych modeli BMW. A to dobitnie świadczy o charakterze tego samochodu.
BMW nie potrzebuje drugiego działu M GmbH. Potrzebuje natomiast marki, która pozwoli wejść w przestrzeń modeli droższych, bardziej ekskluzywnych i mniej oczywistych niż klasyczne auta z Monachium.
Vision BMW Alpina jest właśnie takim sygnałem, ale pierwszy model po przejęciu przez BMW nie będzie coupe, lecz luksusową limuzyną w duchu „siódemki”, co potwierdził Viellechner. A sama marka BMW Alpina – jak wprost komunikuje BMW – ma wypełnić lukę między BMW a Rolls-Royce’em
Premiera tego auta nastąpi w przyszłym roku. Na rynku będzie ono rywalizowało z modelami Maybacha czy Bentleya.