BMW otwiera kolejny rozdział w historii swojej najpopularniejszej serii. Zupełnie nowe i3 to nie tylko pierwsza elektryczna „trójka”, ale też technologiczny przełom – z zasięgiem do 900 km, ładowaniem 400 kW i nową architekturą opartą na platformie Neue Klasse.
BMW wchodzi w premierę nowego i3 z mocnej pozycji finansowej. Grupa zakończyła 2025 rok z zyskiem przed opodatkowaniem przekraczającym 10 mld euro, mimo coraz trudniejszego otoczenia rynkowego i wyższych obciążeń celnych.
Poprzedni rok był dla BMW zresztą bardzo ważny. We wrześniu światło dzienne ujrzał pierwszy model oparty na długo zapowiadanej, przełomowej platformie Neue Klasse. Było to elektryczne iX3. Ale Neue Klasse to znacznie więcej. To również inny niż do tej pory projekt kokpitu czy wygląd nadwozia.
Teraz do gamy BMW dołącza drugi model z jej nowego rozdania. Jest nim zupełnie nowe i3, które nie ma nic wspólnego z poprzednikiem, określanym tą samą nazwą. Za to stanowi najbardziej przełomowe wcielenie „trójki” i pierwsze z napędem elektrycznym.
Nowe BMW i3 na razie występuje wyłącznie w wersji 50 xDrive, dysponującej dwoma silnikami elektrycznymi nowej generacji (synchronicznym z tyłu i asynchronicznym z przodu) o łącznej mocy 469 KM (645 Nm).
Silniki czerpią prąd z baterii trakcyjnej o ogniwach cylindrycznych, cechujących się o 20% większą gęstością energetyczną niż tradycyjne. Akumulator wykorzystuje konstrukcję cell-to-pack i stanowi integralny element nadwozia (tzw. pack-to-body), co przekłada się m.in. na wyższą sztywność skrętną i lepszą efektywność.
Nowa, elektryczna „trójka”, podobnie jak iX3, korzysta z 800-woltowej instalacji elektrycznej, co procentuje bardzo szybkim ładowaniem. Pik mocy wynosi 400 kW, przekładając się na 400 km dodanego zasięgu w ciągu 10 minut.
Ładowarka pokładowa opcjonalnie może dysponować 22 kW. Ponadto do dyspozycji są m.in. funkcje V2L, V2H czy V2G. Pierwsza z nich pozwala na podłączenie zewnętrznych urządzeń elektrycznych, druga zamienia „trójkę” w domowy wallbox, a trzecia umożliwia oddawanie prądu z powrotem do sieci.
Niemcy obiecują zasięg swojego najnowszego dziecka na poziomie 900 km, zgodnie z cyklem WLTP. To bardzo dużo.
BMW i3 wciąż zachowuje proporcje sedana, ale są one określane przez producenta jako układ „2.5-box”. Wygląd? Przód, łączący grill i cztery lampy w jedną sygnaturę świetlną, zdecydowanie nawiązuje do iX3, natomiast tył to zupełnie inna bajka. Z boku można zauważyć również bardzo długi rozstaw osi z krótkimi zwisami.
Nadwozie mierzy 476 cm długości, 186 cm szerokości i 148 cm wysokości, a odstęp pomiędzy osiami to niemal 290 cm. Dla porównania, w przypadku dotychczasowej generacji było to, odpowiednio, 471, 183, 144 i 285 cm.
Kokpit zaprojektowano z naciskiem na kierowcę oraz cyfrowe doświadczenia. BMW Panoramic iDrive wyświetla informacje na całej szerokości przedniej szyby. Uzupełniają go centralny ekran o przekątnej 17,9” oraz opcjonalny wyświetlacz 3D Head-Up.
Całość działa na bazie BMW Operating System X i obsługuje sterowanie dotykowe, głosowe przez komendę „Hey, BMW” oraz haptyczne. Nowa architektura opiera się na czterech superkomputerach zarządzających jazdą, systemami wsparcia i infotainmentem. Ich wydajność ma być nawet 20 razy wyższa niż wcześniej, a rozwój funkcji ma odbywać się także zdalnie przez aktualizacje.
Za prowadzenie odpowiada system Heart of Joy, który działa do 10 razy szybciej niż poprzednie rozwiązania. Odpowiada on za zarządzanie napędem, hamulcami, wybranymi funkcjami układu kierowniczego, a także procesami ładowania i rekuperacji. Dzięki niemu nowe BMW i3 ma oferować wyjątkowo płynne, pewne i intuicyjne prowadzenie.
Przedstawiciele marki z Monachium nie szczędzą pochwał również nisko położonemu środkowi ciężkości, nowemu zawieszeniu oraz takiemu działaniu systemów wsparcia, w którym mają one pomagać kierowcy bez odbierania mu kontroli nad samochodem. Niemcy określają to mianem Symbiotic Drive.
Produkcja nowego BMW i3 ruszy w sierpniu 2026 roku w Monachium. Pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów jesienią 2026 roku. W kolejnych latach zakład ma przejść w pełni na produkcję elektrycznych modeli Neue Klasse.
Co ważne, przyszłe wcielenie spalinowej „trójki” też otrzyma wygląd w stylu i3 oraz zbliżoną architekturę kokpitu. Kiedy zadebiutuje? Zapewne niedługo.